Nie pozostali obojętni na tragedię

    Nie pozostali obojętni na tragedię

    Sebastian Reńca

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W czwartek odbył się pogrzeb 12-latka, który zginął w pożarze mieszkania przy ulicy Stańczyka. Rodzina straciła mieszkanie i cały dobytek. Te dramatyczne wydarzenia wstrząsnęły całym Zagłębiem.
    Sąsiedzi, fani Zagłębia Sosnowiec, któremu chłopiec kibicował wspólnie z bratem Piotrem, znajomi i obce nawet osoby starają się zrobić co się da, by pomóc tej rodzinie. Ludzie organizują zbiórki pieniędzy, remontują spalone mieszkanie, dodają otuchy.

    Rodzina znalazła schronienie u sąsiadki, pani Ewy. To ona pierwsza zaczęła prać rzeczy, które zostały uratowane z pożaru. W ślad za nią poszli inni sąsiedzi.

    - Pomagać chce wielu ludzi. Szczególnie zintegrowała się młodzież. Chłopcy od razu weszli do spalonego mieszkania, zaczęli od najcięższej roboty. Pracują przez cały czas, od rana do późnego wieczora- mówi pani Urszula, inna sąsiadka. - Koleżanki, sąsiadki przynoszą im ciasto, kanapki, kawę i herbatę - dodaje.

    Praktycznie nie ma osoby w osiedlu, która na swój sposób nie włączyłaby się do akcji pomocy. A ta materialna, podobnie jak dobre słowa, jest teraz bardzo potrzebna. Największą tragedią jest bowiem śmierć 12-latka. Starszy, 23-letni brat Piotrek, przebywa w szpitalu, bo ratując się z pożaru, doznał obrażeń kręgosłupa. Przed nim rehabilitacja. Największy ogień był właśnie w jego pokoju, dlatego nie czekając na straż pożarną, wyskoczył przez okno. Jego mama i młodsza siostra uciekły na balkon.

    - Jeden z moich kolegów, który przybiegł przed blok, wskoczył na balkon poniżej i starał się im pomóc. Dopiero straż pożarna ściągnęła całą trójkę na ziemię - mówi Tomek, kolega rodzeństwa. Zrezygnował z wakacyjnego wyjazdu do Zakopanego. Pieniądze, które miał przeznaczyć na wypoczynek, oddał poszkodowanej rodzinie. Teraz wspólnie z kolegami od tygodnia pracuje w spalonym mieszkaniu. Jest ich kilkunastu. Przede wszystkim posprzątali mieszkanie, teraz zbijają spalone tynki. Wkrótce mają do mieszkania wejdą profesjonalne ekipy remontowe.

    - Praca, którą wykonują chłopcy, jest bardzo ważna, zdecydowanie ułatwi dalsze roboty. Wcześniej nie widziałem, żeby lokatorzy tak szybko i skutecznie zintegrowali się w niesieniu pomocy innym sąsiadom - mówi Andrzej Górnicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik. - Myślę, że mieszkanie będzie gotowe do zamieszkania na przełomie sierpnia i września.

    Pierwsze pieniądze, jakie otrzymała rodzina, pochodziły z Akcji Katolickiej przy tamtejszej parafii. Tuż po tragedii przekazała 500 złotych. Jutro Akcja zorganizuje kolejną zbiórkę na rzecz pogorzelców. Pieniądze będzie można przekazywać po każdej mszy świętej w kościele pod wezwaniem św. Joachima w Zagórzu.

    Rodzinie pomagają nie tylko sąsiedzi, czy takie organizacje jak Caritas i Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, ale też kibice Zagłębia Sosnowiec.

    W poniedziałek na stronie klubu (www.zaglebie.sosnowiec.pl) pojawił się apel "Pomoc dla Piotrka". Jest tam numer konta, na które można dokonywać wpłat oraz e-mailowy kontakt z organizatorami akcji (pomocdlapiotrka@wp.pl).

    - Zgłaszają się też firmy prywatne, głównie budowlane. Na konto trafiły już pierwsze wpłaty - mówi Filip Marciniak, kibic Zagłębia Sosnowiec. - Jest to pierwsza zbiórka na rzecz poszkodowanego kibica i jego rodziny. Wcześniej organizowane były inne składki, na przykład na rzecz domu dziecka. Szacujemy, że ta akcja potrwa około dwóch miesięcy. Trzeba pamiętać, że pieniądze są potrzebne nie tylko na generalny remont i wyposażenie mieszkania, ale też na rehabilitację naszego kolegi- apeluje Filip Marciniak.

    W środę na meczu Zagłębia Sosnowiec z Rakowem Częstochowa zebrali blisko tysiąc złotych. Dziś akcja zostanie powtórzona podczas meczu z Elaną Toruń.

    - Liczymy na hojność sympatyków futbolu, bo już nie raz pokazaliśmy, że w trudnych chwilach potrafimy się zmobilizować - mówią kibice.

    W przyszłym tygodniu na aukcji internetowej pojawią się gadżety klubu, a pieniądze z ich sprzedaży zostaną przekazane potrzebującej rodzinie. - Na tym nasza pomoc na pewno się nie skończy - zapewnia Adam Makar, rzecznik prasowy Zagłębia Sosnowiec.

    Pomoc oferują też hokeiści Zagłębia. Dzięki staraniom sąsiadów, w ciągu najbliższych dni w sześciu pobliskich supermarketach pojawią się puszki, do których będą zbierane pieniądze.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama