Nie opłacało się robić imprez

    Nie opłacało się robić imprez

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rozmowa z Markiem Blaszkowskim, likwidatorem spółki Spodek
    Przez 10 lat był pan prezesem spółki Spodek. Czy hala przynosiła zysk?

    Nigdy nie była "na plusie". Zadłużenie w różnych latach sięgało od 3 do 5 mln zł. Koszty utrzymania Spodka wynoszą rocznie od 5 do 7 mln zł, w zależności od aktualnych cen energii, wody itp.

    Hala jest największa w Polsce, ale imprez proponowała coraz mniej. Nie opłacało się?

    Kiedy były imprezy, nasze koszty rosły. Nikomu jednak nie odmawialiśmy współpracy.
    Nie mieliśmy odpowiedniego kapitału, żeby zaryzykować wyprodukowanie własnej imprezy. Nie chcieliśmy większych strat.

    Ile pochłaniają płace załogi?

    Prawie 20 proc. rocznego budżetu. W momencie powołania spółki, w 1997 roku, Spodek zatrudniał 120 osób. Z chwilą rozpoczęcia likwidacji było ich 40.

    Wolałby pan zarządzać spółką, czy jednostką budżetową, w jaką przekształca się Spodek?

    W jednostce budżetowej jest łatwiej i spokojniej, bo nie trzeba się martwić o utrzymanie. Dotacje gwarantuje budżet miasta.

    Przejdzie pan do MOSiR-u, który ma zarządzać majątkiem Spodka?

    Nie mam takich propozycji. W ogóle nie mam w tej chwili planów zawodowych na przyszłość.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      SPODEK

      jaa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 14

      Oczywiście, zamiast ruszyć głową to najlepiej oddać Spodek kolejnej grupie urzędników, która go znów zadłuży bo to jest bardzo prosto nic nie robić tylko brać pieniądze bo mi się należą a za resztę...rozwiń całość

      Oczywiście, zamiast ruszyć głową to najlepiej oddać Spodek kolejnej grupie urzędników, która go znów zadłuży bo to jest bardzo prosto nic nie robić tylko brać pieniądze bo mi się należą a za resztę tzn. długi i tak zapłacą podatnicy. Taką ciuciubabkę można prowadzić latami ale przecież to nie o to chodziło. Jeżeli urzędnicy nie potrafią uporać się z problemem to najlepiej wydzierżawić Spodek obrotnemu przedsiębiorcy niech on ma coś z tego i Miasto a tak to są tylko długi.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama