Lekcja etyki albo jednej z 28 religii: Polska musi...

    Lekcja etyki albo jednej z 28 religii: Polska musi przestrzegać prawa

    Paweł Pawlik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Biskup Joseph Djida z Kamerunu był gościem parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Gromadce. Czarnoskóry kapłan rozmawiał z dziećmi między innymi o

    Biskup Joseph Djida z Kamerunu był gościem parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Gromadce. Czarnoskóry kapłan rozmawiał z dziećmi między innymi o tolerancji ©Piotr Krzyżanowski

    MEN musi respektować wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie nauki religii. Każdy uczeń będzie mógł wybrać naukę albo 1 z 28 religii uznawanych w Polsce, albo lekcje etyki.
    Biskup Joseph Djida z Kamerunu był gościem parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Gromadce. Czarnoskóry kapłan rozmawiał z dziećmi między innymi o

    Biskup Joseph Djida z Kamerunu był gościem parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Gromadce. Czarnoskóry kapłan rozmawiał z dziećmi między innymi o tolerancji ©Piotr Krzyżanowski

    Etyka na lekcji w szkole już nikogo nie dziwi. Szczególnie w większych miastach przestała być egzotyczna. Są jednak miejsca na mapie województwa, gdzie trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby znaleźć szkołę, która oferuje coś zamiast religii. Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło zmniejszyć tę dysproporcję i planuje wprowadzenie zasady "lekcje etyki i religii nawet dla jednego chętnego ucznia" - dodajmy: religii nie tylko katolickiej.
    Czy zatem wkraczająca od września do polskich szkół multikulturowość oznaczać będzie, że w pokoju nauczycielskim spotkamy obok księży katolickich także prawosławnych popów, muzułmańskich imamów i rabinów?

    Prawo narzucone z góry


    Jak wyjaśnia Joanna Dębek, rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej, zmiany są podyktowane odgórnymi wytycznymi. - Zapewnienie udziału w zajęciach etyki dla każdego ucznia, który wyrazi takie życzenie, jest obowiązkiem nałożonym na Polskę - objaśnia Dębek.

    Mowa o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprzed dwóch lat, który orzekł, że niedopuszczalne jest ujawnianie publicznie przekonań religijnych za pomocą... świadectwa szkolnego. Plany ministerstwa mają wyeliminować przypadki odmowy zorganizowania zajęć z etyki. Zdaniem śląskiego kuratora oświaty Stanisława Fabera, planowane zmiany są dobrym rozwiązaniem przede wszystkim dla uczniów.

    - Pomysł jest doskonały. Wyraża troskę o każdego ucznia, jego indywidualizm i rozwój wewnętrzny. To wszystko ma wpływ na relacje interpersonalne młodego człowieka i kształtowanie jego osobowości - przyznaje.

    Religia też do wyboru


    Nowe przepisy pozwolą również zapewnić udział w zajęciach z religii tym uczniom, którzy z racji przynależności do niewielkich liczebnie kościołów lub związków wyznaniowych, nie mogą obecnie korzystać z przysługujących im praw. Ks. Krzysztof Cienciała z parafii ewangelicko-augsburskiej w Bielsku-Białej, uważa, że takie zmiany ułatwią życie dzieciom i ich rodzicom.

    - Tam, gdzie większość stanowią ewangelicy, w parafiach w Ustroniu czy Wiśle, zajęcia odbywają się normalnie w szkołach - mówi ks. Cienciała. - W obrębie naszej parafii prowadzimy zajęcia w salce na plebanii dla dzieci z kilku szkół - dodaje.
    Choć, jak podkreśla Mufti Tomasz Miśkiewicz z Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, planowane zmiany tylko precyzują już istniejące przepisy, zmiany mogą być pomocne w organizacji zajęć w szkołach.

    - Nie ma problemów w organizowaniu nauczania religii. Zajęcia odbywają się zazwyczaj w punktach katechetycznych, często w weekendy, lub w szkołach, gdzie wyznawców jest więcej - mówi Mufti Tomasz Miśkiewicz.

    Nie każdy jednak ma szansę na uczęszczanie na lekcje religii, którą wyznaje. Warunek niezmienny to jej obecność na ministerialnej liście (jest ich 28) i prowadzenie nauczania na podstawie przepisów prawa oświatowego.

    Kto za to zapłaci?


    A etyka? Resort nie widzi problemu w rodzącym się pytaniu o finansowanie "wykładowców" etyki. - W większości prowadzenie zajęć z etyki można powierzyć nauczycielowi, który już jest zatrudniony w szkole - mówi Dębek.
    Rzecznik swoje, projekt ministerialny swoje. Jak można w nim przeczytać: "w wyniku projektowanych rozwiązań może zaistnieć konieczność zatrudnienia dodatkowych nauczycieli etyki lub religii". Optymistyczne wyliczenia MEN wskazują, że w skali kraju trzeba będzie zatrudnić dodatkowo ok. 70 nauczycieli.

    ***
    • Z myślą o uczniach
    • 30 września 2013 roku w szkołach na terenie województwa śląskiego zatrudnionych było 4964 nauczycieli #religii i 185 osób "wykładających" etykę.
    • Z zapisaniem ucznia na zajęcia etyki nie mieli problemu mieszkańcy największych miast w województwie śląskim (Katowic, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Gliwic, Chorzowa, Bielska-Białej). Największy problem z uczęszczaniem na zajęcia z etyki mieli uczniowie #z Piekar Śląskich, Tychów,# Jaworzna oraz powiatów: zawierciańskiego, żywieckiego, pszczyńskiego oraz myszkowskiego.
    • Na podstawie rozporządzenia, dostęp do lekcji religii mają mieć ułatwiony wyznawcy jednego z 28 kościołów i związków wyznaniowych działających w całym kraju, które prowadzą nauczanie na podstawie przepisów prawa oświatowego.
    • Przepisy pomijają kościoły i związki wyznaniowe o nieuregulowanej sytuacji prawnej z RP. Wobec tych przepisów niemożliwe jest kultywowanie swojej religii na zajęciach szkolnych np. przez mniejszość chińską, zamieszkującą w Jaworznie.
    • (PP)


    *SOCZI 2014 - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE - RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
    *Najlepsze studniówki 2014 w woj. śląskim ZDJĘCIA + GŁOSOWANIE
    *TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
    *Tak kochają tylko Ślązacy ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama