Prezes Polonii Bytom podejrzany o łapówki

    Prezes Polonii Bytom podejrzany o łapówki

    Tomasz Kuczyński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Prezes Polonii Bytom podejrzany o łapówki

    ©Arkadiusz Gola

    Prezes Polonii Bytom i jednocześnie kandydat na prezydenta Bytomia z rekomendacji PiS-u, Damian Bartyla jest podejrzany o wręczanie łapówek w sezonie 2004/05, kiedy bytomscy piłkarze grali w III lidze.
    Prezes Polonii Bytom podejrzany o łapówki

    ©Arkadiusz Gola

    Wrocławska prokuratura zarzuty postawiła również Wacławowi Kruczkowskiemu, ówczesnemu kierownikowi drużyny, a obecnie sekretarzowi klubu. Po złożeniu wyjaśnień i wpłaceniu kaucji (po 10 tys. złotych) obaj zostali zwolnieni do domu. Na Kruczkowskiego nałożono dozór policyjny.

    - Sprawa wiąże się ze śledztwem, dotyczącym korupcji w polskiej piłce nożnej - wyjaśnia zastępca prokuratora apelacyjnego we Wrocławiu, Jerzy Kasiura.
    - Nie mogę powiedzieć, o jaką liczbę łapówek są podejrzani i komu miały być one przekazywane. Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali też byłego piłkarza ŁKS-u Łódź Jacka K. oraz byłego zawodnika Zagłębia Lubin, Sławomira P. - dodał.

    Bartyla miał w czwartek wyłączoną komórkę. 78-letni Kruczkowski, "od zawsze" związany z Polonią, wprawdzie odebrał telefon, ale odparł tylko: - Niczego nie będę komentował, czekam na rozprawę sądową.
    W sezonie 2004/05 piłkarze Polonii zajęli drugie miejsce w tabeli i rozegrali mecze barażowe ze Szczakowianką Jaworzno, zakończone awansem do II ligi. Trenerami byli wtedy Grzegorz Kapica oraz Marcin Brosz (od 27 kwietnia 2005). - Od pana się dowiaduję o tym, że prezes Polonii ma zarzuty dotyczące korupcji. Jestem ogromnie zaskoczony! Przecież wtedy w klubie nie było dosłownie nic, więc skąd niby miały być pieniądze na łapówki? - stwierdził trener Kapica.

    Szef śląskiego PiS-u, poseł Wojciech Szarama, podkreśla, że jeśli zarzuty się potwierdzą, Bartyla nie będzie kandydatem partii w wyborach. Zaznacza jednak, że chciałby dowiedzieć się, czy informacje o udziale działacza w aferze korupcyjnej były znane prokuraturze od dwóch lat czy od dwóch tygodni.

    - Może okazać się, że kandydatowi PO ubył najpoważniejszy konkurent na stanowisko prezydenta Bytomia. Nie bardzo wierzę jednak w kupowanie meczów przez tak biedny klub jak Polonia - wyjaśnia Szarama. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że gdy Bartyla został kandydatem na prezydenta, do władz PiS w Warszawie zaczęły napływać na niego anonimowe donosy . Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, na skompromitowaniu go mogło zależeć jednemu z jego konkurentów. MZ

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak jest biedna

      obiektywny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      to niech gra w okręgówce.
      Samo życie,takie nastały czasy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama