Cyrk wokół cyrkowców

    Cyrk wokół cyrkowców

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Podpisy, by zakazać cyrkowcom wstępu do Cieszyna zbiera Stowarzyszenie na Rzecz Działań Ekologicznych, Kulturalnych i Społecznych Serfenta.
    - Tysiąc podpisów powinno wystarczyć - wyjaśnia Anna Falkiewicz z Sarfenty. - Klauni, akrobaci, iluzjoniści to rozrywka. Ale słoń tańczący w rytm muzyki to przesada. Dzieci w ten sposób nie uczą się szacunku do zwierząt - argumentuje.

    Akcja ruszyła po niedzielnym występie Cyrku Korona w Cieszynie. Ekolodzy chcieli do niego nie dopuścić, powołując się na informacje o braku odpowiednich badań zwierząt.
    Tymczasem artyści papiery mieli w porządku. Lidia Król-Pinder, dyrektor Cyrku Korona zapytana o pomysł ekologów podkreśla, że Cieszyn jest miastem, gdzie występy artystów cyrkowych są przyjmowane z wielkim entuzjazmem.

    - Żyjemy w wolnym kraju, gdzie każdy może mówić to, co chce. I jeśli ktoś chce zbierać podpisy, to ma do tego prawo. Chciałabym jednak, by takie informacje były dokładnie sprawdzane. Nieprawdą jest, że podczas naszej wizyty w Cieszynie było jakiekolwiek zamieszanie. Byliśmy dobrze przygotowani, bo spełniamy wszelkie wymogi. Obowiązują nas określone przepisy. Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania przepisów unijnych. Przecież jesteśmy stale kontrolowani przez Powiatowe Inspektoraty Weterynaryjne - tłumaczy Król-Pinder.

    Anna Falkiewicz, która w szkołach podstawowych zajmuje się edukacją ekologiczną zwraca uwagę, że metody tresury zwierząt oraz warunki, w jakich są one przetrzymywane, to główne argumenty przeciwko cyrkom.

    - Wspólnie z warszawskim stowarzyszeniem Empatia będziemy lobbować w Sejmie na rzecz uporządkowania prawodawstwa w tym temacie. W Cieszynie zorganizujemy akcję, by uświadomić ludziom ten problem - podkreśla.

    Zebrane przez cieszyńskie stowarzyszenie podpisy mają trafić do burmistrza, by przekonać go do wydania zakazu dla cyrkowców.

    Burmistrz miasta Bogdan Ficek tłumaczy jednak, że samorząd niewiele może zrobić. - Od kilku lat nie wydajemy zgody cyrkom na występy na terenach miejskich. Ale oni obchodzą ten zakaz i stawiają swoje areny na działkach należących do prywatnych właścicieli - wyjaśnia burmistrz.

    Ekolodzy powołują się na przykład Bielska-Białej, gdzie cyrki mają zakaz wstępu. Okazuje się, że to.... nieprawda. W Bielsku-Białej nie obowiązuje żadna uchwała zakazująca występów cyrkowcom i grupom, które mają w programie tresurę zwierząt. W protokole sesji z 16 stycznia 1992 roku wprawdzie figuruje zapis o podjęciu takiej uchwały, jednak radni przekonali przedstawiciela bielskich ekologów, że skuteczniejsze będzie wystąpienie z Rady Miejskiej do Stowarzyszeń Artystów Cyrkowych. Co więcej, 13 marca 1992 roku bielscy radni zatwierdzili treść wystąpienia do prof. Wiesława Chrzanowskiego, ówczesnego marszałka Sejmu, w sprawie podjęcia działań prowadzących do zaprzestania tresury zwierząt w cyrkach. W piśmie domagali się wprowadzenia poprawki do ustawy, która powinna zezwalać gminom na podjęcie decyzji o zakazie występów cyrków. Pismo pozostało jednak bez echa.

    Dyrektorka cyrku Korona: - Podczas ostatniego występu w Cieszynie nie mieliśmy gdzie pomieścić chętnych, bo cyrk to atrakcja dla wszystkich. Ludzie przychodzili i będą przychodzić. Bo cyrk to magia.

    Dodaje, że za rok artyści ponownie przyjadą do Cieszyna. Z bogatszym programem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama