Ekstraklasa piłkarska - Ruch - Piast 0:2 [ZDJĘCIA]

    Ekstraklasa piłkarska - Ruch - Piast 0:2 [ZDJĘCIA]

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ruch Chorzów - Piast Gliwice
    1/36
    przejdź do galerii

    Ruch Chorzów - Piast Gliwice ©Marzena Bugała

    Ruch Chorzów - Piast Gliwice 0:2 (0:1)
    Bramki: 0:1 Łukasz Hanzel (16), 0:2 Wojciech Kędziora (48).

    Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marek Szyndrowski, Łukasz Surma. Piast Gliwice: Radosław Murawski, Victor Nikiema, Tomasz Podgórski.

    Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 6 800.

    Ruch Chorzów: Michał Buchalik - Marek Szyndrowski (73. Kamil Włodyka), Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Daniel Dziwniel - Jakub Kowalski (58. Jakub Smektała), Łukasz Surma, Maciej Jankowski, Filip Starzyński, Marek Zieńczuk - Grzegorz Kuświk.

    Piast Gliwice: Jakub Szumski - Mateusz Matras, Jan Polak, Csaba Horvath, Krzysztof Król - Tomasz Podgórski (81. Kornel Osyra), Victor Nikiema, Kamil Wilczek (71. Matej Izvolt), Radosław Murawski, Łukasz Hanzel - Wojciech Kędziora (68. Ruben Jurado).

    Chorzowianie byli faworytem niedzielnego meczu, wygrali bowiem sześć wcześniejszych ligowych spotkań. Goście na zwycięstwo w ekstraklasie czekali od 30 listopada. Wywieźli z Chorzowa komplet punktów, prezentując stuprocentową skuteczność - oddali dwa celne strzały, wygrali 2:0.

    Piłkarze Ruchu dali się na początku spotkania uśpić rywalom. Kiedy się obudzili, przegrywali 0:1. W 16. minucie Łukasz Hanzel wykorzystał dokładne podanie od Wojciecha Kędziory i precyzyjnie umieścił piłkę przy słupku.

    Trener "Niebieskich" Jan Kocian bardzo się denerwował przy linii bocznej. Na osłodę pozostały mu urodzinowe życzenia, jakie kibice przygotowali dla niego na transparencie.

    Gospodarzom konstruowanie akcji zaczepnych szło opornie. Tylko strzał Marka Zieńczuka zmusił bramkarze Piasta do interwencji. A goście mogli podwyższyć prowadzenie. Po błędzie chorzowskiej defensywy w idealnej sytuacji znalazł się Kamil Wilczek. Posłał jednak piłkę ponad poprzeczką.

    Drugą połowę wyśmienicie zaczęli gliwiczanie. Kędziora, mając przed sobą tylko bramkarza Ruchu, delikatnie go przelobował i było 0:2. Asystę "zaliczył" w tej sytuacji Łukasz Hanzel.

    Chorzowscy kibice zamilkli zupełnie, kiedy piłka po raz trzeci ugrzęzła w siatce ich zespołu, tym razem jednak sędzia gola nie uznał z racji spalonego.

    Piłkarze Ruchu długo nie mieli w niedzielę recepty na rozmontowanie defensywy przeciwnika. A kiedy już wypracowali sobie dobre pozycje, brakowało im skutecznego wykończenia. Jak w przypadku Kamila Włodyki, który z bliska praktycznie trafił w bramkarza Piasta. Efektem była porażka "Niebieskich" i koniec serii zwycięstw.

    Mimo tego kibice skandowali po końcowym gwizdku nazwisko szkoleniowca gospodarzy. PAP


    *Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
    *Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
    *Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
    *Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama