Na zasiłki dla biednych brak na Śląsku milionów

    Na zasiłki dla biednych brak na Śląsku milionów

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W piątek w kasie katowickiego MOPS-u przy ul. Dworcowej nie wypłacano żadnych zasiłków

    W piątek w kasie katowickiego MOPS-u przy ul. Dworcowej nie wypłacano żadnych zasiłków ©FOT. ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC

    W Bytomiu zasiłki okresowe m.in. na jedzenie, leki, dojazdy, leczenie przestano przyznawać już w październiku. W Chorzowie do końca roku zabraknie na nie milion zł. W całym województwie we wrześniu te braki oszacowano na 14 mln zł.
    W piątek w kasie katowickiego MOPS-u przy ul. Dworcowej nie wypłacano żadnych zasiłków

    W piątek w kasie katowickiego MOPS-u przy ul. Dworcowej nie wypłacano żadnych zasiłków ©FOT. ARKADIUSZ ŁAWRYWIANIEC

    Pieniądze z rezerwy budżetowej, które zawsze pod koniec roku trafiały do ośrodków pomocy społecznej, tym razem rząd przeznaczył na pomoc dla powodzian. Cel szczytny, ale efekt fatalny, bo zabrakło na zasiłki dla biednych, niepełnosprawnych i bezrobotnych. Trwają gorączkowe poszukiwania brakujących milionów.
    14 mln zł brakowało we wrześniu na zasiłki okresowe w 133 śląskich gminach. Dostaliśmy na razie 4 mln zł


    Po monitach, na konto wojewody wpłynęły z resortu finansów 4 mln zł. Ale i tak istnieje niebezpieczeństwo, że część podopiecznych pomocy społecznej na Boże Narodzenie może zostać... na lodzie.

    - Wysyłamy do ośrodków pieniądze za październik - zapewnia Bożena Stępień, dyrektor wydziału polityki społecznej ŚUW.

    Dodaje, że najgorsza sytuacja jest w małych ośrodkach. - Duże, bogate gminy mają sposoby, by osoby w trudnej sytuacji dostały pomoc - mówi Bożena Stępień.

    Podobne kłopoty są w województwach dolnośląskim, opolskim i łódzkim. Łatają tam dziury jak mogą, ale żeby dać jednemu, muszą powiedzieć "nie" innej osobie w potrzebie.

    Dlaczego zabrakło pieniędzy? Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu finansów, twierdzi, że wojewodowie źle wyliczyli potrzeby.
    W Bytomiu do września zasiłki celowe dostawało 3769 osób. W kraju taki zasiłek otrzymuje 459 tys. osób. Jego wysokość jest uzależniona od dochodu, średnio to 267 zł na osobę.

    - Tłumaczymy, że mogą być problemy z wypłatą i zamiast okresowych przyznajemy zasiłki celowe. Te drugie finansują samorządy. Radni dołożyli nam 680 tys. zł - tłumaczy Jacek Kudzior, szef MOPR w Bytomiu.

    W Chorzowie przestano wypłacać zasiłki celowe np. na zakup opału, książek do szkoły, leków, jedzenia, ubrań, bilety. Pieniądze przerzucono na zasiłki okresowe. - Dostaliśmy na ten rok od wojewody 2,8 mln zł, a potrzebujemy o milion więcej. Jeśli w grudniu doszłoby do najgorszego, to sięgniemy po rządowy program dożywiania - martwi się dyrektor Bożena Antończyk z MOPS-u w Chorzowie.

    Gdzie pomogą?



    Kiedy ośrodek pomocy odmówi wypłaty zasiłku celowego, można za jego pośrednictwem poskarżyć się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
    Osoby, które nie otrzymały zasiłku, muszą uzbroić się w cierpliwość. Nie mogą liczyć na odsetki, chyba że oddadzą sprawę do sądu.
    Jeśli udowodnią przed sądem winę organu gminy oraz szkodę, jaka ich spotkała z powodu niewypłacenia pieniędzy w terminie, mogą żądać całkowitego lub częściowego naprawienia tej szkody i zadość- uczynienia za krzywdę.



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama