Wojewoda śląski sprawdzał poszarpane brzegi Odry

    Wojewoda śląski sprawdzał poszarpane brzegi Odry

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wojewoda oglądał brzegi przez lornetkę
    1/4
    przejdź do galerii

    Wojewoda oglądał brzegi przez lornetkę ©Fot. Aleksander Król

    Trzeba jak najszybciej naprawić uszkodzone w maju wały, udrożnić koryto Odry, a przede wszystkim wybudować zbiornik przeciwpowodziowy Racibórz Dolny - mówili przedstawiciele urzędu wojewódzkiego oraz służb antykryzysowych, którzy we wtorek z wody przyglądali się poobrywanym brzegom i zabezpieczeniom przeciwpowodziowym na odcinku rzeki z Chałupek do Raciborza.
    Spływ trwał ponad dwie godziny, nieco krócej niż zakładano, bo Odra była wyjątkowo niska. Momentami łodzie szorowały dnem o kamienie. Trzeba było dźwigać silnik i wiosłować. Wiosło co chwilę chwytał do ręki także sam wojewoda. Nim w okolicach Bukowa zwodowano osiem łodzi straży pożarnej i WOPR, samochodami terenowymi objechano wałem polder Buków, który w maju uratował Racibórz przed powodzią. Mirosław Marzec, kierownik Zarządu Zlewni Górnej Odry w Raciborzu, zapewnia, że nie ma już żadnego zagrożenia dla mieszkańców wsi znajdującej się pod polderem, którzy w maju przeżyli horror, bo ten przeciekał.
    - Wybudowaliśmy umocnienia. Dziś jest bezpieczny - dodaje. W końcu ma ruszyć zapowiadana od lat budowa większego zbiornika Racibórz Dolny. - Na wiosnę będzie zgoda na realizację inwestycji - mówi Andrzej Szczeponek z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.

    Zza biurka żadnych zniszczeń nie widać



    Z wojewodą śląskim Zygmuntem Łukaszczykiem rozmawia Aleksander Król

    Jakie wnioski nasuwają się po przepłynięciu fragmentu Odry z Bukowa do Raciborza?
    Koryto rzeki jest w fatalnym stanie, widzieliśmy poobrywane brzegi, pola kukurydzy, które nagle się urywają i wpadają wprost do wody. W złym stanie są też wały przeciwpowodziowe. Tego wszystkiego nie można się dowiedzieć siedząc za biurkiem. A wały trzeba jak najszybciej naprawić. Trzeba z tym zdążyć jeszcze przed wiosennymi roztopami, bo inaczej sytuacja może się powtórzyć.

    Wały to jednak nie wszystko. Co ze zbiornikiem Racibórz Dolny, o którym dotąd głównie się mówi.
    Rzeczywiście, filozofia ochrony przeciwpowodziowej nie polega na budowie wałów aż do samego Bałtyku. Potrzebne są takie poldery jak Buków i Racibórz Dolny, którego budowa na pewno ruszy już w przyszłym roku. Pomogła specustawa, która pozwala na prowadzenie podobnego procesu uwłaszczeniowego jak w przypadku autostrad. I ten proces już wystartował. Jednak nie zostawimy rolników bez pomocy. Ciągle szukamy dla nich nowej ziemi.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama