Oj, niełatwo zagrać Ślązaka

    Oj, niełatwo zagrać Ślązaka

    Michał Smolorz

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Oj, niełatwo zagrać Ślązaka
    Pani senator Maria Pańczyk, nieoceniona propagatorka ślonskij godk zrobiła regionalnym elitom smacznego psikusa. Do tegorocznej, dwudziestej już edycji swojego konkursu Po naszymu, czyli po śląsku, dołączyła towarzyszący turniej Po naszymu dla VIP-ów, do którego zostałem i ja zaproszony.
    Oj, niełatwo zagrać Ślązaka
    Bóg zapłać za zaliczenie do Very Important Persons, zawsze to miło łechce ludzką próżność. Jednak cena, jaką przyszło za tę przyjemność zapłacić, okazała się wysoka, co stwierdzam bez kokieterii. A przecież zadanie było na pozór banalne: wygłosić pięciominutową "opowieść na dowolny temat w znanym sobie śląskim dialekcie". Myśli sobie człowiek: cóż prostszego, małoż to napisało się opowieści po śląsku, małoż to wygłosiło się napuszonych referatów ? Wystarczy po prostu stanąć i publicznie pogodać.

    A jednak wysiłek okazał się heroiczny. Oto niczym uczniak staje się przed prof. Janem Miodkiem i jego współjurorami (ks. prof. Jerzy Szymik i sama pani Maria Pańczyk), a to grono precyzyjnie wyłapie każdy fałsz brzmienia, każdą obcą śląszczyźnie melodię. Znam to belferskie uczucie, sam zasiadałem w rozmaitych jury; jakże to łatwo i przyjemnie łowić obce nuty w cudzym "łosprawianiu". Aż tu nagle stajesz po drugiej stronie stołu.

    Najgorsze jest przekroczenie bariery mentalnej. Co tu kryć, nasze pokolenie (dominowali ludzie po pięćdziesiątce) wyrosło już w kręgu literackiego języka i nie myśli ani nie czuje po śląsku. Owszem, znamy tajniki "godki", potrafimy opowiedzieć smaczny witz, w kręgu rodzinnym nieraz sypie się ausdrukami. Ale tu trzeba wejść w zupełnie inną skórę i stojąc na scenie, wygłosić po śląsku przemowę od siebie, myśląc w tym języku i pilnując każdej zgłoski. Wystarczy chwila nieuwagi, by obnażyć sztuczność sytuacji. Nie można nawet potraktować zadania jak prelekcji w obcym języku. Zdarzało się wygłaszać referaty na cudzoziemskich forach, ale wówczas wszyscy wiedzą kim jesteś, więc darują ci zauważalne obce brzmienia i akcenty. Tam wszystkie niedoskonałości wliczone są w ryzyko wystąpienia - bylebyś mówił zrozumiale. Tu nie masz takiego komfortu, musisz udowodnić, że to twój "język duszy".
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oblicze Smolorza

      hanysek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Smolorz powiedz szczerze na łamach Dziennika jaki z ciebie Ślązok.
      Twoje publikacje coś mi przypominają. Myśla że powinieneś pisać do
      wszystkich którzy podobnie jak ty myślą.
      Z szacunku nie...rozwiń całość

      Smolorz powiedz szczerze na łamach Dziennika jaki z ciebie Ślązok.
      Twoje publikacje coś mi przypominają. Myśla że powinieneś pisać do
      wszystkich którzy podobnie jak ty myślą.
      Z szacunku nie napiszę gdzie oni mieszkają.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szloonzouki przed Miodka boouy yno za ...

      ... szpryngbret! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4


      "Odskocznią", "trampoliną" ku polskym yntelygyntoom, "wykształciuchom",
      dlo wyzbyćo śe placowego szloonzkigo, bo z chaupy go znać ńy moog?!

      Walczący polski szowinista na niwie językowej?...rozwiń całość


      "Odskocznią", "trampoliną" ku polskym yntelygyntoom, "wykształciuchom",
      dlo wyzbyćo śe placowego szloonzkigo, bo z chaupy go znać ńy moog?!

      Walczący polski szowinista na niwie językowej?
      Ostatni, polski "Mochikanin"?
      Żałosny do yjmynta!
      :-(zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      literackim szlonskim jest polski...

      plurix (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

      czorne Negry w Afryce mają swój język (to bezdyskusyjne, co nie? A jak nie, to weźmy choćby tych Indianów, co to do nich Cejrowski peregrynuje). Czy w tym języku da się powiedzieć, że...rozwiń całość

      czorne Negry w Afryce mają swój język (to bezdyskusyjne, co nie? A jak nie, to weźmy choćby tych Indianów, co to do nich Cejrowski peregrynuje). Czy w tym języku da się powiedzieć, że "Martyngał określa grę sprawiedliwą w sensie, ze średnia wygrana w chwili n+1 gdy znany jest przebieg gry do chwili n..." (przepraszam, ale jestem jednak matematykiem z wykształcenia), albo że "nie stanowiła u podatnika, o którym mowa w art. 15, albo nie stanowiłaby u podatnika podatku od wartości dodanej dostawy towarów, o której mowa w art. 7, lub stanowiła albo stanowiłaby taką dostawę towarów, ale dokonywaną przez podatnika, o którym mowa w art. 113 ust. 1 i 9, albo podatnika podatku od wartości dodanej, do którego miałyby zastosowanie podobne zwolnienia, z wyjątkiem, gdy przedmiotem dostawy są nowe środki transportu, lub..." (przepraszam, ale mam też wykształcenie ekonomiczno-księgowe, a poziom idiotyzmu w tych dyrdymałach zasługuje - moim zdaniem - na popularyzację), albo że "Facebook to ciekawe rozszerzenie do Firefoksa, które pozwala łatwo dzielić się linkami na Twitterze" (tym bełkotem rozmawiają na codzień jednokomórkowcy), albo że "Przechodniość nieprzyległości jest najbardziej zastanawiającym aspektem tego fenomenu" (to Lech Jęczmyk jest chyba jako tłumacz autorem tego wspaniałego zdania), albo że . Na pewno się nie da, ale czy przez to ich mowa nie jest językiem? Czy można powiedzieć, że literacką formą języka zuluskiego (albo latynoskiego) jest niemiecki (albo kastylijski - pół Afryki mówi po niemiecku, zaś wszyscy chyba Latynosi po hiszpańsku)?
      Prof. Miodek, którego gawędy o języku (polskim) uwielbiam od momentu pierwszej lektury; którego MNIEJ uwielbiam od momentu, kiedy dowiedziałem się, że Polacy piją piwo TYSZAŃSKIE (ja jednak wciąż piję piwo TYSKIE); którego inni chyba też mniej uwielbiają od momentu, w którym dowiedzieli się, że mieszkają w BĘDZINIU (a ci, co mieszkają w Będzinie, mawiają, że widocznie profesur ma ich w DUPIU - bo oni jego tylko w d****) - ostatnio zaaranżował (w ramach "Po naszymu, czyli po szlonsku") akcję dla VIP-ów, aby im uzmysłowić, że nie ma (i nie było nigdy ) żadnego "języka szlonskiego", bo literacką formą gwary śląskiej jest literacki język polski . Moja ś.p. Babcia (ze Szlonska cieszyńskiego), pewnie powiedziałaby mu swoją piękną gwarą, że po szlonsku da się powiedzieć o narodzinach, zabawie, nauce, pracy, małżeństwie, dzieciach, starości, chorobach i śmierci. To o tym samym pewnie są w stanie powiedzieć w swoim JĘZYKU i Murzyni, i Latynosi, i Ślązacy. A to powyżej, o czym (na szczęście ! ) nie da się w tych językach łosprawiać? Prof. Miodek w tym samym numerze "Dziennika Zachodniego" sam właściwie sobie odpowiada: to jest - jak nazwał to senator Kutz - GLĘDŹBA. I gdybyż w języku nie dało się owej ględźby prowadzić - o ileż lepsze byłoby życie (a zwłaszcza polityka - o ile coś takiego w ogóle dałoby się bez ględźby prowadzić)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ńy wystykńe edukuwać!

      Linker (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2


      http://forum.gazeta.pl/forum/w,374,14341949,118271043,Nie_wystarczy_edukowac_o_slaskiej_mowie_.html

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Marika śe za "VIOP-ooma" dekuje?

      Pokożće co poradźiće! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5


      Przeca przećepka "Dangi", co "jujory" po szloonzku ńy poradzoom tyko śe prawje Mariki, Miodka a Szymika!

      Woloom śe za inszyma dekować?

      Pojakymu coukigo koonkursa po szloonzku ńy wjedoom,...rozwiń całość


      Przeca przećepka "Dangi", co "jujory" po szloonzku ńy poradzoom tyko śe prawje Mariki, Miodka a Szymika!

      Woloom śe za inszyma dekować?

      Pojakymu coukigo koonkursa po szloonzku ńy wjedoom, yno po polsku?

      Bo same po szloonzku godać ńy poradzoom! Szpecoov grajoom przed gorolooma?!

      Muster mo przeca iś z wjyrchu, "jurory"?!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Elyta

      oli (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

      PO prostu Elyta taka co ma POglądy G.Wyborczej.Wam bliżej do Europy.Tylko Europa nie uważa was za Elitę.Tylko tak jak my mówiący na co dzień gwarą.Dla nas jesteście Elytą.Abo PO Ślonsku.Pieronowe...rozwiń całość

      PO prostu Elyta taka co ma POglądy G.Wyborczej.Wam bliżej do Europy.Tylko Europa nie uważa was za Elitę.Tylko tak jak my mówiący na co dzień gwarą.Dla nas jesteście Elytą.Abo PO Ślonsku.Pieronowe Lebry.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piwo z Ciska

      amal (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Piwo z Ciska:
      "Pani senator Panczyk i Pan prof. Miodek reprezentuja jezykoznawcow - zwolennikow:
      rownego traktowania wszystkich odmian jezykow slaskich z calej grupy jezykowej i sa przeciwnikami...rozwiń całość

      Piwo z Ciska:
      "Pani senator Panczyk i Pan prof. Miodek reprezentuja jezykoznawcow - zwolennikow:
      rownego traktowania wszystkich odmian jezykow slaskich z calej grupy jezykowej i sa przeciwnikami uznania za slaski jezyk regionalny jezyka ze Slabikorza"

      cytat jako odpowiedź:

      "Profesor Jan Miodek, językoznawca, potwierdza, że nastąpiła nobilitacja Śląska, ale o języku śląskim nie chce nawet słyszeć.

      - Gwara jest to mowa chłopska, prostych ludzi. W tym sensie, pomyślcie, jak skodyfikować pismo święte, skoro te teksty nie były podawane w wersji śląskiej - wyjaśnia i dodaje: - Mowa śląska to jest piękna skamielina staropolska. Skamielina ciągle żyjąca, która pozwoliła
      Aleksandrowi Brűcknerowi powiedzieć, że to jest mowa Rejów i Kochanowskich."

      trocha żeś sie zagonił z tym Miodkiem ;)

      Piwo z Ciska:
      "Bez sesu jest uznawanie jakiegos jednego (obojetnie kto jest tworca) jezyka, ktorego nie zaakceptuje
      ( tak zroznicowana ) wiekszosc."

      Zgoda ale czy nie uważasz, że np. ortografia z podwójnym "oo", "v", pisanie "polskih" albo "wpuywah" tyż jest do rzici?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do Pana Pawla

      Piwo z Ciska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3


      Wspomniany przez Pana Pawla ( w komentarzu z dn. 20.11.10, 08:26.19) Pan Jozef Kulisz -
      to preses Danga, wykladowca Politechniki Slaskiej z Gliwic.
      Pro Loquella Silesiana vel Danga, to tworcy...rozwiń całość


      Wspomniany przez Pana Pawla ( w komentarzu z dn. 20.11.10, 08:26.19) Pan Jozef Kulisz -
      to preses Danga, wykladowca Politechniki Slaskiej z Gliwic.
      Pro Loquella Silesiana vel Danga, to tworcy slabikorzowego "14 dialektu",
      czyli nowego jezyka slaskiego/"esperanto" i zagorzali przeciwnicy Pani senator Panczyk.
      Slabikorzowcy nie uznaja faktu istnienia slaskiej grupy jezykowej i sa wspolinicjatorami uznania ich jezyka slabikorzowego jako "jedynego" jezyka slaskiego - ustawowo uznanego za regionalny, wspieranego na zasadzie ustawowego monopolu z budzetu panstwa.
      Pani senator Panczyk i Pan prof. Miodek reprezentuja jezykoznawcow - zwolennikow:
      rownego traktowania wszystkich odmian jezykow slaskich z calej grupy jezykowej i sa przeciwnikami uznania za slaski jezyk regionalny jezyka ze Slabikorza - opracowanego na wydziale filologii polskiej US, przez Pania prof.Tambor.
      Na wiosne spor o podejscie do slaskiej grupy jezykowej przeniesie sie do Sejmu i Senatu - w zwiazku z projektem poselskim o zmianie ustawy dot. mniejszosci narodowych i jezykow regionalnych (nazwa ustawy jest dluzsza).
      Mysle, ze powinno dojsc do jakiegos kompromisu i tacy ludzie jak Pani senator Panczyk,
      Pan profesor Miodek i Pani profesor Tambor zaczna razem pracowac na rzesz rownego traktowania wszystkich regionylnych odmian Slaskiego z calej grupy jezykow slaskich.
      Zangazowanie Pana Jozefa Kulisza mogloby pojsc, takze w/w kierunku.
      Bez sesu jest uznawanie jakiegos jednego (obojetnie kto jest tworca) jezyka, ktorego nie zaakceptuje
      ( tak zroznicowana ) wiekszosc.
      PS:
      Zarowno Pani prof.Tambor, jak i Pan prof.Miodek - byli kiedys - byli oboje; zwolennikami teorii, ze nie istnieje zaden jezyk slaski, tylko slaska gwara jezyka polskiego.
      Dzis jest "troche" inaczej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Źle się Pan bawi, Panie Michale

      Paweł (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      No cóż. Tak się Pan chyba wzruszył tym vip‘owskim zaproszeniem, otrzymanym od w/w Szanownego tarnogórkiego Tria, że aż się zagalopował znacznie za daleko w powyższym artykule, niż zdrowy...rozwiń całość

      No cóż. Tak się Pan chyba wzruszył tym vip‘owskim zaproszeniem, otrzymanym od w/w Szanownego tarnogórkiego Tria, że aż się zagalopował znacznie za daleko w powyższym artykule, niż zdrowy rozsądek nakazuje. Nikt z szanownych Gości nie mówił po śląsku nie dlatego, że "przeszkadzała mu inteligencja" czy był zbyt mało "ludyczny, czy plebejski", tylko dlatego, że po prostu: NIE POTRAFI i się tylko ośmiesza.
      Otóż słyszałem niezłą mowę w języku śląskim, która trwała więcej niż 5 min. Ok. dwa lata temu na Górze Św. Anny, niejaki Pan bodajże Józef Kulisz, w pierwszą sobotę po dniu Św. Jadwigi Śląskiej, przez ok. pół godziny mówił pięknie po śląsku, "wyrafinowanym językiem" i "kokietował słowną ekwilibrystyką” i co dla Pana pewnie zaskakujące - "nie upraszczając przy tym swej mentalności”. Mówił właśnie o ... języku śląskim. Jego akcent może i nie był do końca przekonujący, ale mimo to była to "bezcenna nauka”, za którą mu dziękuję.
      Język, którym się posługują ludzie na terenie dwu województw polskich i jednego kraju w Republice Czeskiej nigdy nie był gwarą, bo własnie gwarą posługują się ludzie wsi na jakimś wąskim obszarze, a językiem śląskim natomiast osoby mieszkające zarówno w mieście i na wsi – i to w dodatku na stosunkowo bardzo dużym obszarze. Jest to być może dla językoznawców i odmiana języka polskiego, lecz obiektywnie od paru setek lat już nie jest językiem polskim, tylko śląskim. Bez wysiłku poza tym można znaleźć podobne analogie w najbliższym europejskim, południowym otoczeniu. Fakt, że jest pochodną języka polskiego, lub raczej ma z nim wspólne korzenie, tylko łechce ogólnopolską próżność, która wyśmiewa wszystko, co podobne do polskiego, jako gorsze i wtórne (czeski, słowacki, ukraiński, śląski ... ).
      Fakt, że nie było dotąd utrwalonej wersji pisanej śląskiego, wynika tylko z faktu wejścia tego obszaru ponad 700 lat temu w niemiecki krąg kulturowy i dominującej roli języka niemieckiego na Śląsku, jak zapewne Pan wie.

      Pawełzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama