Ważne
    Czego powinni się dzisiaj obawiać wrogowie Jarosława...

    Czego powinni się dzisiaj obawiać wrogowie Jarosława Kaczyńskiego

    Marek Migalski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Czego powinni się dzisiaj obawiać wrogowie Jarosława Kaczyńskiego

    ©Polskapresse

    Ekipa PiS-u pod wodzą swego charyzmatycznego prezesa powoli traci atuty w walce o polską politykę - pisze europoseł Marek Migalski.
    Czego powinni się dzisiaj obawiać wrogowie Jarosława Kaczyńskiego

    ©Polskapresse

    Po rozwianiu się szans na koalicję z Platformą Kaczyński zdecydował się na utworzenie koalicji z Lepperem i Giertychem oraz powolną i ułomną budowę rudymentów IV RP. Ale od samego początku było wiadomo, że to nie może się udać, a że może się udać jedynie w ograniczonym zakresie. I tak też się stało - kilkanaście miesięcy wspólnych rządów PiS-u, LPR-u i Samoobrony to z jednej strony zapis spektakularnych napięć i wojen wewnątrz tego gabinetu i między tworzącymi go partiami, a z drugiej strony powolne i pełne mitręgi budowanie państwa co nieco tylko przypominającego projekt IV RP.
    Być może tego nie dało się zrobić z ludźmi tak niekompetentnymi i zdemoralizowanymi jak działacze Samoobrony, a być może w czasie tej próby popełniono zbyt wiele błędów, których dałoby się uniknąć, gdyby podejmowano bardziej racjonalne decyzje. Tak czy owak, bilans tych rządów jest pozytywny, choć nieimponujący.

    Kaczyński ze swoimi nowymi kolegami, wicepremierami, powoli i z mozołem tworzył zręby tego projektu, który chciał jeszcze parę miesięcy wcześniej budować z Tuskiem i Platformą. Ze względu na jakość koalicjantów, ale także ze względu na ich programy ten nowy produkt był jednak nieco inny, niż wcześniej planowano zrealizować we współpracy z PO. Jaki on pokrótce był?

    Przeciwnicy PiS-u opisują ten projekt jako zamach na demokrację, próbę wprowadzania do Polski autorytaryzmu, bez mała parafaszyzm. Kaczyńscy ujmowani są w tej narracji jako mściwi i bezrozumni dyktatorzy, których marzeniem było powsadzanie swoich przeciwników do więzień, ograniczenie mechanizmów demokratycznych, przejęcie całkowitej władzy w kraju. Mieli oni zagrażać istnieniu demokratycznych systemów kontroli owej władzy, przejmować i korumpować swoich przeciwników politycznych, ograniczać prawa opozycji, łamać prawa człowieka. Polska w latach 2005-2007 to było państwo Stasi, Securitate, państwo stanu wyjątkowego. W polityce zagranicznej PiS chciał, w tej perspektywie myślenia, wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, zająć Wilno i Lwów oraz najechać Śląsk Cieszyński. To oczywiście karykatura karykatury - ale rzeczywiście, dzisiaj nawet tego typu analizy można znaleźć nie tylko w wypowiedziach polityków PO czy SLD, ale także w poważnych, wydawałoby się, analizach politologicznych i publicystycznych. Czym więc naprawdę był projekt IV RP w planach i wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości?

    W planach była to najpoważniejsza i najbardziej zasadnicza próba zmiany stosunków politycznych, gospodarczych i społecznych od czasu rządów Mazowieckiego. Właśnie od Mazowieckiego, a nie od Buzka, bowiem w porównaniu z projektem IV RP cztery reformy rządu Jerzego Buzka były jedynie kosmetyką. Nie odmawiając tamtemu gabinetowi zapału reformatorskiego i chęci do zmiany, warto jednak skonstatować, że był to jednak projekt ograniczony, zakotwiczony w ówczesnej rzeczywistości, chcący jedynie usprawnić mechanizmy zaistniejącego państwa. Reformy: emerytalna, administracyjna, szkolna i ubezpieczeniowa, były potrzebnymi (w większości wypadków) i słusznymi działaniami, ale jednak ich potencjał rewolucyjny był ograniczony. Ambicją ich autorów było jedynie usprawnienie istniejącego państwa polskiego, uczynienie go bardziej skutecznym. Aż tyle, ale jednocześnie tylko tyle. Jerzy Buzek i jego koledzy zarówno z AWS, jak i - zwłaszcza - z UW nie mieli na celu całkowitej przebudowy stosunków społecznych, politycznych i ekonomicznych III RP. Im chodziło raczej o owej III RP lepsze funkcjonowanie. Dlatego koncept IV RP, nie tylko ze względu na rewolucyjną nazwę, można porównywać jedynie z tym, co było doświadczeniem rządu Tadeusza Mazowieckiego, to znaczy z dziełem całościowej przebudowy istniejącego i nieakceptowanego porządku ustrojowego, geopolitycznego i gospodarczego.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama