Dębowiec: Chciał pomóc bezpańskiemu psu, został posądzony o...

    Dębowiec: Chciał pomóc bezpańskiemu psu, został posądzony o wyłudzenie

    Katarzyna Koczwara

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marek Krakowski nie pozwolił Młodej błąkać się po drodze.
    1/4
    przejdź do galerii

    Marek Krakowski nie pozwolił Młodej błąkać się po drodze. ©Archiwum prywatne

    Urzędniczka z Dębowca (powiat cieszyński) zamiast pomóc, oskarżyła Marka Krakowskiego o złe intencje. Suczka rasy pekińczyk błąkała się po ruchliwej drodze. Mogła zginąć pod kołami samochodu.
    Marek Krakowski na co dzień mieszka w Wiśle. Na szczęście dla Młodej 22 stycznia jechał do Dębowca. Bardzo trudne warunki na drodze spowodowały, że wybrał inna trasę niż zwykle i pojechał od strony drogi S1. Tam wypatrzył błąkającą się, mokrą, brudną i zmarzniętą psinę. Postanowił się zatrzymać.

    - Pies szukał kontaktu z człowiekiem. Ponieważ się śpieszyłem, wziąłem go do auta. Dotarłem do znajomych i na miejscu zacząłem dzwonić.
    Pierwszy telefon wykonałem do schroniska. Zostałem poinformowany, że chętnie przyjadą, jednak nie mogą przyjechać do mnie, jako osoby prywatnej, muszę to zgłosić przez gminę. Otrzymałem informację, z którym działem się łączyć. W internecie wyszukałem numer telefonu do urzędu w Dębowcu, zostałem połączony z właściwym działem, przedstawiłem sytuację - relacjonuje przebieg wydarzeń wiślanin. - Gdy skończyłem, pani urzędniczka wprowadziła mnie w konsternację. Wyraziła swoje wątpliwości pytając: "Skąd mam mieć pewność, że pan nie znalazł tego psa w innej gminie, przywiózł tutaj i chce obciążyć gminę kosztami?" - wspomina Marek.

    Trzeba uczciwie przyznać, że takie zachowanie może zniechęcić człowieka do jakichkolwiek odruchów bezinteresownej pomocy.

    - Temu panu trzeba podziękować. Ludzie coraz częściej reagują. Nie zawsze znają procedury, ale mają dobre intencje. Zachowanie pracownika z urzędu w Dębowcu to dowód na ich politykę uciekania od odpowiedzialności, mówiąc dosadnie urzędniczka spławiła człowieka chcącego pomóc - zauważa Mieczysław Kowalczyk, prowadzący cieszyńskie schronisko "Azyl". Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, to nie był precedens w przypadku tego urzędu.

    Pani urzędniczka miała nawet jeszcze dalej idące "ciekawe pomysły". Chciała rozpocząć procedurę oddania psa do schroniska, a kosztami za interwencję obciążyć, mieszkających w Dębowców, znajomych Marka. - Rozmowa skończyła się na tym, że gmina nie przyjmie zgłoszenia, usłyszałem, że to ode mnie zależy co zrobię z psem - wspomina wiślanin.

    Przybłęda to suczka. Marek zabrał ją do weterynarza i zaczął pytać, czy komuś nie zginął pekińczyk. Ponieważ odzewu nie ma, Młoda mieszka z nim i coraz bardziej się zadomawia.


    Jak pomóc bezdomnemu zwierzakowi

    Gdy widzimy błąkającego się , pozbawionego psa, powinniśmy reagować. Aby zwierzę mogło zostać zabrane do schroniska, należy sprawę zgłosić na Komisariat Policji lub Straż Miejską w gminie, gdzie zwierzę się znajduje. Można także poinformować Wydział Ochrony Środowiska w danym Urzędzie Miasta lub Gminy. Powiadomiona jednostka zgłasza interwencję schronisku, a my przyjeżdżamy i zabieramy do siebie bezdomnego psa. Jeżeli jest to zwierzę ranne zostaje przewiezione do współpracującej z nami przychodni weterynaryjnej. W przypadku rannych zwierząt interweniujemy także gdy sprawa dotyczy kotów czy dzikich i gospodarskich zwierząt - czytamy na stronie cieszyńskiego schroniska dla zwierząt "Azyl".

    Za interwencję schroniska płaci gmina. Koszt takiej akcji i wstępne pokrycie kosztów pobytu zwierzaka w azylu to około 800 zł. Gminy mają obowiązek reagować, często jednak nie poczuwają się do tego.


    *Najlepsze prezenty na Walentynki DLA NIEGO I DLA NIEJ*Rodzice małej Lilki mówią o błędach lekarskich [WIDEO + KOMENTARZE]
    *Jaki akumulator wybrać? Który najlepszy i najtańszy? ZOBACZ TUTAJ
    *Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (16)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DĘBOWIEC

      GOSC (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      PANIE MARKU SZACUNEK

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      straszne

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12

      Dobrze że pan się nie zniechęcił i nie wyrzucił tego psiaka (bo po co się nim interesować skoro nikt się nie interesuje) za to że pan go przygarnął na pewno się odwdzięczy i będzie wiernym...rozwiń całość

      Dobrze że pan się nie zniechęcił i nie wyrzucił tego psiaka (bo po co się nim interesować skoro nikt się nie interesuje) za to że pan go przygarnął na pewno się odwdzięczy i będzie wiernym przyjacielem. Jest pan dobrym człowiekiem.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      ludzie są okropni, jak można wyrzucić bezbronne zwierzę?! wszystkim bardziej szkoda bezdomnych pijaków niż bezbronnych psów... za to powinno się iść do więzienia. Panie Marku szacunek

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      racja, ale...

      hmmm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Całkowicie się zgadzam, że gminy postępują absurdalnie, faktycznie chcą się po prostu pozbyć problemu. Nie wiem jak dokładnie wyglądała rozmowa z urzędniczką, ale nie obwiniałabym jej na wyrost,...rozwiń całość

      Całkowicie się zgadzam, że gminy postępują absurdalnie, faktycznie chcą się po prostu pozbyć problemu. Nie wiem jak dokładnie wyglądała rozmowa z urzędniczką, ale nie obwiniałabym jej na wyrost, ona jest pracownicą, wykonuje polecenia. W większości przypadków urzędnicy nie maja myśleć samodzielnie, tylko wykonywać polecenia. Niestety, ale taka jest prawda. Piętnować należy odgórnie, nie oddolnie, bo ktoś musiał jej takie "procedury" narzucić. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      guzik prawda

      guzik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      a ja mam inne zdanie na ten temat. urzędnikom wygodnie jest nie myśleć. Taka postawa jest nagminna- po co się wysilać? Zawsze znajdzie się sposób żeby sobie zaoszczędzić roboty to i czas na...rozwiń całość

      a ja mam inne zdanie na ten temat. urzędnikom wygodnie jest nie myśleć. Taka postawa jest nagminna- po co się wysilać? Zawsze znajdzie się sposób żeby sobie zaoszczędzić roboty to i czas na ploteczki z koleżanką z biurka obok się znajdzie. Choć zdarzają się wyjątki, urzędnicy to najczęściej nieudacznicy wsadzeni na stołki przez znajomości, którzy jeden dokument podpisują przez caly dzień. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brawo

      Mała (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10

      Panie Marku ogromny szacunek. Oby więcej było takich ludzi jak Pan. A Pani z urzędu..hmm brak słów- jak widać niestety są ludzie bez serca, sumienia i życzliwości wobec innych istot żywych.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co zrobić jeśli zauważy się takie zwierze nocą?

      baga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Kiedy urzędy nie pracują? Czekać do rana aż zwierzę zamarznie? Nie zawsze można je zabrać, czasem nie daje się złapać, czasem, na przykład będąc na spacerze nie ma jak zwierzaka zabrać. Telefon do...rozwiń całość

      Kiedy urzędy nie pracują? Czekać do rana aż zwierzę zamarznie? Nie zawsze można je zabrać, czasem nie daje się złapać, czasem, na przykład będąc na spacerze nie ma jak zwierzaka zabrać. Telefon do schroniska powoduje oczywiście informację, że oni tylko przez urząd gminy. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hmmm

      dzwonić na policję (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Myślę że wtedy spokojnie można dzwonić na policję. Mi już raz pomagali w sprawie potrąconego bezdomnego psiaka:)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      urzędasów w dosłownym tego słowa znaczeniu nie brakuje

      Pati (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11

      Super postawa panie Marku:))chciałoby się więcej takich historii słyszeć:)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do urzędniczki bez wyobraźni i sumienia!

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 1

      Udowodniła Pani fakt istnienie instytucji tzw: "BIURWY" czyli osoby, która ma problem z pojmowaniem otaczającego ją świata. Traktuje Pani każdego obywatela-podatnika RP, który płaci Pani wypłatę...rozwiń całość

      Udowodniła Pani fakt istnienie instytucji tzw: "BIURWY" czyli osoby, która ma problem z pojmowaniem otaczającego ją świata. Traktuje Pani każdego obywatela-podatnika RP, który płaci Pani wypłatę jak oszusta i kłamcę. Śmiem twierdzić, że "swój rozpozna swojego", jednak w Pani przypadku to był strzał kulą w... psa i obywatela RP!!! Pani zachowanie i reakcja na ludzki odruch Pana Marka - jest rodem z twórczości Mrożka i Kafki!!!
      Mam nadzieję, że kiedyś zobaczę starą babę bolontającą się przez zaspy w Dębowcu... a resztę niech Pani sobie dopowie!
      A dla prezydenta Dębowca mam radę i wiersz!
      Rada: dla Pani wykazującej zachowania "BIURWY" - noga, duupa, drzwi!
      Wiersz: "Za co NIE kocham cie,Polsko"

      Za mamę w Anglii,tatę w Irlandii
      Za bezrobocie,bezdomnych krocie
      Za wygłodzone emerytury
      Za renty kiepskie,w ulicach dziury
      Za to,że chorym umierać każesz
      W długich kolejkach i bez lekarzy
      Za drogie leki bez refundacji
      Multum szpitali do likwidacji
      Za niepotrzebne nam IPNy
      Za senatorów,w sutannach hieny
      Za to,że uczniom zamykasz szkoły
      I za rządzące nami matoły
      Za katechezy w lekcyjnych salach
      I za msze święte na szkolnych galach
      Za puste brzuszki i smutne buzie
      Za brak perspektyw i za "przedmurze"
      Za zrujnowany przemysł,fabryki
      Umowy śmieci,w biurach klęczniki
      Nikniesz,marniejesz, stajesz się Wolską
      Za to nie mogę kochać cię Polsko!"

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      smutny

      qawa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      smutny ale jaki prawdziwy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ot

      na wygnaniu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Karlus.ot cala prawda.ujete idealnie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Małe uzupełnienie!!!

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Przemyślałem zachowanie urzędniczki Dębowca i... postanowiłem postawić rzecz po męsku!
      Karny kuutas dla tej Pani!!!
      Czekam teraz na reakcję prezydenta Dębowca, nie ma Wam gańba Panie...rozwiń całość

      Przemyślałem zachowanie urzędniczki Dębowca i... postanowiłem postawić rzecz po męsku!
      Karny kuutas dla tej Pani!!!
      Czekam teraz na reakcję prezydenta Dębowca, nie ma Wam gańba Panie prezydencie? Odwagi, nie straci Pan głosów w nadchodzących wyborach - wręcz przeciwnie!!!
      Mój i mojej żony - ma Pan na pewno :-)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hmmm

      burmistrz nie jest taki bez winy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Naprawdę? Przecież burmistrz ma swój udział w zatwierdzaniu planów na każdy rok, nie wierzę, że nie wiedział o polityce stosowanej w urzędzie- tak, w urzędzie, bo wierzę, że urzędniczka robiła to...rozwiń całość

      Naprawdę? Przecież burmistrz ma swój udział w zatwierdzaniu planów na każdy rok, nie wierzę, że nie wiedział o polityce stosowanej w urzędzie- tak, w urzędzie, bo wierzę, że urzędniczka robiła to co jej kazano, i że burmistrz miał w tym udział.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wiersz

      Jadwiga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wiersz

      Ewa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Nie super, niestety, smutny :(

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama