Data dodania: 2010-09-08 06:00:34 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-08 08:52:44
Gdzie chcemy mieszkać
(566 kB)
Izaura (gość), 23.09.10, 11:13:33
Jestem jedną z tych osób, które właśnie przeniosły się z Katowic do Wyr. Nie jest tak różowo, jak piszą w tym artykule. Ludzie w większości są ok sympatyczni i mili, ale za dużo tu różnych spelunek i tzw piwiarni, gdzie zwłąszcza młodzi zalewają się alkoholem. Np przed pizza pub dworzec w Wyrach od środy do niedzieli, nie ma nocy, zeby nie było jakiejś pijanej hołoty wydzierającej twarze pod domami ludzi, którzy przecież chcą odpocząć , bo w ciagu dnia ciężko pracują na to, zeby spłacić kredyty zaciągnięte na budowę domu właśnie w wyrach. Pani wójt moze przyciąga ludzi miejscami w przedszkolach, ale po powrocie do domu z tego przedszkola dziecko nie może się nawet spokojnie wyspać w nocy. Szczerze mówiąc mam tego dość i zastanawiam się czy nie sprzedać mojego domu i zwiewać jak najdalej stąd. Dopóki Pani Wójt będzie bez problemu wydawała każdemu kto się do niej zgłosi koncesję na sprzedaż alkoholu , to zdecydowanie nie polecam tego miejsca do zycia dla normalnych ludzi szukających ciszy i spokoju. Tutaj tego spokoju nie znalazłam na pewno !!!!
odpowiedzi (0)
skomentujpedro (gość), 08.09.10, 16:04:30
Do minusow nalezy dodac, szpetne chalpy z katalogow. Nagle w kilka lot powstaje cale osiedle takich domow, kiere calkowicie szpeci okolica.
Drugi minus to zachowanie sarmatow, mieszczan polskich, wielkich panow w malych miejscowosciach. Na przykladzie Wyr, nagle przybywo 20% nowych mieszkancow to jest ogromno zmiana w strukturze spolecznosci. Male miejscowosci i miasteczka maja typowo slaski charakter. Wszyscy sie znaja, jest bezpiecznie i spokojnie.
Jak nowo przybyli integrujom sie w nowym miejscu?? Jak ludzie mieszkajacy w danej miejscowosci od lat reagujom na nowych mieszkancow??
odpowiedzi (0)
skomentujWycieczkowiczCzasemTurysta (gość), 08.09.10, 12:40:48
No dobrze, fajnie wszystko, ładnie, ale czy ktoś pomyślał o konsekwencjach zabudowy jednorodzinnej na terenach zielonych. Weźmy taki Chudów, czy Mikołów. Ta pierwsza miejscowość otwarła się na inwestowanie w budownictwo jednorodzinne i budownictwo niskie, ale czy ktoś pomyślał o tym, że dzięki temu wracamy z powrotem do zanieczyszczania środowiska, a przy tym ludzie ogólnie się izolują od siebie. Jest więcej agresji, zazdrości, ponieważ kogoś stać m.in. na kredyt innego nie. Wracając do środowiska, przecież trzeba podłączyć te budynki, osiedla do kanalizacji co powoduje wzrost zanieczyszczeń, a przy tym będzie zanieczyszczony jak nie teraz to w niedalekiej przyszłości-Potok Chudowski. I jeszcze jedno, co będzie, gdy on wyleje? Jako takie koryto posiada. Co do Mikołowa, podobny problem jest w tym miasteczku. Wiem, jeden z samorządowców stwierdził, że Mikołów ma być "sypialnią" dla mieszkańców regionu. Ciekawe co z samymi mieszkańcami Mikołowa, miasteczka, w którym właściwie pracy nie ma.
odpowiedzi (0)
skomentujTomm (gość), 08.09.10, 12:34:39
Faktycznie w moich Wyrach dużo nowych domów się stawia. Duży zastrzyk nowej energii dla mojej wsi, no i szansa na rozwój, przy bogatych mieszkańcach.
PS: O jakich wyjazdach "goroli" wy mówicie, skoro mieszkańcy Śląska w obrębie swoich miast/wsi się przemieszczają?. Pyrsk(Cześć).
odpowiedzi (0)
skomentujhmm (gość), 08.09.10, 10:49:23
W jednym akapicie piszecie, że "na głowę biją nas: Rzeszów (316 budów), Opole (350), Gorzów Wielkopolski (517)" a już w następnym, że "to zjawisko obserwowane we wszystkich większych miastach". Zdecydujcie się.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.