Willa Chruszczowa i rzeźby na rowerach - to film o...

    Willa Chruszczowa i rzeźby na rowerach - to film o Katowicach [WIDEO]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Willa Chruszczowa i rzeźby na rowerach - to film o Katowicach [WIDEO]
    1/6
    przejdź do galerii

    ©arc

    Reżyserka Jadwiga Kocur robi film "Światła Saturna" o XX-wiecznej architekturze Katowic. Ma ambicję pokazać go na wszystkich liczących się festiwalach dotyczących sztuki i architektury. Realizacja stoi jednak pod znakiem zapytania, bo brakuje sponsora, który zapłaciłby za montaż zdjęć. Potrzeba 150 tys. zł.
    Dużo? Ale to nie będzie zwykły dokument. Będą animacje 3D - m.in. rzeźby z WPKiW jadące na rowerach po parku, rekonstrukcja Katowic wedle koncepcji z 1938 r., Wenecja w Katowicach z 1948 r., gdy przez centrum przepływała jeszcze odkryta Rawa oraz plany przebudowy Stalinogrodu z lat 50., z centralną aleją Armii Czerwonej zwieńczoną Wielkim Cyrkiem dla talentów prosto z Moskwy

    Film to odyseja kosmiczna po Śląsku. Kosmiczny trójkąt tworzą Planetarium, Spodek i przypominająca statek kosmiczny pergola w parku Ligockim.

    - Pergola to pozostałość po willi, wybudowanej tu dla Nikity Chruszczowa. W willi miał mieszkać przy okazji wizyty w Katowicach. W końcu nigdy w niej nie mieszkał i została rozebrana - opowiada Kocur. Wewnątrz trójkąta: kosmiczni ludzie. - Którym bliżej było do gwiazd niż siermiężnego życia. Tu się działy rzeczy pierwsze, które nie miały prawa zaistnieć, a wystąpiły nie w Krakowie czy Warszawie, a w regionie, który miał być pozbawiony skrzydlatych myśli - dodaje reżyserka.

    Będzie zatem o Planetarium, grupie ST53, której artyści jako pierwsi w kraju malowali nie tak, jak władza chciała oraz artystach skupionych w kręgu grupy Oneiron z ich programowym hasłem "Eskapliści kosmosu łączcie się". Kulminacją kosmicznej energii w Katowicach jest lądowanie Spodka. - To właśnie na Śląsku architekci - "Warszawskie tygrysy" - mogli zrealizować obiekt, który materializował marzenia o wolności i budował ultranowoczesny wizerunek miasta - mówi Kocur. A co ma Saturn do Katowic?

    - PRL w Katowicach przypomina właśnie Saturna i jego pierścienie. Pierwszy to oficjalna propaganda: umorusani górnicy i partyjne kongresy. Drugi tworzyli ludzie niezależnie od woli władz, bo Stalinogród był kolebką radykalnego undergrandu artystycznego i architektury wywodzącej się z marzeń - opowiada Kocur.

    Film ma trwać 50 minut. Część materiału Kocur kręciła w USA, rozmawiała z amerykańskimi architektami. Dotarła m.in. do prof. Zalewskiego, konstruktora i współautora katowickiego dworca i Spodka, który dziś jest emerytowanym profesorem Massachusetts Institute of Technology. Występują też m.in. malarze Urszula Broll, Andrzej Urbanowicz, Piotr Szmitke, architekci Aleksander Franta, Henryk Buszko, znawcy sztuki Irma Kozina, Jerzy Illg. Obraz będzie dopełniała muzyka Pink Floyd z płyt Saucerful of Secrets i The Wall. Jeśli znajdą się pieniądze na montaż, film mógłby promować nasze starania o ESK 2016. Dlatego w pierwszej kolejności Kocur chce rozmawiać o pieniądzach z prezydentem Piotrem Uszokiem.

    Kim jest Jadwiga Kocur?



    To ona nakręciła słynnego "Dwugłowego Smoka", opowieść o międzywojennej architekturze Górnego Śląska, o tym, jak region, w ciągu kilku lat z prowincjonalnego pogranicza zaczął się zmieniać w nowoczesną metropolię z architekturą z kręgu Neues Bauen, Le Corbusiera i Szkoły Chicagowskiej. Filmu pozazdrościła nam Warszawa, powstało też "Porwanie Europy", o architekturze stolicy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo