20-letnia kobieta walczy o życie w szpitalu, po tym jak wjechała samochodem w przydrożne drzewo w Zbrosławicach.
Do tragicznego wypadku doszło dzisiaj około godz. 15 na ul. Mickiewicza między Zbrosławicami i Wieszową. Kobieta, mieszkanka Zabrza, kierowała chevroletem, kiedy nagle straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w przydrożne drzewo.
- Jeden ze świadków wypadku, który jechał za chevroletem twierdzi, że przed samochód nagle wybiegł kot, którego kobieta chciała wyminąć - mówi Rafał Biczysko, rzecznik tarnogórskiej policji.
Poszkodowana została przewieziona przez pogotowie w bardzo ciężkim stanie do szpitala w Tarnowskich Górach. Jednak to i tak cud, że tutaj dotarła, bo zanim na miejsce zdarzenia przyjechało pogotowie, kobietę reanimowali po kolei świadek wypadku, policjanci i strażacy.
- Udało im się przywrócić akcję serca. Potem ofiarę przejęli ratownicy medyczni. Teraz kobieta walczy o życie w szpitalu. Prawdopodobnie zostanie przewieziona z Tarnowskich Gór do katowickiego ośrodka w Ligocie - wyjaśnia Biczysko.