HISTORIA: Pierwszą...

    HISTORIA: Pierwszą tysiąclatkę wybudowano w Czeladzi [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

    Katarzyna Kapusta

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Oficjalne otwarcie szkoły w Czeladzi w roku 1959. Do Piasek przyjechały nie tylko władze wojewódzkie (widoczny na zdjęciu Edward Gierek), ale i państwowe
    1/6
    przejdź do galerii

    Oficjalne otwarcie szkoły w Czeladzi w roku 1959. Do Piasek przyjechały nie tylko władze wojewódzkie (widoczny na zdjęciu Edward Gierek), ale i państwowe z I sekretarzem PZPR Władysławem Gomułką. ©archiwum szkoły

    Tysiąc szkół na Tysięclecie Państwa Polskiego - takie hasło rzucil 24 września 1958 Władysław Gomułka. Było to podczas wystąpienia na XII Plenum KC Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Miesiąc później rozpoczęto przygotowania do budowy pierwszej tysięclatki w Polsce.
    Miała powstać w dzielnicy Piaski w Czeladzi. Dlaczego właśnie tu?

    W 1958 roku do szkół trafił wyż demograficzny. Sale lekcyjne były przepełnione, w klasach uczyło się ponad 70 uczniów. Nie było wyjścia, trzeba było budować szkoły. Dlatego też władze komunistyczne powiązały akcję z obchodami Tysiąclecia Państwa Polskiego, przypadającymi na rok 1966.

    "Wysiłkiem całego narodu zbudujemy 1000 szkół (...) Sprawa budownictwa szkolnego musi się znaleźć w centrum zainteresowania całego społeczeństwa: musi się stać sprawą ogólnonarodową" - ogłosił Gomułka. I naród budował...
    Tysiąclatki wznoszono głównie w robotniczym czynie społecznym, przy udziale wojska. Ogłoszono, że społeczeństwo deklaruje dobrowolne wpłaty. 29 listopada 1958 roku powstał Społeczny Fundusz Budowy Szkół, którego celem było finansowanie budowy tysiąclatek.

    Pierwsza tysiąclatka


    Szkoła Podstawowa nr 7 w Czeladzi była pierwszą wybudowaną tysiąclatką.

    Budowa szkoły w Czeladzi szła w ekspresowym tempie. Powstała w ciągu 260 dni, i co ważne, niczego nie spartaczono. Wszystko zostało wybudowane dokładnie i solidnie. W szkole do tej pory ani razu nie była wymieniana instalacja, a mury są solidne. W Czeladzi rozpoczęto budowę 15-izbowej szkoły. W uchwale jaką podjęto 24 października 1958 roku skrupulatnie zapisano, kogo uznać za fundatorów, kto ma sfinansować koszt budowy i jakie imię nadać szkole. Budowa została sfinansowana środkami społecznymi, a za fundatorów uznano żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego oraz górników. Przez wiele lat szkoła nosiła imię generała Karola Świerczewskiego. Tak było do 1990 roku. Uwzględniajac realia nowej rzeczywistości politycznej III RP podjęto decyzję o zmianie nazwy szkoły. Powód? "Podważenie wiarygodności postaci".
    Dlaczego pierwsza tysiąclatka miała powstać właśnie w Czeladzi? Uznano , że Czeladź ma bogate tradycje walk rewolucyjnych... Drugim powodem był brak izb lekcyjnych w mieście. w 1958 roku w Czeladzi uczyło się w szkołach około 3700 uczniów. Siedem lat później według analiz miało być 4300 uczniów. Dzieci na Piaskach uczyły się na dwie pełne zmiany w dwóch szkołach podstawowych.

    W oficjalnym otwarciu szkoły, które odbyło się 26 lipca 1959 roku wziął udział Władysław Gomułka.

    "Fundatorom tej szkoły, pierwszej szkoły - pomnika dla uczczenia Tysiąclecia - żołnierzom Wojska Polskiego i górnikom kopalni "Czeladź" składam w imieniu KC PZPR i w imieniu własnym słowa najwyższego uznania i podziękowania. Nauczycielstwu i dzieciom życzę wielkich osiągnięć w nauczaniu i nauce" - brzmi wpis do księgi pamiątkowej towarzysza Gomułki.

    Jednym z jej budowniczych był Tadeusz Góras, który służył wtedy w Wojskowym Korpusie Górniczym. Góras budowę tysiąclatki w Czeladzi wspomina z sentymentem. Dziś mówi, że wtedy i dla niego, i kolegów, było to prawdziwe wyróżnienie. Sam wybrał każdego z 56 żołnierzy budowniczych. Każdy miał kwalifikacje budowlane.

    - Podjęliśmy decyzję, że w ramach własnych możliwości, składek indywidualnych, kadry i żołnierzy będziemy budować szkołę. Rwaliśmy się do odbudowywania kraju. To nie była żadna propaganda, a autentyczny czyn, zryw. Nikt nikogo nie poganiał, nikim nie kierował. Praca przy budowie była dla nas prawdziwym wyróżnieniem - wspomina.

    - Codziennie dowożono nas z jednostki w Katowicach-Janowie. Wykopy, rozładowywanie transportu, wszystko trzeba było robić ręcznie. Mury układaliśmy cegła po cegle. Mimo to robota paliła się w rękach. Mieliśmy też pomoc od górników z czeladzkiej kopalni. Na szczęście zima była dość łagodna. By się ogrzać, rozpalaliśmy koksiaki, każdy zakładał ciepłe "watówki". Bez przerwy przychodzili zaglądać na budowę okoliczni mieszkańcy i dziennikarze. Pokazywaliśmy im postępy w pracy. Budowę odwiedzali także partyjni działacze, wśród nich pierwszy sekretarz wojewódzki Edward Gierek i ówczesny wicewojewoda Jerzy Ziętek.

    Szkoły - pomniki


    4 września 1965 roku w Warszawie przy ulicy Ożarowskiej otwierano tysięczną szkołę-pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego. Edward Ruszkowski, przewodniczący stołecznego komitetu Frontu Jedności Narodu tak komentował to otwarcie: "Przed siedmiu laty cały naród, dla uczczenia obchodów państwa polskiego, podjął zobowiązanie wybudowania własnym wysiłkiem 1000 szkół-pomników. I oto obietnicy tej dotrzymaliśmy". Szkoła otrzymała imię Hugona Kołłątaja.

    W ciągu kolejnych siedmiu lat od wybudowania czeladzkiej tysiąclatki, w Polsce powstało 999. Dzieci i młodzież tyle razy dziękowały za wspaniały dar narodu "szkołę - pomnik tysiąclecia".

    W sumie wybudowano 1417 tysiąclatek. Wszystkie były identyczne, wybudowane według tego samego projektu. Miały być tanie i funkcjonalne.Jednym z projektantów tysiąclatek był Tadeusz Binek. Po latach i on przyznał, że tysiąclatki przypominały betonowe klocki, wybudowane z prefabrykatów. Jednak, jak podkreślał, chodziło o to, by powstały szybko.

    Ile udało się uzbierać pieniędzy w tym wielkim zrywie? Niewątpliwie polskie społeczeństwo w tamtym czasie nie skąpiło grosza. W końcu chodziło o budowę szkół.

    Społeczeństwo było hojne i chętnie dawało datki na budowę tysiąclatek. Do końca 1965 roku zebrano 8,5 mld złotych. Pieniądze trafiły na specjalne konto. Wpłat dokonywała także Polonia, która dzieliła się dolarami. W sumie uzbierano ze składek Polonii 210 tysięcy dolarów. Część tysiąclatek posiada schrony przeciwlotnicze. To znak czasów. Zostały wybudowane ze względu na trwającą zimną wojnę pomiędzy krajami bloków wschodniego i zachodniego. W razie wojny szkoły miały być wykorzystywane jako szpitale polowe, dlatego były budowane w miejscach przewidywanych jako ośrodki koncentracji wojsk lub w pobliżu przewidywanego frontu. "Tylu szkół w tak krótkim czasie w całej historii Polski nigdy nie budowaliśmy. Jeśli porówna się ich liczbę do tych, które powstały później, to wygląda to dobrze" - podsumował efekt wrocławski architekt miejski Piotr Fokoczyński.

    KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA NA:
    WYDARZENIE ROKU 2013 W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM



    *Zimy w styczniu nie będzie [PROGNOZA POGODY NA STYCZEŃ 2014]
    *Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
    *Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkoła

      Olek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Wracają wspomnienia bo w dzielnicy Piaski urodziłem się i wychowałem.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama