Puchar Świata 2014. Kto lepiej skoczy, pojedzie do Soczi...

    Puchar Świata 2014. Kto lepiej skoczy, pojedzie do Soczi [ZDJĘCIA]

    Przemysław Franczak, Łukasz Madej, Zakopane

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Puchar Świata 2014. Kto lepiej skoczy, pojedzie do Soczi
    Puchar Świata 2014. Kto lepiej skoczy, pojedzie do Soczi
    1/47

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Andrzej Banaś

    W Zakopanem nie ma zimy i śniegu, ale są kibice. Organizatorzy Pucharu Świata sprzedali prawie wszystkie bilety na sobotnio-niedzielne zawody. Takiego zainteresowania nie było od czasów Małysza.
    To renesenas Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi. Dzisiejsze zawody drużynowe (godz. 17.30) i jutrzejszy konkurs indywidualny (14) obejrzy po 22 tysiące widzów. Słowem, komplet.

    - Taka sytuacja nie zdarzyła się odkąd karierę skoczka zakończył Adam Małysz - przyznaje Wojciech Gumny z Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, organizatora imprezy. - Nie można jednak mówić, że w ostatnich latach przeżywaliśmy kryzys. U nas nawet w tych słabszych latach kibiców było bardzo dużo - przypomina.

    Dekadę temu tłumy na zakopiańskiej skoczni nazywano "efektem Małysza". Dziś frekwencyjny sukces ma więcej ojców. - Wyniki polskich zawodników w tym sezonie to najlepsza reklama dla naszej imprezy - przyznaje Andrzej Kozak, prezes TZN.
    Wczorajsze kwalifikacje do niedzielnego konkursu oglądało 4 tysiące osób. Lidera Pucharu Świata nie zobaczyli. Kamil Stoch został w hotelu. Nie wziął udziału nawet w treningach. Kwalifikacje wygrał Austriak Michael Hayboeck. Najlepszy z Polaków - Dawid Kubacki był 6.

    Zakopiańskie konkursy to dla podopiecznych Łukasza Kruczka ostatnia prosta w wyścigu po olimpijską nominację i miejsce w samolocie do Soczi. Trener kadry po jutrzejszym konkursie poda nazwiska pięciu wybrańców. Temperaturę podkręcił jednak już wczoraj, ogłaszając skład na konkurs drużynowy. Dziś wystartują Klemens Murańka, Kubacki, Jan Ziobro i Stoch. Eksperymentalne zestawienie - bez Piotra Żyły i Macieja Kota - oznacza tyle, że Kruczek nadal bije się z myślami i dzisiejsze zawody będą formą wewnętrznych eliminacji.

    - To moje marzenie, żeby wystartować w Rosji. Na treningach wylałem dużo potu, żeby się spełniło. Gdyby trener to docenił, byłaby to dla mnie świetna sprawa. Zobaczymy, co będzie. Nie chcę uprzedzać faktów - mówił wczoraj Murańka, który w kwalifikacjach akurat skoczył słabo. - Skok trochę zepsułem, ale myślę, że na zawodach będzie lepiej. Zresztą to jest Wielka Krokiew. Można powiedzieć, że tu się urodziłem. To tutaj nauczyłem się skakać - opowiadał.

    Wszystko wskazuje na to, że z gry o igrzyska wypadł już Krzysztof Biegun. - Powiedziałem sobie ostatnio, że nie będę rozmawiał o igrzyskach, bo chcę mieć wolną głowę. Po co mam o tym myśleć? Gdybym się nad tym cały czas zastanawiał, to zapomniałbym, co mam teraz zrobić na skoczni - tłumaczył.


    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama