Wybierz: Katowice jak Porto, Lille, Hanower, Saragossa?

    Wybierz: Katowice jak Porto, Lille, Hanower, Saragossa?

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wybierz: Katowice jak Porto, Lille, Hanower, Saragossa?
    1/3
    przejdź do galerii
    Katowice są jak Saragossa, Lille, Hanower, Porto i jeszcze kilka innych średniej wielkości miast europejskich. To znaczy - robią wszystko, by być. Mamy dowód świadczący o tym, że w stolicy śląskiej aglomeracji zachodzą dokładnie te same procesy, które kształtowały charakter bardziej uznanych i renomowanych ośrodków zachodniej części kontynentu.
    Bazujemy na studium grupy europejskich architektów o średnich miastach, które, ich zdaniem, są dziś areną najciekawszych przemian, ale i największej batalii o inwestycje czy mieszkańców. Specjaliści stworzyli "listę zakupów" powielaną w tzw. "secondary cities" (miastach II rzędu po wielkich metropoliach). Każde z nich stara się budować własny charakter, ale w istocie robi to w identyczny sposób, jak konkurencja - walcząc o pomniki architektury, duże imprezy i nową tożsamość. W to zjawisko wpisują się też Katowice. Przemyślana strategia samorządu czy zbieg okoliczności?

    - Żadne miasto nie funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości, więc decyzje o rozwoju miasta muszą być po części wynikiem analizy światowych trendów rozwojowych - mówi prezydent Katowic Piotr Uszok, potwierdzając, że stolica aglomeracji wpisuje się w tej dziedzinie w europejskie mody.

    CZYTAJ KOMENTARZ:
    Kasprzyk: Oto tajemnica Katowic


    Wpisuje się w nie z "Miastem ogrodów", staraniami o ESK, a nawet z nowym Muzeum Śląskim. Ciekawe, prawda?

    Nie wiemy dokąd dokładnie zmierzają Katowice i jakie będą, gdy skończy się obecny etap "miasta w produkcji". Mamy jednak dowód, że stolica aglomeracji, od dawna, mniej czy bardziej świadomie, podąża ścieżką wyznaczoną przez bardziej znane europejskie ośrodki, takie jak Saragossa, Frankfurt czy Porto.

    Muzeum Śląskie superstar?



    To droga rozwoju dla tzw. "secondary cities", czyli miast drugiego rzędu, które nie urosły do globalnych metropolii, ale są przy tym dość duże, mają perspektywy i próbują zdefiniować się na tle ugruntowanych od setek lat molochów takich, jak Paryż, Londyn czy Madryt.

    Europejscy architekci z grupy "STAR strategies+archi-tecture" opracowali studium, w którym tłumaczą, co kształtuje współczesne miasto. Ich zdaniem, to właśnie "secondary cities", stolice prowincji, toczą dziś najostrzejszą walkę w globalizującej się Europie. Ta opiera się, rzecz jasna, na przyciąganiu inwestycji, turystów, mieszkańców i budowaniu własnej tożsamości. "Dziś miasta drugiego rzędu mogą być niezależne ekonomicznie i politycznie od wielkich metropolii, gdy firmy i ich pracownicy wybierają regionalne ośrodki, unikając problemów miejskich gigantów" - głosi studium. Czyż nie taka rola marzy się władzom Katowic?

    Miasto ogrodów? Standard



    Architekci pokazują kryteria, na podstawie których definiuje się aspirujące europejskie miasto XXI w. Innymi słowy: większość europejskich ośrodków drugiego rzędu robi dokładnie to samo, co konkurencja. Po pierwsze, poszukiwanie nowego symbolu: to dlatego miasta ściągają do siebie gwiazdy światowej architektury i starają się wybudować coś ultranowoczesnego, przyciągającego uwagę. Taki stempel Frank Gehry postawił w Bilbao (Muzeum Guggenheima), taką rolę pełni też Kunsthaus w Graz albo Selfridges w Birmingham. Tak jest też, a przynajmniej chcielibyśmy żeby było, z nowym Muzeum Śląskim, choć też od lat toczy się dyskusja, czy Katowice powinny postarać się o architektoniczny pomnik np. Daniela Libeskinda lub Normana Fostera.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Katowice

      porownywac do (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      takich miast smiechu warte jo jakos we Hanowerze krziwego wiezowca nie widziol,zanim cos napiszecie to pierw pojedzcie sie te miasta lobejrzec,a potym mozecie gupoty pisac.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pytanie

      Ruan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      Dlaczego My mieszkańcy Regionu godzimy się być mieszkańcami "miast DRUGIEGO RZĘDU".
      Przecież możemy utworzyć 3.0 mln Silesię i wtedy być w "pierwszym rzędzie" !!!!!!!!!!!!!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kryteria porównawcze w artykule są mocno idiotyczne (IKEA, tanie linie lotnicze)

      turysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      Pominięto najważniejsze: przemysł ciężki, transformacja ustrojowa, infrastruktura, dochód na mieszkańca.
      Raczej porównałbym Katowice do ukraińskiego Doniecka. Donieck to miasto przemysłowe z...rozwiń całość

      Pominięto najważniejsze: przemysł ciężki, transformacja ustrojowa, infrastruktura, dochód na mieszkańca.
      Raczej porównałbym Katowice do ukraińskiego Doniecka. Donieck to miasto przemysłowe z kopalniami węgla, hutami, podobnie cywilizacyjnie oraz kulturowo. Podobnie jak Katowice, pełni rolę stolicy regionu (obwodu donieckiego). Porównywanie Katowic do Porto albo Saragossy jest po prostu śmieszne. Takie bzdury może napisać tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o geografii ani historii, nigdzie nie był i nic nie widział.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @turysta

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Proszę pana, to są kryteria umowne i w pewnym sensie symboliczne, proszę więc patrzeć szerzej. IKEA jest też przyjęta jako finał ewolucji starożytnej agory, a tanie linie - rzymskich dróg. Od setek...rozwiń całość

      Proszę pana, to są kryteria umowne i w pewnym sensie symboliczne, proszę więc patrzeć szerzej. IKEA jest też przyjęta jako finał ewolucji starożytnej agory, a tanie linie - rzymskich dróg. Od setek lat kluczowymi zagadnieniami rozwijających się miast jest komunikacja i rozrywka. Aktualne, prawda? Pozdrawiam, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oni byli w ogóle

      w Porto czy Grazu? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      bo jakby byli to by nie pisali takich głupot. Nie mówię już o Frankfurcie.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama