Dziennik Zachodni » Wiadomości » Łukasz Golec: A teraz mam osuwisko w Milówce FILM

Łukasz Golec: A teraz mam osuwisko w Milówce FILM

Data dodania: 2010-09-24 09:13:47 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-24 09:13:47

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Jak to jest, jak zjeżdża góra? Okropny huk. Pies wyje, kozy ryczą, gęsi się drą. Potem zamiast domu, lasu, pola, sadu zostaje zwał ziemi. Ten zwał to między innymi dawny las braci Golców, spadek po babci. Prusów w Milówce, gdzie trzy tygodnie temu osunęła się ziemia, odwiedziliśmy razem z Łukaszem Golcem i jego mamą Ireną Golcową - pisze Dorota Niećko

1/4
Łukasz Golec: A teraz mam osuwisko w Milówce FILM

Tak wyglądają domy na górze. Nie nadają się do zamieszkania. Jeden z nich należy do kolegi braci Golców

(© Fot. Marzena Bugała)

Wdrapywaliście się kiedyś z Milówki na Halę Boraczą? Pewnie tak. To przecież jeden z najłatwiejszych szlaków w Beskidzie Żywieckim. Leniwi dojdą do schroniska w 15 minut z Żabnicy, wsi obok Węgierskiej Górki. Mniej leniwi - zielonym szlakiem z Milówki przez Prusów. Żeby dojść do schroniska na hali, potrzeba góra 45 minut.



Jeśli szliście tą trasą, być może spotkaliście po drodze Łukasza albo Pawła Golców.
∨ Czytaj dalej
Tak, właśnie tych muzyków. Tuż za ostatnim sklepem na tym szlaku, gdzie kończyła się asfaltowa droga, po lewej stronie mają swój las, 24 ary.

Ludzie stąd mówią, że osuwiska już w Prusowie były, choćby w latach 60. Ale nikt ich nie pamięta


- I dwa ary łąki - mówi Łukasz Golec. - To ziemia po naszej babci, Antoninie Golec, pierwszej żonie dziadka.

Właścicielem lasu i łąki Golcowie byli do 2 września. 3 września nad ranem i pole, i las zniknęły. Zniknął też zielony szlak. Na dwa dni zniknęła nawet rzeka. Góra zjechała na drogę. Pociągnęła ze sobą trzy domy, odcięła od świata 12. - Cała góra zjechała, 21 hektarów - wylicza precyzyjnie Adam Grzegorzek, strażak ratownik.

- Tragedia, po prostu tragedia - mówi Irena Golec, mama słynnych braci.
- A ja teraz jestem właścicielem osuwiska - wzdycha Łukasz Golec. - Trzy tatry drzewa trzeba wywieźć.
Więc jeśli teraz wybierzecie się do Milówki, na halę Boraczą już stąd nie wejdziecie. Ale być może spotkacie braci Golców. Mają tu sporo roboty: trzeba pociąć, sprzątnąć i wywieźć to drzewo, które udało się uratować. Może zobaczycie, jak Łukasz albo Paweł Golec skacze po pniach i pyta leśników: to świerk czy jodła?
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marcello (gość), 24.09.10, 12:19:57

Na biednych nie trafiło - tu stoią fordy tam Land rowery ,szkoda tylko tych naj biedniejszych ?tylko czy w górach tacy są?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", poniedziałek 28.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.