W Pyrzowicach spotter patrzy w niebo ZDJĘCIA

    W Pyrzowicach spotter patrzy w niebo ZDJĘCIA

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W Pyrzowicach spotter patrzy w niebo ZDJĘCIA
    1/18
    przejdź do galerii

    ©Fot. Arkadiusz Ławrywianiec

    Ich marzeniem jest złapać w obiektyw startującego jumbo jeta. O "polujących" w Pyrzowicach spottersach - pisze Michał Wroński
    Na polskich lotniskach pojawili się kilka lat temu wywołując stan podwyższonej gotowości na tamtejszych posterunkach straży granicznej i policji. Dziś nikogo z funkcjonariuszy nie dziwi już widok stojących za płotem i uzbrojonych w teleobiektywy ciekawskich. Czasami zresztą nawet sami mundurowi pytają się ich, co ciekawego akurat złapali w obiektyw: airbusa, antonowa, a może jumbo jeta? Bo właśnie te gigantyczne maszyny to jest to, co ich najbardziej "kręci". No i jeszcze ten cudny, świdrujący w uszach dźwięk lądującego odrzutowca. Z angielskiego mówią o sobie: spottersi, czyli obserwatorzy.

    Prawdziwą Mekką stało się dla nich lotnisko w Pyrzowicach. Zjeżdżają tu z okolicznych miast aglomeracji, ale też z odległych zakątków kraju. W niedzielę regularnie "polują" na odlatującego do Kanady towarowego boeinga 767-200 ERF. W ciągu ostatnich miesięcy kilka razy spotykali się tutaj też przy okazji "Spotter's Day", by zobaczyć jak wygląda praca lotniska od "kuchni". Najwięcej frajdy przyniósł im jednak wrzesień, kiedy do Pyrzowic kierowano samoloty z remontowanego Okęcia.

    - Naprawdę, było wówczas co oglądać. Pierwszy raz przyjmowaliśmy przecież połączenia transatlantyckie! Trudno się dziwić, że większość weekendów spędziliśmy na lotnisku. Równie tłoczno było też w ubiegłym roku, gdy w Pyrzowicach lądował jumbo jet. Choć był środek nocy, to na podejściu do pasa startowego stało wtedy chyba z pięćdziesiąt osób. Pewnie gdyby sytuacja się powtórzyła, frekwencja byłaby podobna. Bo przecież jumbo jeta nigdy dosyć - opowiada Piotr Lubas, jeden z "polujących" w Pyrzowicach spottersów. Efekty ich łowów można znaleźć na internetowym forum www.lotnictwo.net.pl Tam też skrzykują się na kolejne akcje. Bo nasi spotterzy nie "polują" tylko w Pyrzowicach.

    - Jeździmy do Krakowa, Warszawy, a jak trafią się tanie bilety, to potrafimy na kilka dni wyskoczyć do Londynu - mówi Lubas.

    Celem spottersów jest wszystko, co ma jakikolwiek związek z lotnictwem: największym wzięciem cieszą się rzecz jasna samoloty (posiadający odpowiednio dobry sprzęt potrafią nawet "ściągnąć" maszyny poruszające się na wysokości przelotowej), ale w kadr trafiają też terminale, wieże kontroli lotów czy pracownicy obsługi. W pasję wciągają się ludzie w każdym wieku - od gimnazjalistów po 50-latków.
    - Pora dnia ani roku nie gra roli. I dlatego zimą pewnie też będziemy stać za płotem lotniska - zapowiada Lubas.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama