W inscenizacji bierze udział około 200 osób. Poza aktorami teatru "Preventorium" mieszkańcy Będzina, młodzież oraz uczniowie najstarszych klas szkół podstawowych. Widowisko historyczne, choć spektakularne, prowokuje do pytania o granice rekonstrukcji. Czy dzieci powinny oglądać i brać udział w scenach z użyciem broni? - Jeśli jest to fachowo i zgodnie z prawdą historyczną pokazane, nie widzę w tym nic złego - podkreśla Iwona Więcławek-Wardyniec, psycholog z Czeladzi.
- Taka jest nasza historia. Oczywiście dzieci trzeba wcześniej przygotować, opowiedzieć. Bardziej drastyczny wpływ na ich psychikę mają gry komputerowe - dodaje. Rodzice dzieci z SP 1, 10, 11 i 6, które biorą udział w inscenizacji musieli wyrazić na to zgodę. Część odmówiła. Wcześniej nauczyciele na specjalnych lekcjach przedstawili tło historyczne i przygotowywali dzieci.
Pierwsze sceny rekonstrukcji to spokojne obrazy życia w gettcie. W kolejnych obrona bunkra i wywózka z getta.
- Impreza ma większy rozmach niż rok temu, ale scen dosłownych jest mniej. Scena ze strzałami nie rozegra się raczej na oczach widzów - mówi Andrzej Ciszewski, współreżyser, dyrektor teatru Preventorium.