W Gliwicach policjant ratował poszkodowanych w pożarze

    W Gliwicach policjant ratował poszkodowanych w pożarze

    AA

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W sobotę budynku przy ul. Strzelców Bytomskich w Gliwicach-Łabędach, na drugim piętrze w jednym z mieszkań wybuchł pożar.
    Wydobywające się kłęby dymu zauważył przechodzący tamtędy po służbie policjant z Komisariatu I w Zabrzu. Wszedł do budynku i razem z sąsiadami wyważył drzwi. W mieszkaniu było dwóch nieprzytomnych mężczyzn. Policjant przystąpił do reanimacji. Akcję prowadził do przyjazdu straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. Jednego z poszkodowanych udało się uratować. Drugi mężczyzna, 48-letni właściciel mieszkania, nie przeżył, lekarz stwierdził zgon.

    Poszkodowanego mężczyznę przewieziono do Szpitala Wojskowego w Gliwicach, a następnie do Oddziału Toksykologicznego Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć w Sosnowcu. Jego stan jest ciężki.
    W akcji gaśniczej brały udział cztery zastępy strażaków. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia podczas alkoholowej libacji.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bohaterów było więcej...

      kris (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      z wersji naocznych świadków wynika, że nie tylko Pan policjant brał udział w tej akcji. Szczególne a może największe uznanie należy się pewnej młodej kobiecie, sąsiadce, która reanimowała...rozwiń całość

      z wersji naocznych świadków wynika, że nie tylko Pan policjant brał udział w tej akcji. Szczególne a może największe uznanie należy się pewnej młodej kobiecie, sąsiadce, która reanimowała poszkodowanych. DLACZEGO NIKT O NIEJ NIE WSPOMINA!!!! Brawo dla Ciebie !!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama