Wybory do europarlamentu: Na Śląsku szykuje się bezpardonowa...

    Wybory do europarlamentu: Na Śląsku szykuje się bezpardonowa walka o mandaty

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Senator Kazimierz Kutz, wcześniej związany z PO, jest kandydatem Twojego Ruchu. Wystartuje z pierwszego miejsca
    1/4
    przejdź do galerii

    Senator Kazimierz Kutz, wcześniej związany z PO, jest kandydatem Twojego Ruchu. Wystartuje z pierwszego miejsca ©Mikołaj Suchan/Polskapresse

    Niezmiernie ciekawie zapowiada się na Śląsku kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Szykuje się starcie gigantów: Jerzego Buzka, Kazimierza Kutza i prof. Adama Gierka.
    Janusz Palikot nie krył w ostatni weekend radości, komentując decyzję Kazimierza Kutza, który szykuje się do europarlamentu z pierwszego miejsca listy Twojego Ruchu. Nazwał decyzję Kutza wielkim gestem z jego strony, a jego samego człowiekiem wartości. - Tacy ludzie są nadzieją, że polska polityka może wrócić do wartości - mówił lider Twojego Ruchu w programie "Fakty po Faktach" w TVN24. Swoje relacje z byłym senatorem PO określił jako coś więcej niż tylko partnerstwo polityczne, przypominając, że swego czasu razem z Kutzem byli twarzami ataku na Prawo i Sprawiedliwość.
    Sam Kutz tak komentował swoją decyzję: - Chodzi o to, by do Parlamentu Europejskiego dostali się ludzie, którzy coś znaczą. Jeśli tacy ludzie, jak Ziobro czy Kurski są europarlamentarzystami, którzy są nacjonalistami i cynikami, to dlaczego ja nie mogę być? - mówił w TVN24. Jego zdaniem wszystkie inne partie, poza "dziełem autorskim", jak nazwał Twój Ruch Janusza Palikota, są skompromitowane i zużyte.

    Z kolei w TVP Info, która jako pierwsza podała informację o jego starcie w eurowyborach, Kazimierz Kutz podkreślał jednak, że był i jest zawsze niezależnym parlamentarzystą ze Śląska. A to też oznacza, że skupi się głównie na relacji między Śląskiem a Polską. A, jego zdaniem, tylko partia Janusza Palikota jest gwarancją, że postulaty ruchu społecznego Ślązaków będą wysłuchane. Inne partie chcą, aby Ślązacy siedzieli cicho, że to zakamuflowani Niemcy, którym w głowie rozbicie jedności Polaków.

    W sprawie Kazimierza Kutza głos zabrała też rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, która w TVN24 przyznała, że były senator PO cieszy się na Śląsku wielkim autorytetem, ale ona widzi też jego wady. Jej zdaniem, poza tym, że to osobowość niezwykle barwna, to jednak indywidualista, co oznacza, że niekoniecznie będzie szedł z duchem jakiegoś ugrupowania. Ale to Twój Ruch wykorzysta siłę popularności Kazimierza Kutza. Tyle że po wyborach sytuacja może się zmienić. - Żeby nie skończyło się po wyborach tak, że Janusz Palikot dowie się, że Kazimierz Kutz jest sam sobie żeglarzem, sterem i okrętem - zasugerowała rzeczniczka rządu. Odniosła się też do słów Kutza o partiach skompromitowanych i zużytych: - Ta wypowiedź wydaje mi się wysoce niesprawiedliwa, chyba nie fair wobec Platformy Obywatelskiej, która w stosunku do Kazimierza Kutza zawsze była w porządku. Nie wiem, dlaczego tak mówi o Platformie - stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska.

    Niewątpliwie obecność znanego reżysera i senatora Kazimierza Kutza w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego daje Twojemu Ruchowi wielką nadzieję na wysoki wynik, a samo nazwisko znanego reżysera wzmacnia struktury ugrupowania na Śląsku. Palikot zdaje też sobie sprawę, z kim będzie konkurował Kutz - w końcu nie mniej popularny, a i silny jest kandydat Platformy Obywatelskiej, któremu nie można odmówić wyrazistości - były premier Jerzy Buzek. No i w grę wchodzi też nie mniej popularny w tym regionie Adam Gierek, który prawdopodobnie wystartuje ze wspólnych list SLD i Unii Pracy.

    Prawdopodobnie, gdyż wokół Adama Gierka w ostatnich dniach zrobiło się niemałe zamieszanie. Media już zdążyły ogłosić, że prof. Gierek nie znalazł się na listach wyborczych SLD, a jedynką tam został szef śląskich struktur partii Marek Balt z Częstochowy. Tymczasem nie było tajemnicą, że prof. Adama Gierka inne miejsce niż pierwsze na liście wyborczej nie interesowało. Prawdą jest i to, że mógłby startować z każdego miejsca i też miałby wysokie szanse na zdobycie mandatu.

    Jak mówi w rozmowie z "Polską" Dariusz Joński, rzecznik SLD, nieporozumienie w związku z prof. Gierkiem wzięło się stąd, że uchwała podejmowana przez struktury śląskie dotyczyła kandydatów tylko z SLD. A Gierek reprezentuje UP. - Już 1 i 2 lutego na radzie krajowej przyjmujemy listy z kandydatami naszych koalicjantów z Unii Pracy. Jeśli Adam Gierek wyrazi chęć, a nie wyobrażam sobie, aby go na liście nie było, to oczywiście będzie startował. Ostateczny kształt list i nazwiska zatwierdzą rada krajowa i zarząd SLD.

    Joński uchylił też rąbka tajemnicy, jak Sojusz Lewicy Demokratycznej ma zamiar zmierzyć się zarówno z Kazimierzem Kutzem, jak i Jerzym Buzkiem, aby wygrać tę rywalizację. Przypominać więc będzie, że Kutz wspiera Ruch Autonomii Śląska. Lewica będzie też dyskredytować, jak nie Buzka, to PO, z której list będzie kandydował. Przypomni reformę OFE, której Buzek był przeciwny, no i rusza z kampanią powrotu do 49 województw, jakie istniały przed reformą Buzka.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama