Pożar w Jastrzębiu-Zdroju: Dariusz P. zabił rodzinę?...

    Pożar w Jastrzębiu-Zdroju: Dariusz P. zabił rodzinę? Wstrząsające relacje sąsiadów [ZDJĘCIA]

    Katarzyna Spyrka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dariusz P. z Jastrzębia-Zdroju, wzorowy ojciec i mąż, na co dzień szafarz w jednej z jastrzębskich parafii, usłyszał dziś zarzut spowodowania pożaru, zabójstwa 5-osobowej rodziny i usiłowania zabójstwa jednej osoby. Informacje potwierdził nam Michał Szułczyński z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
    WSTRZĄSAJĄCE USTALENIA ŚLEDCZYCH I DZIENNIKARZY + WIDEO:
    OJCIEC ZAPLANOWAŁ ŚMIERĆ SWOJEJ RODZINY I PODPALIŁ DOM


    CZYTAJ KONIECZNIE USTALENIA DETEKTYWA:
    ANDAŁA: ZAPALIŁO MI SIĘ CZERWONE ŚWIATEŁKO


    Jastrzębianie są w szoku. Dariusz P., który w maju ubiegłego roku, w pożarze stracił 5-osobową rodzinę - jest sam winny tej tragedii. Prokuratura postawiła mu dziś zarzuty. Mężczyźnie grozi dożywocie.

    POŻAR W JASTRZĘBIU-ZDROJU. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O USTALENIACH PROKURATURY W SPRAWIE POŻARU W JASTRZĘBIU

    Zatrzymany wziął dziś udział w wizji lokalnej w domu, w którym doszło do pamiętnego pożaru. Sąsiedzi, którzy dowiedzieli się o sprawie, byli w szoku.

    - Trudno uwierzyć, że można zabić swoją rodzinę. Znałem całą tą rodzinę i nigdy nie pomyślałbym, że może tam się wydarzyć taka tragedia - mówi nam jeden z sąsiadów.

    Pan Karol, który mieszka zaledwie dwa domy od domu Dariusza P. twierdził, że widywał tu czasem mężczyznę.
    - On się zaraz po tej tragedii wyprowadził do innej dzielnicy, ale przyjeżdżał do domu. Widziałem jak kosi trawę, zajmuje się ogrodem, chyba musiał też odbierać pocztę - mówi pan Karol. - Już w czasie kolędy, pytaliśmy księdza, czy to możliwe, żeby ktoś z rodziny mógł spowodować ten pożar, bo takie zaczęły pojawiać się plotki, ale ksiądz też w to nie wierzył - dodaje pan Karol.

    Sąsiedzi widzieli też, że kilka razy pana Dariusza szukała policja. - Mogliśmy powiedzieć, że przeprowadził się do innej dzielnicy. Zarzekał się, że już nie będzie mieszkał w tym przeklętym domu. Tu przecież doszło do dwóch takich pożarów, na szczęście, ten pierwszy nie spowodował większych strat - wspominają sąsiedzi.

    Przypomnijmy, że do pożaru w Ruptawie doszło w maju ubiegłego roku. W wyniku zatrucia dymami pożarowymi zginęły 40-letnia Joanna i jej 4 dzieci: 4-letnia Agnieszka, 10-letni Marcin, 13-letnia Gosia i 17-letnia Justyna.




    *Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
    *Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
    *Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
    *Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zzz

      Beata280 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Moze i mial dobra opinie u sasiadow i znajomych , nawet u .....ksiedza gdzie poslugiwal. Pamietajmy jednak , ze czasem to co przedstawiamy na zewnatrz, a to co mamy w glowach lub to co sie dzieje...rozwiń całość

      Moze i mial dobra opinie u sasiadow i znajomych , nawet u .....ksiedza gdzie poslugiwal. Pamietajmy jednak , ze czasem to co przedstawiamy na zewnatrz, a to co mamy w glowach lub to co sie dzieje za zamknietymi hermetycznie drzwiami , to sa rozne rzeczy .Jest na razie podejrzanym , a nie skazanym . Mam nadzieje , ze sprawiedliwosc dosiegnie rzeczywiscie tego winnego ! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A może nastoletni syn

      Sherlok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      j/w

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i gdzie te wstrzaśające relacje sąsiadów?

      erni (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      j.w.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Badano tzw. rozszerzone samobójstwo?

      czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 21

      Ciekawe, czy w trakcie dochodzenia rozważano możliwość spowodowania śmierci rodziny przez matkę dzieci, małżonkę podejrzanego. Pamiętam, że był to pierwszy nasuwający się wniosek po ujawnieniu, że...rozwiń całość

      Ciekawe, czy w trakcie dochodzenia rozważano możliwość spowodowania śmierci rodziny przez matkę dzieci, małżonkę podejrzanego. Pamiętam, że był to pierwszy nasuwający się wniosek po ujawnieniu, że dom był dokładnie zamknięty (drzwi, okna). W rodzinach wielodzietnych to właśnie kobiety wyróżniają się wyrafinowanym okrucieństwem i większą bezwzględnością.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      osioł

      koko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      pierdolisz jak pojebany

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prawda

      PR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

      Moze i mial dobra opinie u sasiadow i znajomych , nawet u .....ksiedza gdzie poslugiwal. Pamietajmy jednak , ze czasem to co przedstawiamy na zewnatrz, a to co mamy w glowach...rozwiń całość

      Moze i mial dobra opinie u sasiadow i znajomych , nawet u .....ksiedza gdzie poslugiwal. Pamietajmy jednak , ze czasem to co przedstawiamy na zewnatrz, a to co mamy w glowach lub to co sie dzieje za zamknietymi hermetycznie drzwiami , to sa rozne rzeczy .Jest na razie podejrzanym , a nie skazanym . Mam nadzieje , ze sprawiedliwosc dosiegnie rzeczywiscie tego winnego !zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Morderca to mało powiedzane !

      Erwin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      brak słów jeśli to prawda !

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo