Powstaną dwie gigantyczne spalarnie

    Powstaną dwie gigantyczne spalarnie

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Prawdopodobnie dwie gigantyczne spalarnie odpadów komunalnych powstaną w naszym regionie do 2015 roku.
    Unia Europejska przekazała nam na te inwestycje 600 mln zł. Jest już koncepcja tego gigantycznego przedsięwzięcia dla Śląska, opracowana przez zespół pod kierunkiem doc. dr Lidii Siei, współautorki wojewódzkiego planu gospodarowania odpadami komunalnymi. Przygotowanie koncepcji zlecił Górnośląski Związek Metropolitalny (GZM), który skupia 14 miast konurbacji śląsko-dąbrowskiej.

    W woj. śląskim produkujemy rocznie około 2 mln ton odpadów komunalnych. Możemy je wywozić na składowiska, gdzie miejsca już brakuje, albo spalić. Innej drogi nie ma.

    - Koncepcja zakłada zbudowanie dwóch spalarni, ale będziemy te sugestie konsultować - mówi Piotr Popiel, dyrektor GZM. - Konsultacji, także społecznej, poddane zostaną propozycje lokalizacyjne. Naukowcy wskazali osiem miejsc: po dwa w Rudzie Śląskiej i Mysłowicach, a także w Katowicach, Zabrzu, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej.

    Podobna spalarnia, choć mniejsza, od lipca działa już w Gliwicach, w centrum miasta. To nowoczesny zakład utylizacji niebezpiecznych odpadów medycznych. Stoi przy Centrum Onkologii, ale spala odpady także z 400 innych szpitali, przychodni i gabinetów lekarskich.

    - To najnowocześniejsza spalarnia w naszym regionie, spełnia wszelkie normy ochrony środowiska - zapewnia Antoni Galwas, zastępca dyrektora do spraw administracyjno-ekonomicznych Centrum.

    Po segregacji poszpitalne odpady podlegają najpierw zagazowaniu w tzw. komorze pirolizy bez kontaktu z tlenem, gdzie podawana jest temperatura 600 stopni. W wyniku tego procesu z tony masy zostaje około 10 procent odpadów, które dopalane są następnie w termoreaktorze w temperaturze 1.100 stopni Celsjusza. Unicestwiane są wówczas także cząsteczki aromatyczne.

    Gliwicka spalarnia nie pracuje jeszcze pełną parą, wykorzystuje zaledwie 60 procent swoich mocy przerobowych. Na dobę może zutylizować 2,5 tony poszpitalnych zanieczyszczeń.
    - Ciepło odzyskiwane w trakcie procesu technologicznego jest wykorzystywane m.in. do ogrzewania pomieszczeń i wody w szpitalu oraz sterylizacji narzędzi - wymienia Zbigniew Gawlik, zastępca kierownika spalarni. - Sadzę i popiół odbiera od nas zakład zajmujący się produkcją brykietów wykorzystywanych przy budowie dróg. Z tony odpadów pozostaje od 20 do 100 kilogramów popiołów.

    Najważniejszy problem to oczyszczenie gazów, które trafią do atmosfery. W gliwickiej spalarni system oczyszczania spalin jest trzystopniowy, a stosuje się do tego węgiel aktywny oraz odczynnik filtrujący-sorbalit. Na końcu jest jeszcze filtr ceramiczny wychwytujący ostatnie zanieczyszczenia mechaniczne, a w kominie system ciągłego monitorowania jakości wypuszczanych w powietrze spalin.

    Komin odprowadzający oczyszczone gazy jest dwukrotnie niższy i zdecydowanie węższy od komina zbudowanego dla systemu ciepłowniczego szpitala onkologicznego. W powietrzu nie wyczuwa się żadnego charakterystycznego zapachu, nie widać nawet smugi dymu.

    Zakłady, które powstaną, będą stosować podobne technologie. Gliwicka spalarnia jest maleńka w porównaniu z tymi gigantami. Kosztowała ponad 6 milionów złotych, a pieniądze wyłożyły: Narodowy i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Jeden zakład termicznej utylizacji odpadów komunalnych ma kosztować około 530 milionów złotych i na część kosztów zrzucić się muszą same gminy.

    Do Gliwic sprowadzono technologię francuską. Nie jest tania w eksploatacji. Z założeń technicznych wynika, że termiczna utylizacja tony odpadów medycznych kosztuje 4.200 złotych. Ale utylizacji poszpitalnych nieczystości stawiane są wyższe wymagania niż w przypadku odpadów komunalnych.

    - Słowo spalarnia ciągle źle nam się kojarzy i najtrudniejsze zadanie to przekonanie mieszkańców, by przestali się bać tego typu inwestycji. A są bezpieczne dla środowiska - mówi Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego FOŚiGW w Katowicach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama