Dziennik Zachodni » Wiadomości » Milówka Prusów: Osuwisko zabrało domy ZDJĘCIA

Milówka Prusów: Osuwisko zabrało domy ZDJĘCIA

Data dodania: 2010-09-05 17:14:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 17:47:10

Dziennik Zachodni

Łukasz Klimaniec

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Wszystko poszło w pierony - mówi gorzko Henryk Witos, mieszkaniec przysiółka Prusów w Milówce, którego strażacy musieli ewakuować wraz z rodziną. - Nie ma co tam wracać, w sobotę ziemia opadła tylko trochę, a teraz już jest głęboko na ponad metr - dodaje.

1/4
Milówka Prusów: Osuwisko zabrało domy ZDJĘCIA

Osuwisko Prusów

(© Lukasz Klimaniec)

Efekty osuwiska, jakie w piątek pojawiło się na terenie Przysiółka Prusów, w niedzielę były przerażające. Jeden z domów był w części rozsypany, zbocze rozprute dziurami przypominało ser szwajcarski, a coś, co kilka dni temu było drogą, wczoraj zamieniło się w błotną rzekę.

- To koniec świata, gdy na to się spojrzy - nie ukrywa Michał Romaniuk z Tychów, który wraz z ojcem Adamem i znajomymi wynosił wartościowe sprzęty z drewnianego domu. - Całe życie się tu mieszkało, przyjeżdżało na wakacje, były deszcze, wiatry, burze, ale czegoś takiego nie doświadczyliśmy - mówi.
20 centymetrów na dobę - w takim tempie według ekspertów osuwa się ziemia w przysiółku Prusów
Osuwisko w Milówce cały czas pracuje.
∨ Czytaj dalej
W nocy z soboty na niedzielę ziemia ze zbocza przesunęła się do potoku, niszcząc mur oporowy i całkowicie zasypując odcinek ul. Turystycznej. Droga została zupełnie zerwana i ludzie z 12 domostw (w sumie 58 osób) zostali odcięci od świata.

- Ci ludzie mają dojazd drogą terenową przez Suchą Górę, to taka okrężna trasa - wyjaśnia Marek Wojciuch z OSP w Milówce. - Ziemia powoli schodziła już od piątku, ścinaliśmy drzewa ze zbocza, by je odciążyć i by zatrzymać osuwisko. Ale natura była silniejsza - przyznaje.

Według ratowników, budynki, które zostały odcięte od części Milówki, nie są zagrożone uszkodzeniem przez osuwisko. Jednak trzy domy w Prusowie, z których wcześniej ewakuowano ludzi, lada dzień mogą zniknąć z powierzchni ziemi.

Grunt nadal pracuje



Na tym terenie już nie będzie można mieszkać - mówią geolodzy. W niedzielę przedstawiciele Państwowego Instytutu Geologicznego dokonywali wstępnych ocen osuwiska i pierwszych pomiarów.

- Powierzchnia poślizgu wynosi od 8 do 10 metrów, a im dalej, tym głębiej. Nie widzieliśmy jeszcze całego osuwiska - przyznał Antoni Wójcik z PIG. Dodał, że proces osuwania ziemi może potrwać parę tygodni, a nawet i parę lat. Pewne jest jedno - na tym terenie już nie będzie można mieszkać. Wczoraj gdzieniegdzie można było usłyszeć strzelające pod naporem ziemi drzewa. Osuwisko cały czas jest aktywne.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Poszkodowani Cieszyńskim osuwiskiem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JOANNA (gość), 13.10.10, 09:22:32

Tego co może osuwisko moja rodzina doświadczyła na własnej skórze już 10 lat temu. Doświadczyliśmy też jak zaciekle urzędnicy potrafią gnębić poszkodowanych ( w naszym przypadku poniewierano nas 10 długich lat) Mimo, iż gminni urzędnicy wiedzieli o predyspozycjach terenu, nie poinformowali nas o tym, ani w warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, ani w pozwoleniu na budowę. Najbardziej wkurza mnie to, że urzędnicy nie odpowiadają finansowo za swoje głupie decyzje. My dzięki swojemu uporowi doczekaliśmy się odszkodowania i mimo pomówień ( pod dyktando) w miejscowym brukowcu , że niesłusznie otrzymaliśmy odszkodowanie w końcu możemy normalnie żyć w innej przyjaznej gminie.
Jeśli chodzi o ludzi dotkniętych osuwiskiem, którzy dają wiarę wysokim urzędnikom gminnym, że uzyskają pomoc mogę powiedzieć tylko tyle NIE WIERZCIE W ANI JEDNO SŁOWO NIE POMOGĄ TYLKO Z WAMI WALCZYĆ BĘDĄ wszelkim możliwymi sposobami wydając przy tym ogromne publiczne pieniądze na sprawy sądowe, tak jak to było w naszym przypadku ( prawie 100.000zł. wyrzucone w błoto)
Joanna

odpowiedzi (0)

skomentuj

osuwisko

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

milowczanka (gość), 05.09.10, 18:16:27

Byłam,widzialam,straszne.Mozna tylko wspołczuc ludziom,bo z takim zjawiskiem nic sie nie da zrobić.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.