Twoje Finanse: Bezpieczniejsze banknoty

    Twoje Finanse: Bezpieczniejsze banknoty

    Anna Nagel

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Twoje Finanse: Bezpieczniejsze banknoty
    Cykl Twoje Finanse - abc finansów osobistych. Odcinek 11.: Rusza akcja wprowadzenia do obiegu nowoczesnych banknotów.
    Twoje Finanse: Bezpieczniejsze banknoty


    Za tydzień na rynek zaczną trafiać pieniądze z nowoczesnymi zabezpieczeniami. NBP wprowadzi do obiegu aż 1,2 mld banknotów


    W odcinkach cyklu „Twoje Finanse” poświęconych finansom osobistym staramy się zachęcać do aktywnego korzystania z oferty nowoczesnej bankowości. Karty płatnicze i transakcje online są wygodne, szybkie i bezpieczne. Nie w każdej jednak sytuacji te metody płatności mogą zastąpić gotówkę, która jeszcze przez wiele lat nie zniknie z obiegu. Zwłaszcza że mimo wzrostu liczby transakcji bezgotówkowych, liczba gotówki w obiegu wcale nie maleje. Na polskim rynku wartość gotówki w obiegu wynosi około 125 mld zł, dlatego bardzo ważnym zadaniem banku centralnego jest zadbanie o odpowiednie zabezpieczenie banknotów przed możliwością ich podrobienia.

    Sonda

    Czy uważasz, że artykuł pt. „Bezpieczniejsze banknoty” jest użyteczny?



    Już w najbliższy poniedziałek, 7 kwietnia, do naszych rąk mogą trafić nowe banknoty. Nie zmieni się jednak ich koncepcja graficzna, a jedynie niektóre elementy służące zabezpieczeniu. To ogromna operacja, która obejmie 1,2 mld banknotów. Dziś w Polsce mamy w obiegu 1,35 mld banknotów, co oznacza, że wymianą na nowocześniejsze zostanie objęta większość z nich.

    Najliczniej reprezentowanym nominałem jest stuzłotówka, która krąży w obiegu aż w 800 mln egzemplarzy, a najrzadsze są banknoty dwustuzłotowe, które stanowią niewiele powyżej 10 proc. wszystkich banknotów. Oczywiście nie wszystkie nowe banknoty trafią na rynek jednego dnia, NBP będzie je wymieniać stopniowo, a wymiana może potrwać nawet kilka lat.

    Najczęściej korzystamy z banknotów o niewielkich nominałach, dziesięcio- lub dwudziestozłotowych, i to właśnie one niszczą się najszybciej. Banknoty o większym nominale żyją nawet kilka lat. Pewnie każdy z nas miał kiedyś w ręce zupełnie nowy, pachnący jeszcze farbą drukarską banknot – dowód na to, że nowe egzemplarze są na bieżąco wprowadzane do obiegu. Jest to zadanie NBP, który wycofuje zniszczone banknoty, dostarczając do banków nowe egzemplarze. Rocznie wycofuje się około 300 mln sztuk. Banki natomiast dystrybuują nowe pieniądze poprzez sieć bankomatów oraz wypłaty w kasach. Od przyszłego poniedziałku w trakcie takich standardowych operacji zniszczone egzemplarze będą zastępowane banknotami z nowymi zabezpieczeniami.

    Najważniejsze zmiany na zmodernizowanych banknotach to odkryte pole znaku wodnego, wprowadzenie farby opalizującej i ulepszone zabezpieczenie recto-verso, czyli uzupełniający się druk obustronny. Więcej o tym, czym będą się różnić nowe banknoty od tych, które mamy dziś w portfelach, napiszemy za tydzień.

    Obecne banknoty wprowadzono do obiegu na początku 1995 roku, w wyniku denominacji złotego. W tym czasie w efekcie hiperinflacji, która w okresie transformacji nękała polską gospodarkę, zarabialiśmy miliony, ale za podstawowe produkty codziennego użytku płaciliśmy po kilka czy kilkanaście tysięcy. Gdy sytuacja gospodarcza była na tyle ustabilizowana, że ryzyko ponownej dewaluacji pieniądza zostało ograniczone do minimum, do obiegu wprowadzono nowe banknoty. Miały one nowoczesne, jak na tamte czasy, zabezpieczenia i widniały na nich wizerunki władców Polski oraz przywrócone po 1989 roku godło z orłem w koronie.

    Unowocześnienie prawie dwudziestoletnich banknotów nie jest zatem niczym zaskakującym. Banki centralne większości krajów przeprowadzają takie operacje średnio co osiem lat. Główne powody to bezpieczeństwo i oszczędności. Polskie banknoty należą wprawdzie do dobrze zabezpieczonych, a w obiegu krąży stosunkowo niewielka liczba podróbek (jedynie ok. 8 sztuk na milion banknotów), jednak fałszerze także się uczą i doskonalą w swym fachu, opracowując coraz bardziej doskonałe metody produkcji fałszywych banknotów. Dzięki nowym, doskonalszym zabezpieczeniom NBP będzie znów o krok przed przestępcami.

    Argument ekonomiczny wynika z rozwoju technologicznego metod produkcji banknotów. Te najnowsze, obecnie dostępne, pozwalają na produkcję bezpieczniejszych pieniędzy niższym kosztem, co przy nakładzie 1,2 mld sztuk przełoży się na wymierne korzyści. Nowe banknoty są również lepiej dostosowane do sortowania maszynowego, które dwadzieścia lat temu nie było tak rozpowszechnione jak dziś. Będą łatwiej rozpoznawane, nie trzeba będzie również tak często wymieniać banknotów, które nawet przy niewielkich zniszczeniach czy uszkodzeniach nie były przyjmowane przez automaty sortujące.

    Projekt realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.



    KONKURS GŁÓWNY


    Zachęcamy Czytelników do udziału w konkursie z cennymi nagrodami. Wystarczy przesłać odpowiedzi na kilka pytań dotyczących naszego cyklu oraz zaproponować pięć tematów, o których powinniśmy napisać w przyszłości. Chcemy się dowiedzieć, na ile nasz poradnik jest użyteczny oraz jaką tematykę powinniśmy poruszać w jego kolejnych edycjach. Autorzy pięciu najciekawszych propozycji tematycznych zostaną nagrodzeni tabletami o wartości około 2 tys. zł każdy.

    Weź udział w naszym konkursie głównym i wygraj 1 z 5 tabletów (kliknij!)



    COTYGODNIOWY MINIKONKURS


    Warto czytać nas co tydzień, bo każdemu z odcinków towarzyszy pytanie z zakresu finansów. Co 10. osoba, która w dniu publikacji wyśle na adres: twojefinanse@polskatimes.pl prawidłową odpowiedź, otrzyma upominek książkowy lub płytowy.

    Oceń ten odcinek w skali od 1 do 5, gdzie 5 oznacza zdecydowanie dobrą ocenę, a 1 zdecydowanie złą, i odpowiedz na pytanie konkursowe: W którym roku wprowadzono do obiegu obowiązujące dziś banknoty?

    Czytaj pozostałe odcinki cyklu „Twoje Finanse” (kliknij!)


    Masz pytanie? Chciałbyś dowiedzieć się więcej na ten temat? Napisz do redakcji twojefinanse@polskatimes.pl


    Czytaj także

      Komentarze (19)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnieniehurtyyyyyyyyyyyyyliy

      trrethtvbnhgf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Cytat:
      Kwestia przystąpienia bądź nie do unii walutowej jest przedmiotem dyskusji nie tylko politycznych, ale i ekonomicznych, naukowych. Recesja tak silna, jak ta, której Europa (i cały świat)...rozwiń całość

      Cytat:
      Kwestia przystąpienia bądź nie do unii walutowej jest przedmiotem dyskusji nie tylko politycznych, ale i ekonomicznych, naukowych. Recesja tak silna, jak ta, której Europa (i cały świat) doświadcza od kilku lat, to sytuacja szczególna; ogólnie jednak ocenia się, że obecność w unii walutowej byłaby (i będzie) dla Polski i Polaków korzystna.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pieniadze

      anonim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Napiszcie jeszcze jaka inflacje niesie za soba wprowadzenie 1.5 mld BANKNOTOW ( czyli minimalnie 15mld PLN albo max 150mld PLN.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jhfc

      hj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      zrobcie banknoty z plastiku a nie z papieru .


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Nowoczesne banknoty, z jakimi mamy obecnie do czynienia, to krok właśnie w tę stronę.

      Wykonane są z papieru, ale o specyficznym składzie (receptura jest pilnie strzeżoną tajemnicą). Proszę zwrócić...rozwiń całość

      Nowoczesne banknoty, z jakimi mamy obecnie do czynienia, to krok właśnie w tę stronę.

      Wykonane są z papieru, ale o specyficznym składzie (receptura jest pilnie strzeżoną tajemnicą). Proszę zwrócić uwagę, że banknoty nie drą się tak łatwo jak zwykły papier, nie brudzą się też w takim tempie. Kto pamięta banknoty sprzed denominacji (1000, 5000, 10 000 zł itd.), łatwo uświadomi sobie różnicę.

      W niektórych państwach Stosuje się też banknoty w powłokach ochronnych, przedłużających żywotność papierowego pieniądza.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No i poraz kolejny nie na temat, bowiem nie znam się na produkcji i zabezpieczeniach banknotów

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Ale znam się m.in. na ekonomii. Stąd wiem i o tym, że prof. Balcerowicz – ale nie tylko on - jest pokomunistycznym autorem obecnej dobrej kondycji złotówki. Czyli fachowcem na taką miarę, niczym...rozwiń całość

      Ale znam się m.in. na ekonomii. Stąd wiem i o tym, że prof. Balcerowicz – ale nie tylko on - jest pokomunistycznym autorem obecnej dobrej kondycji złotówki. Czyli fachowcem na taką miarę, niczym dawny poprzednik Władysław Dominik Grabski, tj. przedwojenny polski polityk narodowej demokracji, ekonomista i historyk, minister skarbu oraz dwukrotny premier II RP.

      Jednak ta obecna i tak wspaniała kondycja złotówki nie podoba się cudzoziemskim bankom i lichwiarskim organizacjom. A które tak nadwyraz liczebnie przywędrowały do Polski, aby ten kraj m.in. niebotycznie zadłużyć, co de facto udało się! Tutaj wystarczy spojrzeć na portale: dlugpubliczny.org.pl, oraz NBP.gov.pl.

      Kiedy E. Gierek, a przybyły z Belgii, zadłużył kraj na „zaledwie” 42,3 mld US-$ chciano go niemalże zlinczować. Kiedy przybysz z London wygenerował w tak krótkim czasie i przy wydajnej pomocy PO & PSL nowy dług na ponad 400 mld zł – notabene, prof. Gilowska przekazała bilans zadłużenia na poziomie 570 mld zł – wtedy otrzymał w nagrodę I-miejsce na liście PO na Kujawach i Pomorzu do EU. Co poniekąd i wielkim szczęściem dla zach. Europejczyków, że jest tylko kandydatem na szeregowego parlamentarzystę, a nie tym wprost na komisarza finansów EU.

      Raz jeszcze, banknoty złotówkowe to naprawdę solidne i wiarogodne banknoty! Z kolei w aspekcie rzeczywistej tożsamości państwa i obywateli RP – banknoty tak niezmiernie potrzebne obojgu do ich rozwoju. Bo złoty jest Polakom tak samo potrzebny, jak Amerykanom ich własny US-$, jak Anglikom historyczny pound sterling, jak Rosjanom rubel. Każde sztuczne i zastępcze walory pieniężne nie są Polakom w niczym przydatne. A takie stanowisko chociażby w myśl starej znanej zasady; każdy dolar amerykański i funt brytyjski zakopane pod gruszą lub złożone pod pierzyną babci – są tam zawsze o wiele bezpieczniejsze, aniżeli wszystkie plastykowe gold card, np. z rodzaju VISA und Mastercard.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      re @Redakcja, poniżej

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      A owszem, owszem, i na rumaku daje się okrakiem jeździć. Jednak czy zawsze efektownie? Cyrkowi ekwilibryści stoją na koniach z reguły na dwóch nogach i są swoim en face skierowani w kierunku ich...rozwiń całość

      A owszem, owszem, i na rumaku daje się okrakiem jeździć. Jednak czy zawsze efektownie? Cyrkowi ekwilibryści stoją na koniach z reguły na dwóch nogach i są swoim en face skierowani w kierunku ich grzyw a nie ich ogonów. A jak wiemy, Polacy te głowy mają, chociaż i prawda, że akurat nie wszyscy. Unia walutowa potrzebna jest m.in. spekulantom, majętnie silniejszym, i tym wszystkim, którzy wyprowadzili z kraju miliardy do rajów podatkowych na Aruba, Bonaire und Curacao, etc. Natomiast wszyscy pozostali, czy też każdy biedny, potrzebują na swojej drodze rozwoju wyjątkową niezależność, a nie jakąś dyrekcyjną zależność i kupczącą. Przecież jest i tak, że każde zgniłe kompromisy doprowadzają do absolutnie niczego. I raczej prędzej do wielu poważnych klęsk, aniżeli do wielkich sukcesów. Ten polski znośny sukces gospodarczy, leży między wieloma czynnikami we własnego rodzaju walucie. I to jest aksjomat, a nie jakieś pobożne życzenie! zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Kwestia przystąpienia bądź nie do unii walutowej jest przedmiotem dyskusji nie tylko politycznych, ale i ekonomicznych, naukowych. Recesja tak silna, jak ta, której Europa (i cały świat) doświadcza...rozwiń całość

      Kwestia przystąpienia bądź nie do unii walutowej jest przedmiotem dyskusji nie tylko politycznych, ale i ekonomicznych, naukowych. Recesja tak silna, jak ta, której Europa (i cały świat) doświadcza od kilku lat, to sytuacja szczególna; ogólnie jednak ocenia się, że obecność w unii walutowej byłaby (i będzie) dla Polski i Polaków korzystna. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      re 2 @Redakcja, do komentarza (01.04.14, 10:45:45)

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Przedmiotem dyskusji mogą być również dewiacje i upodobania seksualne sąsiadów. Co absolutnie nie oznacza i tegoż, ażeby one mogły być dla wszystkich do zaakceptowania, albo też gdzieś korzystne....rozwiń całość

      Przedmiotem dyskusji mogą być również dewiacje i upodobania seksualne sąsiadów. Co absolutnie nie oznacza i tegoż, ażeby one mogły być dla wszystkich do zaakceptowania, albo też gdzieś korzystne.

      Około 29 mln osób w Polsce uprawnionych jest do głosowania, czyli tyle jest osób dorosłych. Z tej puli osób dorosłych pracuje zaledwie ca. 5,2 mln, więc gdzieś około 18% populacji kraju. Czyli proporcja osób niepracujących wraz z emerytami jest bardzo widoczna, i jednocześnie, wielce niekorzystna dla rozwoju gospodarki i kraju. Notabene, w sąsiednich Niemczech w stosunku pracy znajduje się ca. 40 mln osób, więc niemalże aż 50% populacji.

      A zatem, na co temu niepracującemu społeczeństwu, więc 80%-m, potrzebny jest sztuczny pieniądz z zagranicy? I to w sytuacji, kiedy na zakup podstawowych produktów żywnościowych - na inne produkty w ogóle nie stać tychże niepracujących i emerytów - nadają się wyśmienicie złotówki i grosze.

      Odnośnie samej unii walutowej i innych unii. Otóż, przecież pracowano na nią już przez minione ½ wieku. Jednak teraz kolejne ½ wieku nie starczy do tegoż, aby móc się pozbierać i wyjść na prostą i do przodu. Czego potwierdzeniem niech będzie tylko to nowe zadłużenia finansów państwa i na kwotę 275,459 mld euro. Co dzisiejszym kursem daje akurat nie mniej i nie więcej, jak kwotę 1.151.419 mln zł.

      Więc jest faktem, a nie jakąś dyskusją, że do spłaty zagranicznym bankom i przeróżnym lichwiarzom mamy już grubo ponad jeden bilion zł.. I naturalnie, to zadłużenie ma spłacić te zaledwie 5,2 mln pracujących. No bo chyba tymi spłacającymi nie będą emeryci, kiedy oni w swej większości są niedożywieni i schorowani. Notabene, exodus osób pracujących stale rośnie! W zeszłym roku przyrósł o kolejne ca. 400 tys osób.

      Tzw. zadłużenie gierkowskie (42,3 mld US-$) spłacano przez 30 lat, gdzie akurat ½ została przez wierzycieli umorzona. Stąd i rebus: IIe lat będziemy spłacać obecne zadłużenie, tj. ponad 1 biliona złotych? Przy okazji polecam uwadze:

      (1) W eurolandzie inflacja jakiej nikt się nie spodziewał. Strefa euro zagrożona deflacją
      http://wgospodarce.pl/informacje/11909-w-eurolandzie-inflacja-jakiej-nikt-sie-nie-spodziewal-strefa-euro-zagrozona-deflacja
      (2) NBP podał dane o zagranicznym zadłużeniu Polski - wzrosło długoterminowe
      http://wgospodarce.pl/informacje/11915-nbp-podal-dane-o-zagranicznym-zadluzeniu-polski-wzroslo-dlugoterminowe
      (3) Klienci na pastwie pazernych banków
      http://wgospodarce.pl/opinie/11929-klienci-na-pastwie-pazernych-bankow
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komentarz

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      To prawda, że przez tysiąclecia własna waluta była jednym z symboli suwerenności danego tworu państwowego, stąd m.in. przywiązanie Polaków do złotego. Warto jednak pamiętać, że i decyzja o...rozwiń całość

      To prawda, że przez tysiąclecia własna waluta była jednym z symboli suwerenności danego tworu państwowego, stąd m.in. przywiązanie Polaków do złotego. Warto jednak pamiętać, że i decyzja o przyjęciu waluty unijnej byłaby wyrazem suwerenności naszego narodu, swobodnie decydującego o przynależności lub nie do europejskiej unii walutowej. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W redakcji

      chyba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      dzisiaj nudno, skoro udziela się na forum...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Przeciwnie - jak w każdy poniedziałek pracy w redakcji nam nie brakuje :-) Jednym z filarów naszego cyklu poradnikowego "Twoje Finanse" jest jednak interakcja z Czytelnikami. Zapraszamy więc do...rozwiń całość

      Przeciwnie - jak w każdy poniedziałek pracy w redakcji nam nie brakuje :-) Jednym z filarów naszego cyklu poradnikowego "Twoje Finanse" jest jednak interakcja z Czytelnikami. Zapraszamy więc do zabierania głosu i zadawania pytań w komentarzu lub przez e-mail. Odpowiemy na każde z nich!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zbędny wydatek

      darayavahus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 11

      To może, w końcu, wprowadźmy euro i będzie po kłopocie...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Drogi Czytelniku, "po kłopocie" nie będzie. Dlaczego? Otóż dlatego, że Europejski Bank Centralny, który jest formalnym emitentem euro, do drukowania zasadniczej części banknotów będących w obiegu...rozwiń całość

      Drogi Czytelniku, "po kłopocie" nie będzie. Dlaczego? Otóż dlatego, że Europejski Bank Centralny, który jest formalnym emitentem euro, do drukowania zasadniczej części banknotów będących w obiegu upoważnia banki centralne krajów członkowskich. Odbywa się to oczywiście na mocy odpowiednich przepisów i umów. Obecnie zaledwie 8 proc. euro emituje EBC, a aż 92 proc. - banki narodowe. Na marginesie, bicie monet EBC w 100 proc. zleca odpowiednim instytucjom państw członkowskich. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "w obiegu krąży stosunkowo niewielka liczba podróbek (jedynie ok. 8 sztuk na milion banknotów) "

      db (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      to co z fałszerzami ? drukuja dolary a nie stuzłotówki?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Istotnie, jak wynika z danych policji, polscy fałszerze chętnie biorą na warsztat banknoty walut innych niż ojczysta. Kluczem do tak niskiej liczby fałszywych banknotów w obiegu jest jednak co...rozwiń całość

      Istotnie, jak wynika z danych policji, polscy fałszerze chętnie biorą na warsztat banknoty walut innych niż ojczysta. Kluczem do tak niskiej liczby fałszywych banknotów w obiegu jest jednak co innego - wysoka wykrywalność takich prób z jednej strony, a z drugiej - łatwość odsiewania fałszywych banknotów już nie tylko w bankach, ale i w zwykłych sklepach. Służy temu m.in. coraz wyższa świadomość zagrożenia, coraz szersza wiedza o stosowanych przez NBP zabezpieczeniach, a także powszechność rozmaitych urządzeń służących do testowania banknotów. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a monety?

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      ale czasem podrabiaja i monety :>


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyjaśnienie

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Fałszowanie monet rzeczywiście się zdarza. Najczęściej jednak chodzi o próby wprowadzenia do obrotu fałszywych numizmatów - monet o wartości kolekcjonerskiej. Warto jednak przyglądać się, czy...rozwiń całość

      Fałszowanie monet rzeczywiście się zdarza. Najczęściej jednak chodzi o próby wprowadzenia do obrotu fałszywych numizmatów - monet o wartości kolekcjonerskiej. Warto jednak przyglądać się, czy choćby uważnie spojrzeć na monety, które otrzymujemy. Zaniepokoić nas powinny jakiekolwiek niedoróbki, niestaranność wykonania bilonu. Ponieważ wszyscy dobrze znamy wygląd monet, w dość łatwy sposób dostrzeżemy ewentualne różnice w wykonaniu monet fałszywych i prawdziwych. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zabezpieczone

      śm...nurek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Zbierając puszki po piwie i inne badziewie rzadko mam do czynienia z banknotami więc jest mi obojętne ich zabezpieczenie...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komentarz

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Czy na pewno? Tę skądinąd cenną (oczyszczanie otoczenia, recykling materiałów przetwarzalnych itd.) pracę przekuwa Pan zapewne na zysk. Czy zawsze wypłacany w bilonie? Zapewne nie; warto więc...rozwiń całość

      Czy na pewno? Tę skądinąd cenną (oczyszczanie otoczenia, recykling materiałów przetwarzalnych itd.) pracę przekuwa Pan zapewne na zysk. Czy zawsze wypłacany w bilonie? Zapewne nie; warto więc poznać zabezpieczenia banknotów, by nie dać sobie wcisnąć nawet fałszywej "10" czy "20". zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama