Podejrzani jechali wtedy bmw, które w pewnym momencie zjechało gwałtownie z jezdni i uderzyło w zaparkowanych przy ul. Krakowskiej sześć samochodów.
Siła uderzenia była tak duża, że jedno z aut przesunęło się i najechało na idącą chodnikiem mikołowiankę. Kobieta zmarła na miejscu, do szpitala trafiła jej 13-letnia córka. Bmw niemal natychmiast odjechało z miejsca zdarzenia. Kierowca i jego pasażer dopiero następnego dnia sami zgłosili się na komendę w Mikołowie. Postawiono im zarzuty.
Obaj będą odpowiadać za nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Kierowcy zarzucono także spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Sumując wszystkie zarzuty, może spędzić w więzieniu nawet 12 lat. Jego pasażer odpowie zaś także za bezprawne utrudnianie postępowania. Grozi mu za to wszystko do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prokuratorskie trwa. Ma wykazać, czy wypadek spowodowała nadmierna prędkość czy inne czynniki.