Ważne
    W Polsce powinno się ograniczyć dostęp do broni

    W Polsce powinno się ograniczyć dostęp do broni

    Bartłomiej Romanek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wiatrówka nie wymaga żadnego pozwolenia, podobnie jak łuk, miecz czy maczeta

    Wiatrówka nie wymaga żadnego pozwolenia, podobnie jak łuk, miecz czy maczeta ©fot. 123rf

    Czy w Polsce powinny się zmienić przepisy dotyczące pozwolenia na broń? Jeśli tak, to na jaką broń?
    Wiatrówka nie wymaga żadnego pozwolenia, podobnie jak łuk, miecz czy maczeta

    Wiatrówka nie wymaga żadnego pozwolenia, podobnie jak łuk, miecz czy maczeta ©fot. 123rf

    Cieszyn, piątek wieczór, nieznani sprawcy strzelają z wiatrówki. Ranią kilka osób. Policjanci mówią o głupim wybryku, ale na razie nie potrafią odnaleźć sprawców.

    Zabawa w snajperów była możliwa, bo wiatrówki nie wymagają pozwolenia. Polskie prawo pozwala także na używanie innych śmiertelnie niebezpiecznych przedmiotów. Strzała z łuku bloczkowego może z odległości 20 metrów przeszyć krowę. Osoby biegle władające mieczem są w stanie przeciąć nim półtusze świni.


    W Krakowie w tym roku doszło do kilku okaleczeń z użyciem maczety. W najbardziej skrajnym przypadku ochroniarz jednego z lokali odrąbał klientowi obydwie dłonie. W województwie śląskim w pierwszym kwartale odnotowano 374 przestępstw z użyciem niebezpiecznych narzędzi, w tym maczet, noży i kijów bejsbolowych. To o 10 procent więcej niż w roku ubiegłym.

    W maju w Częstochowie podczas kłótni sąsiadów, jedna z osób została dotkliwie ranna po uderzeniach pałką z wbitymi w nią gwoździami. W ubiegłym tygodniu strażnicy miejscy z Częstochowy znaleźli przy pijanym do nieprzytomności mężczyźnie zakrwawioną maczetę. Śledczy nadal nie ustalili, skąd wzięły się i czyje są ślady krwi.

    Policja bezradnie rozkłada ręce - z maczetą i mieczem można swobodnie paradować ulicami naszych miast. Policjanci mogą interweniować dopiero wtedy, gdy ktoś będzie się starał użyć ich do przestępstwa.
    Według ustawy o broni i amunicji, do narzędzi, których używanie może zagrażać życiu, nie są zaliczane ani maczety, ani miecze.

    Ograniczenia dotyczą jedynie broni białej, która obejmuje kastety, nunczaki, pałki z zakończeniami z ciężkiego i twardego materiału lub zawierające wkładki, wykonane z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujące kij bejsbolowy oraz ostrza ukryte w innych przedmiotach np. parasolkach czy laskach. Ograniczeniom nie podlegają także łuki, ale już kusze są uznawane za niebezpieczne narzędzia.


    Z doktorem Marcinem Gackiem, socjologiem z Uniwersytetu Śląskiego, rozmawia Bartłomiej Romanek


    Dlaczego w Polsce coraz częściej dochodzi do przestępstw z wykorzystaniem broni lub niebezpiecznych przedmiotów?
    Nie ma czegoś takiego jak socjologia broni, ale są socjologie wojny i zachowań patologicznych. Polacy są społeczeństwem walki, stąd mogą wynikać niektóre zachowania.

    Może więc powinno się ograniczyć dostęp do broni?
    Od zawsze ścierają się dwie doktryny. Pierwsza to liberalizacja przepisów. Obywatele powinni mieć dostęp do broni, aby móc się bronić. Druga mówi o ścisłym limitowaniu broni i szczegółowych przepisach dotyczących np. długości noży, które nie są uznawane za broń.

    Jakie uregulowania powinny obowiązywać w Polsce?
    U nas popadliśmy ze skrajności w skrajność. Najpierw, w PRL-u, wszystko było zabronione, a teraz po liberalizacji wiele przedmiotów nie jest zaliczanych do broni. W tym przypadku to państwo i rząd powinni sobie postawić pytanie czy są w stanie zapewnić Polakom bezpieczeństwo na poziomie Francji czy Niemiec. Jeżeli tak, to należałoby ograniczyć dostęp do broni i zakazać noszenia wielu niebezpiecznych przedmiotów. Osobiście uważam, że przepisy dotyczące broni powinny być w Polsce bardziej restrykcyjne. Przykładem może być Wielka Brytania, gdzie długie noże są bezwzględnie zabronione.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      U ł a t w i c !

      kamiljan hołzan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 52 / 65

      Przecież to od obywatela powinno zależec, czy chce miec bron czy nie. oczywiscie jeśli ktoś nie jest psychicznie chory (testy co 2 lata). Niech kazdy ma bron to spadnie liczba przestepstw, bo zbiry...rozwiń całość

      Przecież to od obywatela powinno zależec, czy chce miec bron czy nie. oczywiscie jeśli ktoś nie jest psychicznie chory (testy co 2 lata). Niech kazdy ma bron to spadnie liczba przestepstw, bo zbiry będą się bały, czy nie dostaną kulku w rzic :) A teraz i tak bandziory mogą miec bron a porządny obywatel nie :/zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NIEKOMPETENCJA!

      Pardini (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 69 / 62

      Tytuł dotyczy broni i pozwoleń na broń a treść mówi o czymś zupełnie innym! Chcąc rożważać związek przyczynowy pomiędzy liczbą legalnie posiadanej broni a przestępstwami popełnionymi z jej użyciem...rozwiń całość

      Tytuł dotyczy broni i pozwoleń na broń a treść mówi o czymś zupełnie innym! Chcąc rożważać związek przyczynowy pomiędzy liczbą legalnie posiadanej broni a przestępstwami popełnionymi z jej użyciem należy wykazać ile było takich przypadków. Wg mojej wiedzy, w skali kraju, są to jednostkowe przypadki! Nieporównywalnie więcej przestępstw popełnianych jest za pomocą tzw. niebezpiecznych przedmiotów -wykazano to w artykóle! Po co więc epatować społeczeństwo i sugerowac, ze to legalni posiadacze broni stanowią zagrożenie!!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama