Katowice: Gazetka według dwunastolatek

    Katowice: Gazetka według dwunastolatek

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zrobić gazetkę szkolną łatwo nie jest, ale można się przy tym dobrze bawić. W katowickiej SP 37 już o tym wiedzą
    Redaktorki "Szkolnego Ekspressu" w szkolnej bibliotece

    Redaktorki "Szkolnego Ekspressu" w szkolnej bibliotece ©FOT. MARZENA BUGAŁA

    Dziennik lekcyjny - Księga Guinnessa, woźny - Strażnik Teksasu, tablica - ściana płaczu - to niektóre z haseł słowniczka uczniowskiego, który opracowali uczniowie Szkoły Podstawowej nr 37 w Katowicach.
    Nie tylko przygotowali, ale i opublikowali w pierwszym, październikowym numerze "Szkolnego Ekspressu" - gazetki samorządu uczniowskiego. Numer w nakładzie prawie 50 egzemplarzy rozszedł się jak świeże bułeczki. Czytamy w nim m.in. skąd wzięła się nazwa gazetki oraz o tym, jak przebiegała kariera szkolna pedagogów z SP 37. Jest też autorski quiz wiedzy o nauczycielach. Strony są cztery. Tyleż samo redaktorów, którzy jednocześnie są autorami tekstów. A właściwie redaktorek, bo publikacja gazetki to zasługa czterech 12-latek: Emilki, Aleksandry, Bogny i Jadwigi.

    - Praca nad numerem zajęła nam dwa tygodnie. Najtrudniej było wymyślać tematy - mówiły dziewczyny.

    - Niełatwo było też namówić nauczycieli do wywiadów, jedni się spieszyli, inni twierdzili, że to bez sensu - przyznaje Jadzia.

    Nad pracami dziewcząt czuwały nauczycielki - Agnieszka Sochacka i Aniela Ślipek. - Największy problem sprawia im strona graficzna - mówi Sochacka. Ale przy kolejnych numerach będzie już lepiej. - Gazetka wychodzi przy okazji uroczystości, organizowanych przez samorząd. Kolejna będzie z okazji Dnia Misia dla dzieci klas 1 do 3. Potem w grudniu - dodaje Ślipek.

    A zabawa przy okazji tworzenia gazetki jest taka, że do opracowania kolejnego numeru już zaangażowali się chłopcy.

    Ten zawód człowieka wzbogaca



    Z Markiem Czyżem, dziennikarzem i prezenterem TVS, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

    Dlaczego chciał pan zostać dziennikarzem?
    Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Po pierwsze: zawód jest ciekawy, a po drugie: mamy możliwość wejścia w miejsca niedostępne dla przeciętnego czytelnika i telewidza. Możemy oglądać zjawiska, które później pokazują w telewizji, spotykać się z celebrytami z pierwszych stron gazet, rozmawiać z nimi na ważne tematy. Ten zawód niewątpliwie wzbogaca człowieka.

    Kiedy rozpoczęła się pana przygoda z dziennikarstwem?
    Na studiach prawniczych
    w Uniwersytecie Śląskim, co obala mit, że trzeba kończyć dziennikarstwo. Pracowałem w Radiu Egida, potem w Radiu Katowice i TOP. W końcu trafiłem do TVP i TVS.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama