Palikot: Mogę pójść własną drogą. Na lewicy jest jeszcze...

    Palikot: Mogę pójść własną drogą. Na lewicy jest jeszcze sporo miejsca

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    - Szacuję poparcie dla mojego ruchu na 10 proc. Szukam głosów po lewej stronie. SLD jest ciągle mało wiarygodny - mówi Janusz Palikot, poseł PO, w rozmowie z Andrzejem Grzegrzółką.
    W sobotę odbędzie się kongres Platformy. Ogłosi Pan na nim, że zakłada Pan własną partię?
    Decyzję w tej sprawie już podjąłem. Poinformuję o niej albo podczas kongresu PO, albo 2 października na moim kongresie. Chyba że jeszcze dojdzie do uzgodnień z premierem, kiedy miałbym tę decyzję zakomunikować. Jednak decyzja jest już podjęta.

    Wcześniej wielokrotnie Pan podkreślał, że chce Pan zmieniać Platformę. Nie udało się wywalczyć zmian w programie partii, o które Pan zabiegał?

    Jeszcze ostatnią próbę podejmę podczas spotkania na kongresie z Donaldem Tuskiem, ale dziś skłaniam się do opinii, że większość liderów partii nie chce zasadniczej zmiany aktualnej tożsamości PO. Wynika to z kilku rzeczy. Na zmiany nie wpływa przede wszystkim ogromne, ponad 50-procentowe poparcie. Po drugie, środowisko konserwatywno-liberalne PO kształtowało swoją tożsamość przez kilka ostatnich lat. Bardzo trudno mu przyjąć zmiany, jakie postuluję, co w przyszłości - nawet w perspektywie kilku miesięcy - będzie powodowało spadek poparcia dla Platformy.

    Na dziś moja ocena jest taka: z wyjątkiem dwóch, trzech spraw, jak in vitro czy w jakimś stopniu parytety, PO jest gotowa dokonać pewnych korekt swojego stanowiska. Natomiast w pozostałych sprawach, przede wszystkim rozdziale Kościoła od państwa, dominuje konserwatyzm. A ten postulat jest nie do uniknięcia. Jest kilka spraw, w których się zgadzamy, ale jestem sceptyczny co do finału rozmów. Jednocześnie nie wykluczam porozumienia - decyzję poznają państwo 25 września lub 2 października.

    W dwóch sprawach może Pan osiągnąć porozumienie. Jak długa jest lista postulatów, które ciężko zaakceptować Platformie?
    Na przykład liberalizacja ustawy aborcyjnej, nauka o seksualności człowieka w szkołach, kwestia promowania antykoncepcji czy sprawy związane z szeroko rozumianą obecnością duchowieństwa w uroczystościach świeckich - w tych wszystkich kwestiach PO zachowuje się zbyt zachowawczo.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (35)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To o Palikocie z sieci, pisze osoba z Biłgoraja, b. pracownik tamtejszego LO(nauczycielka)

      WP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 56

      To o Palikocie z sieci, pisze osoba z Biłgoraja, b. pracownik tamtejszego LO(nauczycielka) z czasu uczęszczania tam tego młodocianego jebaki, z którego wyrzucono Palikota: Wszystkim , którzy...rozwiń całość

      To o Palikocie z sieci, pisze osoba z Biłgoraja, b. pracownik tamtejszego LO(nauczycielka) z czasu uczęszczania tam tego młodocianego jebaki, z którego wyrzucono Palikota: Wszystkim , którzy uważają, że SB nie mogła werbować nieletniego dedykuję tę opowieść. W owym czasie , gdy uczeń II klasy LO w Biłgoraju Janusz Palikot rzekomo był prześladowany przez SB miały miejsce dziwne wydarzenia. Aresztowano działaczy Solidarności, w tym męża jednej z nauczycielek biłgorajskiego ogólniaka. Korzystając z okazji, 16 latek ( ur.26 października) wdał się w gorący romans z ową panią pedagog, co było faktycznym powodem relegowania go ze szkoły.Krzywda mu się nie stała. Ten biedny chłopak wyjechał kontynuować naukę do stolicy, co było w zasadzie awansem. Tam utrzymywał kontakty z żoną pewnego dyplomaty, blisko związanego z Episkopatem. Gdy już został wielkim biznesmenem, męża rogacza zatrudniał w swoich spółkach na stanowisku menadżera przy okazji zawłaszczając jego etos i kradnąc życiorys.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O "bochaterstwie" Paliknura i czy on to walczyl i z czym.

      WP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 57 / 67

      To o Palikocie z sieci, pisze osoba z Biłgoraja, b. pracownik tamtejszego LO, z którego wyrzucono Palikota: Wszystkim , którzy uważają, że SB nie mogła werbować nieletniego dedykuję tę opowieść. W...rozwiń całość

      To o Palikocie z sieci, pisze osoba z Biłgoraja, b. pracownik tamtejszego LO, z którego wyrzucono Palikota: Wszystkim , którzy uważają, że SB nie mogła werbować nieletniego dedykuję tę opowieść. W owym czasie , gdy uczeń II klasy LO w Biłgoraju Janusz Palikot rzekomo był prześladowany przez SB miały miejsce dziwne wydarzenia. Aresztowano działaczy Solidarności, w tym męża jednej z nauczycielek biłgorajskiego ogólniaka. Korzystając z okazji, 16 latek ( ur.26 października) wdał się w gorący romans z ową panią pedagog, co było faktycznym powodem relegowania go ze szkoły.Krzywda mu się nie stała. Ten biedny chłopak wyjechał kontynuować naukę do stolicy, co było w zasadzie awansem. Tam utrzymywał kontakty z żoną pewnego dyplomaty, blisko związanego z Episkopatem. Gdy już został wielkim biznesmenem, męża rogacza zatrudniał w swoich spółkach na stanowisku menadżera przy okazji zawłaszczając jego etos i kradnąc życiorys.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Według moich informacji

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 53

      Według moich informacji ma założyć partię o nazwie
      Palikot Obywatelski i posługiwać się jej skrótem – PO.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znakomity plan Tuska i Palikota

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 54

      Palikot poza PO, bo jego wypowiedzi są dla PO nie wygodne (choć prawdziwe). Nowa partia Palikota nazbiera 7-10 procent głosów wyborców (zabierze je głównie od PiS-u i SLD) i głosami tymi wesprze...rozwiń całość

      Palikot poza PO, bo jego wypowiedzi są dla PO nie wygodne (choć prawdziwe). Nowa partia Palikota nazbiera 7-10 procent głosów wyborców (zabierze je głównie od PiS-u i SLD) i głosami tymi wesprze PO.
      Bardziej genialnego planu wymyślić nie można było...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Zbieranina" Posła Palikota

      MiRy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 56

      "Zbieranina" Posła Palikota wg jego oceny ma wyglądać tak:
      cytuję "...Kilka procent z PO, 2-3 proc. z SLD, trochę z SdPl - jak się to wszystko pozbiera, to może wyjść 10 proc..."
      Tak widzi swoją...rozwiń całość

      "Zbieranina" Posła Palikota wg jego oceny ma wyglądać tak:
      cytuję "...Kilka procent z PO, 2-3 proc. z SLD, trochę z SdPl - jak się to wszystko pozbiera, to może wyjść 10 proc..."
      Tak widzi swoją formację osoba o przywódczych aspiracjach które nie mogą znaleźć szczęśliwego finału w Platformie Obywatelskiej. Jedno jest pewne chleba z tego nie będzie a problemów kłótni i sporów które zaciążą na wydajności naszego Sejmu co niemiara. Niech nikt po tym nie liczy że Polska będzie rosła w siłę a Polakom będzie żyło się lepiej.
      MiRyzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      przysłowie

      cytat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 54

      Nie straszku nie strasz bo się w pory zesrasz.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      chciał paliknur powiedzieć: esbecką i przez nich mu wytyczoną drogą.

      WP (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 50

      Chciał paliknur powiedzieć: esbecką i przez nich mu wytyczoną drogą.SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA A JANUSZ PALIKOT - Podpisał „lojalkę” w stanie wojennym. Zobowiązał się do zachowania w...rozwiń całość

      Chciał paliknur powiedzieć: esbecką i przez nich mu wytyczoną drogą.SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA A JANUSZ PALIKOT - Podpisał „lojalkę” w stanie wojennym. Zobowiązał się do zachowania w tajemnicy swoich rozmów i kontaktów z SB. Opisał służbom specjalnym, z kim i dlaczego utrzymuje kontakty. Jeden z jego współpracowników był esbekiem, inny zaś ważnym działaczem PZPR, który wiele lat spędził w ZSRR. Te fakty dotyczą Janusza Palikota. Ten kontrowersyjny parlamentarzysta w swoich wypowiedziach chętnie posługuje się insynuacjami, półprawdami i kłamstwami. Kiedy zaś idzie o jego przeszłość, zachowuje wyjątkową powściągliwość, podając jedynie te fakty, które są dla niego wygodne. Sprawdziliśmy przeszłość Janusza Palikota i początki jego biznesowej kariery. Z ogólnodostępnych dokumentów wyłania się obraz zupełnie inny od tego, jaki Palikot sam przedstawia w mediach.
      Różne wersje
      Janusz Palikot bezpardonowo atakował śp. Janusza Kurtykę, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, który 10 kwietnia zginął w katastrofie smoleńskiej. We wrześniu 2008 r. Palikot w Radiu Zet, mówiąc o zasobach IPN, stwierdził: „Moim zdaniem trzeba spalić to esbeckie szambo”. Czy na opinię Palikota miała wpływ zawartość jego teczki znajdującej się w Instytucie Pamięci Narodowej? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – wersje, które prezentuje w mediach na temat przebiegu wydarzeń ze stanu wojennego, różnią się od zawartości dokumentów na jego temat. Przegrana skłoniła go jednak do zajęcia
      się polityką na poważnie. Odbył rozmowę z Donaldem Tuskiem i okazało się, że o sprawach najważniejszych myślą podobnie. Nie bez znaczenia był zapewne fakt, że obaj mają opozycyjne doświadczenia z czasów PRL. Palikot, choć o kilka lat młodszy, był w chwili wybuchu stanu wojennego zaangażowany w działalność opozycyjną. Aresztowany, trafił na krótko do zamojskiego więzienia. Z dumą podkreśla, że nie dał się złamać i niczego nie podpisał. Jednak tych, którzy wówczas podpisali, jest w stanie zrozumieć. – Nocne przesłuchania z lampą świecącą w oczy. W celi wybite okno, a na dworze siarczysty mróz. Trudno było wytrzymać – wspomina. Dlatego jest za lustracją, ale rozsądną i przeciw wrzucaniu wszystkich do jednego worka (...) – czytamy w artykule pt. Duży chłopiec w tygodniku „Polityka” z marca 2007 r. Tymczasem książce pt. Płoną koty w Biłgoraju sytuację ze stanu wojennego Palikot przedstawia już nieco inaczej: „(...) W grudniu dostałem instrukcję, aby podpisać dokument o podporządkowaniu się prawu stanu wojennego i działać dalej. Tak też zrobiłem. W konsekwencji zostałem ponownie zatrzymany i aresztowany i trafiłem na komendę w Zamościu, gdzie brutalnie zmuszano mnie do podpisania deklaracji współpracy z SB, grożąc celą z wodą po kolana, nasyłając facetów – stare ubeckie metody – którzy mieli napędzić mi strachu. Nie będę ukrywał, bałem się, ale jednak niczego nie podpisałem; po prostu miałem szczęście, bo po czterech dniach SB przestało się mną interesować, po tym jak zmusiło do współpracy mojego kolegę. Bezpieka liczyła, że przy jego pomocy rozpracuje naszą siatkę. Uniknąłem więc hańby dzięki temu, że on się załamał. Jednak kolega przyznał mi się, że podpisał zobowiązanie do współpracy, ja zaś namówiłem go, by powiedział o tym również innym, i to go ocaliło – nikt go nie potępiał za słabość. Odzyskałem więc wolność wraz z innymi aresztowanymi (...)” – czytamy w Płoną koty w Biłgoraju. Jak było naprawdę? Według dokumentów zachowanych w IPN, Janusz Palikot 17 grudnia 1981 r. własnoręcznie napisał tzw. lojalkę, o której wspomina w swojej książce. W dokumencie zatytułowanym „Oświadczenie” czytamy: „Ja niżej podpisany Palikot Janusz oświadczam, że w okresie stanu wojny nie będę podejmował działań sprzecznych z postanowieniami dekretu o stanie wojennym. Stwierdzam, że dotychczas nie spotkałem się z ulotkami o wrogiej treści i których nie posiadam”. Podpisano: „Janusz Palikot”. Z archiwów wynika, że nie był to jednak jedyny dokument popisany przez niego dla SB. Obecny polityk Platformy Obywatelskiej nigdzie nie wspomina o zobowiązaniu, które według dokumentów znajdujących się w IPN, podpisał w styczniu 1982 r.: „Zobowiązanie. Ja niżej podpisany Janusz Palikot zobowiązuję się do zachowania w ścisłej tajemnicy treści prowadzonych rozmów oraz utrzymywanych kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa. Palikot Janusz”.
      Opisał SB swoją działalność
      W katalogach zamieszczonych na stronie internetowej IPN znajduje się informacja na temat Janusza Palikota. Czytamy w niej m.in.: „14 grudnia 1981 roku został zarejestrowany jako osoba rozpracowywana w ramach SOR kryptonim »Apel« (nr rej 61 27) w związku z podejrzeniem o drukowanie i kolportaż ulotek na terenie miasta Biłgoraj. Sprawę zakończono przeprowadzeniem rozmowy profilaktyczno-ostrzegawczej i w dniu 16.01 1984 zdjęto z ewidencji. Materiały złożono w archiwum wydziału C WUSW w Zamościu pod nr 918/II i zmikrofilmowano, zniszczono w dniu 30.10.1989 r.”.
      Dużo więcej można dowiedzieć się z zachowanych dokumentów, które znajdują się w teczce Janusza Palikota. Są tam nie tylko przytoczone powyżej oświadczenie i zobowiązanie, ale także własnoręcznie napisany przez niego tuż po wprowadzeniu stanu wojennego kilkustronicowy dokument.
      Jak to możliwe, że nikomu nieznany, biedny chłopak z Biłgoraju w ciągu paru lat stał się jednym z najbogatszych ludzi w Polsce, co umożliwiło mu start w wielką politykę? Kim są ludzie, dzięki którym Janusz Palikot zrobił karierę?
      Dorota Kania
      Całość artykułu w jutrzejszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska" zdjęcia teczki z jego podpisem do wglądu na niezależna.pl
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zycie

      zyga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 60 / 55

      Icek,ty to masz leb,nalezy ci sie to!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Życie jest piękne w naszej kochanej Polsce :)

      Rebe Icek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 55

      Mi się powodzi a reszta ta jakieś głupki i nieudacznicy,rząd jest wspaniały,Prezydent też a reszta pis talibu niech szczeka hehehe . Głos biedaki i inni sekciarze,głos hau hau hau haua:)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pomieszanie pojęć.

      jacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 59 / 58

      Mamy tu do czynienia z całkowitym pomieszaniem pojęć. Palikot bełkocze coś o lewicy.
      A czy w ogóle rozumie czym jest lewica??
      To samo ludzie z PZPR-SLD , oni nazywają...rozwiń całość

      Mamy tu do czynienia z całkowitym pomieszaniem pojęć. Palikot bełkocze coś o lewicy.
      A czy w ogóle rozumie czym jest lewica??
      To samo ludzie z PZPR-SLD , oni nazywają swoja partię lewicą!
      Całkowite pomylenie pojęć!!!!
      Lewica to formacja polityczna ,której celem jest obrona interesów ludzi pracy najemnej!!
      Tym zajmuje się partia lewicowa.
      Co ma wspólnego z lewicą Paligłup?? Co ma wspólnego z lewicą PZPR-SLD???
      Jedyne co proponuje Polakom ten debil z Lublina to promocja chamstwa ,prymitywizmu, dewiacji seksualnych , i nienawiść do Kościoła i ludzi wierzących. To są jedyne "wartości" którymi kieruje się ten debil i nim zachwyceni przygłupawi imbecyle. Jednym słowem PZPR-SLD bedzie miało konkurenta. Tylko nie mówicie mi że t o jest lewica. Jeśli już to ku...wica.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama