Spółdzielnia z Jastrzębia-Zdroju skreśla niezaradnych

    Spółdzielnia z Jastrzębia-Zdroju skreśla niezaradnych

    Katarzyna Śleziona

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Spółdzielnia z Jastrzębia-Zdroju skreśla niezaradnych

    ©Katarzyna Śleziona

    To niewiarygodne - Spółdzielnia Mieszkaniowa "Nowa" z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju wyrzuciła dwoje lokatorów za niepłacenie czynszu. Zapewniła im tylko miesięczne zakwaterowanie w jastrzębskim hotelu "Diament" przy ul. Leśnej.
    Spółdzielnia z Jastrzębia-Zdroju skreśla niezaradnych

    ©Katarzyna Śleziona

    Dłużnikami są Marta U. i Tomasz L., starsze, schorowane osoby, które chyba nie wiedziały, że popełniają wykroczenie, nie płacąc czynszu.

    Prawomocnym wyrokiem sądu byli lokatorzy (pani Marta w 2006 r., pan Tomasz w 2008 r.) nie dostali przydziału do lokalu socjalnego. Komornik - przy udziale firmy prawnej z Wałbrzycha, którą wynajęła SM "Nowa" - eksmitował ich do hotelu.

    Pan Tomasz, który mieszkał w Szerokiej na osiedlu Tysiąclecia w M-3, trafił tu 30 września, pani Marta, eksmitowana z M-4 przy ul. Turystycznej - 2 października. Starszy pan od tygodnia jest w schronisku w Raciborzu. Pani Marta wciąż nie wie, co się z nią stanie za kilka dni.

    - W hotelu czuję się samotna - mówi . - Mieszkam na 7. piętrze. Nie mam kuchenki, więc nie mogę nawet zaparzyć sobie herbaty. Muszę liczyć na pomoc ludzi z hotelu, bo opieka społeczna chyba o mnie zapomniała.

    - Dług pani Marty wynosi ponad 20 tysięcy złotych - wyjaśnia Władysław Dydo, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowa". - Pan Tomasz jest nam winien kilkanaście tysięcy złotych. Postępujemy zgodnie z prawem, bo przecież nie płacili czynszu. Mówiliśmy im, jakie są tego konsekwencje, ale bezskuteczne. Ci ludzie nie chcieli nas słuchać, więc eksmisja była nieunikniona. Dziwię się tylko, że są dłużnikami, bo mają dobre emerytury. Pani Marta po mężu dostaje około 1,2 złotych, pan Tomasz ponad 2 tysiące zł. Prawo dotyczy wszystkich - kwituje Władysław Dydo.

    - To jest bezduszne - mówi Janusz Tarasiewicz, pełnomocnik Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. - Ci ludzie są chorzy, życiowo niezaradni i nie można ich wyrzucać tak, jak wyrzuca się bezużyteczne przedmioty. Trzeba im pomóc, a nie upychać tymczasowo w hotelu i zostawiać na łasce innych, nieznanych im ludzi - oburza się.

    Najbardziej jest zbulwersowany tym, że dopiero w dniu eksmisji starszych ludzi, powiadomiono o całej sprawie opiekę społeczną w Jastrzębiu-Zdroju. Nawet pracownicy w hotelu o tym nie wiedzieli.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prosze ich nie bronić !!!!

      R. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 34

      M4 zawsze można było zamienić na mniejsze z mniejszym czynszem !!! Przypominam że wszyscy są równi wobec prawa!!! Mam dość robienia z nas Polaków jakiś świętych krów i nieudaczników. Pretensje,...rozwiń całość

      M4 zawsze można było zamienić na mniejsze z mniejszym czynszem !!! Przypominam że wszyscy są równi wobec prawa!!! Mam dość robienia z nas Polaków jakiś świętych krów i nieudaczników. Pretensje, jeżeli juz są jakieś uprawnione to proszę mieć nie do ww. spółdzielni tylko do opieki społecznej, że ta nie zareagowała i nie pomogła w podjęciu decyzji o zmianie mieszkanie tym ludziom w odpowiednim czasie (zapobiegać!!!) A jezeli ktoś sobie nie radzi w zyciu a ma pieniądze na nie, to zawsze może pójść do domu starców bądź opieki, fakt jest faktem, że te instytucję zabierają większość pieniędzy petenta, ale jeżeli sobie ktoś nie radzi samodzielnie to jaka jest różnica (???) Trzeba się nimi zaopiekować, ale nie traktować jak "święte krowy" !!!!!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama