Wyborcze gry podczas kampanii w Sosnowcu budzą kontrowersje

    Wyborcze gry podczas kampanii w Sosnowcu budzą kontrowersje

    Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Witold Klepacz, poseł lewicy sprzeciwia się brudnej kampanii

    Witold Klepacz, poseł lewicy sprzeciwia się brudnej kampanii ©Magdalena Nowacka

    Jeszcze nieoficjalnie, ale zapach kampanii w mieście jest wyczuwalny. Wszystko zaczęło się kilkanaście dni temu od puszczenia w eter zdjęć billboardów przygotowanych przez Łukasza Strączka, reprezentującego Młodych Demokratów.
    Witold Klepacz, poseł lewicy sprzeciwia się brudnej kampanii

    Witold Klepacz, poseł lewicy sprzeciwia się brudnej kampanii ©Magdalena Nowacka

    Zdjęcia pokazane na stronie internetowej, w której nazwie pojawiło się hasło kampanii obecnego prezydenta Kazimierza Górskiego (sprawdzony gospodarz), wywołały wiele emocji. ;Fotografie pokazują Sosnowiec jako zaniedbane miasto. Twórcy akcji podkreślają, że to kampania społeczna, a nie polityczna.

    Kazimierz Górski twierdzi, że taką kampanią nie jest zaskoczony, bo pocztą pantoflową docierały do niego informacje, że może mieć taką formę. Nie odbiera jej jednak jako nieeleganckiego strzału pod swoim adresem.

    - Dla mnie to po prostu dziwna forma antypromocji miasta, pokazywanie jakiegoś śmietnika - mówi prezydent Górski. - Natomiast osobiście nie zgadzam się z zarzutami typu brzydkie miejsca i nic nie robicie, aby je przejąć i to zmienić. Te pokazane na zdjęciach nie są obiektami miejskimi. Co do zarzutów, że nie staramy się ich przejmować,, to też nie jest prawdą. Przejęliśmy i zagospodarowujemy większość miejsc po zamkniętych kopalniach i zakładach przemysłowych. Przygotowujemy się też do przejęcia przedszkoli - dodaje.

    Ze swojego hasła wyborczego sprawdzony gospodarz nieco ironicznie przedstawionego w kontekście pokazanych zdjęć, rezygnować nie ma zamiaru.

    - Teraz myślę, że jestem podwójnie sprawdzony. Wiele udało się zrealizować - mówi Górski.

    Podkreśla, że nie dopuści, aby polityka przesłoniła jego kampanię. Stawia na zdrowy rozsądek i takie podejście. Poseł Jarosław Pięta, jeszcze nieoficjalny, ale najbardziej prawdopodobny kandydat PO do prezydenckiego fotela twierdzi, że o pomyśle Łukasza Strączka wiedział, ale nie jest to element jego kampanii wyborczej.

    - To kampania obywatelska. Nie zgadzam się, że antypromocyjna - mówi Pięta. - Zdjęcia pokazują prawdę, dlatego ja taką formę popieram, a odzew wśród mieszkańców jest duży - dodaje.

    Szczegółów swojej kampanii zdradzać nie chce, czekając do oficjalnego ogłoszenia decyzji klubu w przyszłym tygodniu. Haseł wyborczych zdradzać nie chce również inny kandydat, Maciej Adamiec z Ponadpartyjnej Inicjatywy Rozwoju Sosnowca. Zapowiada, że zrobi to na inauguracji swojej kampanii w drugiej połowie października. Chce zaprosić na nią jak największą ilość mieszkańców.

    - W swojej kampanii nie będę sięgał po czarny PR, pokazywał mieszkańcom to, co sami widzą - mówi Adamiec. - Skupię się raczej na pozytywnych zmianach, które planuję wprowadzić. Nie chcę antagonizmów. Z drugiej strony nie dziwię się reakcji młodych ludzi. Myślę, że gorsze jest rzucanie kalumnii bezpośrednio pod adresem danego kandydata. Uważam takie rzeczy za podłe i mam nadzieję, że do czegoś takiego nie dojdzie w Sosnowcu - dodaje.

    W imieniu kandydata PiS, Przemysława Wydry, wypowiedział się Tomasz Mędrzak członek zarządu PiS. - My skupimy się na merytorycznej ocenie rządów prezydenta Górskiego i przedstawimy nasze propozycje. Dyskutowaliśmy z panem Przemysławem na temat rozpoczętej kampanii i uznaliśmy, że to przerost formy nad treścią - mówi Mędrzak.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tomasz Mędrzak

      Anonim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

      Miejcie na uwadze tego człowieka. To chorobliwy nacjonalista i człowiek rządny władzy. Jego przygoda z polityką zaczęła się od fascynacji Hitlerem. Mając niespełna 20 lat promował "Mein Kampf"...rozwiń całość

      Miejcie na uwadze tego człowieka. To chorobliwy nacjonalista i człowiek rządny władzy. Jego przygoda z polityką zaczęła się od fascynacji Hitlerem. Mając niespełna 20 lat promował "Mein Kampf" Adolfa Hitlera wśród swoich rówieśników. W międzyczasie, już jako skinhead, zasilił szeregi NOP - organizacji, która szerzy nazistowskie ideologie. Nie sądziłem, że kiedykolwiek, będzie chciał piastować publiczne stanowisko, ale jak widać idzie w zaparte. Mam ogromną nadzieję, że nie wyrządzicie naszemu miastu krzywdy głosując na tego człowieka w zbliżających się wyborach samorządowych. Serdecznie pozdrawiam.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama