Przeszłość bez tajemnic: Historia żołnierzy wyklętych

    Przeszłość bez tajemnic: Historia żołnierzy wyklętych

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Plut. Edward Biesok, pseudonim "Edek", spoczął w rodzinnej wsi po 67 latach. Jutro pod patronatem katowickiego IPN rozpoczną się obchody
    1/2
    przejdź do galerii

    Plut. Edward Biesok, pseudonim "Edek", spoczął w rodzinnej wsi po 67 latach. Jutro pod patronatem katowickiego IPN rozpoczną się obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" ©Bogdan Ścibut

    W województwie śląskim jest prowadzony unikatowy program, którego celem jest upamiętnienie żołnierzy wyklętych.
    Projekt "Powinniśmy wracać po swoich" to trzyczęściowy program badawczy i dokumentacyjny poświęcony osobom związanym z działalnością Zgrupowania Oddziałów Partyzanckich VII Okręgu Śląskiego Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Henryka Flamego "Bartka". Program obejmuje cały kraj, ale ze szczególnym uwzględnieniem woj. śląskiego. To właśnie na Śląsku Cieszyńskim i Żywiecczyźnie działały jedne z najliczniejszych oddziałów niepodległościowych, które nie złożyły broni po zakończeniu drugiej wojny światowej.


    Dokumentowanie zdarzeń

    Życiorys urodzonego na Zaolziu "Bartka" i jego żołnierska droga to gotowy scenariusz na film. W lutym 1945 roku po wkroczeniu Armii Czerwonej do Czechowic wraz ze swoimi kolegami z partyzantki objął we władanie komisariat MO. Trzeba było mieć nie tylko odwagę, ale i fantazję. Choć dwa lata później, po rozbiciu oddziału, ujawnił się i próbował prowadzić normalne życie, to nowa władza mu nie wybaczyła. Został zamordowany, a jego zabójca nigdy nie został ukarany.

    Odkrywaniem zapomnianych życiorysów, czynów i wydarzeń zajmuje się projekt, którego koordynatorem jest Bogdan Ścibut, badacz dziejów Narodowych Sił Zbrojnych w Beskidach. - Naszą misją jest zbieranie i utrwalanie relacji, fotografii, bo często mamy tylko te, które zostały w "spadku" po Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego, wreszcie poszukiwanie miejsc pochówku poległych w walce i pomordowanych partyzantów tzw. drugiej konspiracji. To bezcenne źródło wiedzy dla młodych ludzi, a dla zamordowanych żołnierzy i ich rodzin forma zadośćuczynienia za krzywdy, hołd za ofiarę życia. Naszym najważniejszych celem jest udokumentowanie wydarzeń. Zgrupowanie "Bartka" nie doczekało się jeszcze opracowania identyfikującego rzeczywisty skład poszczególnych grup wchodzących w jego skład - wyjaśnia Ścibut.

    Do dziś żyją świadkowie tamtych dni. Często mają za sobą więzienia, tortury. - Jedna z moich rozmówczyń skończyła 91 lat.

    Gdy wspomina swoje przeżycia sprzed lat, to czasem cichutko zapłacze. Trafiła na dwa lata do więzienia tylko dlatego, że odwiedziła swojego narzeczonego i dwóch braci w oddziale NSZ i przez kilka dni gotowała partyzantom obiady. W śledztwie w UB przeżyła piekło - opowiada Ścibut.

    W grudniu 2013 r. uczestnikom projektu udało się zamknąć jeden ważny rozdział. Z honorami, we wsi Mazańcowice, pochowano plutonowego Edwarda Biesoka, ps. Edek, żołnierza NSZ, który zginął w 1946 roku w potyczce z milicjantami na górze Błatnia w Beskidach. - Przez 67 lat żołnierz spoczywał w lesie na Błatniej, nieopodal miejsca, w którym zginął - mówi Ścibut. - W tym przypadku mieliśmy szczęście. Poszukiwania trwały dwa lata. Wielu żołnierzy nie mogło liczyć na taki pochówek. Byli grzebani gdzie popadnie, bezimiennie.

    Przeszłość się upomina

    Projekt ma być prowadzony do 2015 roku. Kluczowym przedsięwzięciem tegorocznej edycji będzie wystawa prezentująca dotychczasowy dorobek badaczy, która zostanie otwarta w marcu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. - Następnie, co miesiąc, będzie prezentowana w sześciu kolejnych miejscowościach województwa śląskiego - mówi Ścibut i dodaje: - Naszym drugim zadaniem będzie ustalenie tożsamości i miejsca pochówku żołnierzy pododdziału NSZ Józefa Rauera "Bajana", poległych w sierpniu 1946 roku w Łazach, w gminie Jasienica .

    Czy badania historyczne mają w naszym kraju wystarczającą rangę? Dyskutuj z autorką



    *PREZENTY NA DZIEŃ KOBIET 2014 - NAJLEPSZE POMYSŁY
    *PIĘKNE DZIEWCZYNY CHCĄ BYĆ MISS POLONIA - ZDJĘCIA Z CASTINGU W KATOWICACH
    *TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
    *GALA NIEGRZECZNI - DODA POBIŁA SIĘ Z SZULIM - NOWE FAKTY i ZDJĘCIA

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przeszłość się upomina

      mara slonsko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      Slonzoki wezcie sie tysz za pokazywanie na siyla zapomnianych zbiorowych grobow "Tragedyji Gornoslonskyj" te trza pokozac Slonskyj Nacyji bo Bartek i inksze ze NSZ niy som mojymi Kamratami.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak, upomina się

      BB (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 7

      a My się weźmiemy za upamiętnianie Polenlager'ów, do których wsadzali na polskość Niemcy i wysługujący się nim Ślązacy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niebywałe

      mamba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Nowak Pustułce pozwolił napisac o inicjatywie Ścibuta???

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mówiono o nim “Król Podbeskidzia”

      SBD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

      Zaczynał się grudzień 1947 roku. Był wieczór. Henryk Flame jechał samochodem
      w towarzystwie znajomych do restauracji, w której miał wkrótce zginąć… W
      tamtym roku komuniści zalegalizowali swoje...rozwiń całość

      Zaczynał się grudzień 1947 roku. Był wieczór. Henryk Flame jechał samochodem
      w towarzystwie znajomych do restauracji, w której miał wkrótce zginąć… W
      tamtym roku komuniści zalegalizowali swoje rządy w sfałszowanych wyborach.
      Bolesław Bierut został prezydentem, z kraju uciekł wicepremier Stanisław
      Mikołajczyk, a po lasach wciąż walczyli jeszcze ci, którzy nie zgadzali się na
      sowietyzację kraju i nie skorzystali z amnestii. Flame jeszcze kilkanaście
      miesięcy wcześniej był wśród nich, nosił pseudonim "Bartek". Dowodził jednym z
      najsilniejszych zgrupowań Narodowych Sił Zbrojnych. Był taki czas, że miał pod
      sobą około trzystu partyzantów. Ludzie mówili o nim "Król Podbeskidzia".

      cały tekst: http://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/mowiono-o-nim-krol-podbeskidzia/zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ,,objął we władanie komisariat MO'' mnie to przypomina ,,oczom jego ukazał się LAS

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      KRZYŻY ''z filmu Nic śmiesznego

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama