Dziennik Zachodni » Sport » Najdalej w historii: Lekkoatleta z Czeladzi pobił rekord...

Najdalej w historii: Lekkoatleta z Czeladzi pobił rekord świata

Data dodania: 2010-09-03 07:00:17 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 07:00:17

Dziennik Zachodni

Tomasz Kuczyński

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Najdalej w historii: Lekkoatleta z Czeladzi pobił rekord świata

Tak Krzysztof Brzozowski cieszył się po zdobyciu złotego medalu w Singapurze (© ARCHIWUM PŁOMIENIA SOSNOWIEC)

Choć ma dopiero 17 lat, już jest porównywany do takich mistrzów jak Władysław Komar i Tomasz Majewski. Trudno się dziwić, bo Krzysztof Brzozowski, kulomiot z Czeladzi niedawno zdobył złoty medal Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Singapurze, gdzie zaliczył odległość 23,23 m, co jest nieoficjalnym rekordem świata. To pierwszy zawodnik w historii, który pchnął pięciokilogramową kulą ponad 23 metry!

Konkurs stał na niesamowitym poziomie. Faworytem był Jackson Gill z Nowej Zelandii, ale go pokonałem - cieszy się zawodnik Płomienia Sosnowiec.

O Brzozowskim zrobiło się głośno, jednak nie sprawia wrażenia kogoś, komu mogłaby uderzyć woda sodowa do głowy.

- Żaden kulomiot w historii, niezależnie od kategorii i wagi kuli nie rzucił tak daleko - cieszy się ojciec zawodnika, Kazimierz Brzozowski (rekord świata należy do Amerykanina Randy Barnesa, 23,12 - red.). - Nie obawiam się o to, że Krzysztof osiądzie na laurach, bo znam jego charakter. To dobrze ułożony chłopak, nie ma też problemów z nauką.

- Nie myślę o sławie czy pieniądzach.
∨ Czytaj dalej
Trenuję ten sport dla własnych ambicji, żeby osiągać jak najlepsze rezultaty - podkreśla młody kulomiot. - Kiedy stałem na podium i usłyszałem nasz hymn, byłem bardzo wzruszony, poczułem, że zrobiłem coś ważnego dla Polski. Medal wręczała mi Irena Szewińska.

Z dekoracją medalistów wiąże się zabawna sytuacja, związana z dresem, który miał na sobie nasz mistrz. Brzozowski sprawiał wrażenie nieco usztywnionego, nie tylko ze względu na powagę sytuacji... - Nie wiem, jak to się stało, ale zapomniałem zabrać ze sobą na stadion moją bluzę z dresu - śmieje się czeladzianin. - Dopiero w trakcie konkursu zauważyłem ten brak. Gdy kończyłem rzucanie, akurat kolega startował na 200 metrów. Rzutnia była blisko bloków startowych, więc mój trener Andrzej Kurdziel podał mi bluzę, która okazała się na mnie za ciasna. Zakładałem ją z pięć minut! Zamek zasunąłem tylko do połowy. Nie mogłem nawet podnieść rąk do góry, bo bałem się, że bluza puści na plecach.

Brzozowski, jak sam mówi, już z dwieście razy słyszał pytanie dlaczego został kulomiotem, skoro większość młodych chłopaków chce być piłkarzami.

- Zawsze byłem związany ze sportem, grałem w tenisa, siatkówkę, piłkę ręczną - podkreśla. - Szukałem dyscypliny, w której mógłbym się mocniej wybić. Wystartowałem w zawodach szkolnych w pchnięciu kulą, poszło mi fenomenalnie, zaskoczyłem wszystkich. Tata zawiózł mnie na stadion, zacząłem trenować i szybko przyszły rezultaty. Spodobało mi się to rzucanie i trenuję już prawie trzy lata. Gdy zaczynałem treningi, ważyłem 80 kilogramów, potem zacząłem dużo jeść i przytyłem 20 kilo! Teraz ważę 115 kg, przy wzroście 185 cm.

Krzysztof Brzozowski wiele czasu poświęca na sport, jednak nie zapomina o wykształceniu.

- Moje życie to w sumie monotonia. Tylko sport i szkoła, nie mam za bardzo czasu na inne sprawy. W ostatnich dwóch miesiącach byłem w domu tylko dziewięć dni. Chodzę do LO im. Korczaka w Sosnowcu. Jeśli zdrowie pozwoli, chciałbym również być dobrym zawodnikiem w kategorii seniorskiej. Jednak różnie z tym bywa, dlatego nie odpuszczam nauki. To rodzaj zabezpieczenia na przyszłość - kończy.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", poniedziałek 28.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.