Droga krzyżowa w Katowicach. Przeszli spod krzyża przy...

    Droga krzyżowa w Katowicach. Przeszli spod krzyża przy "Wujku" do katedry [ZOBACZ ZDJĘCIA]

    Monika Chruścińska-Dragan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Droga krzyżowa w Katowicach
    1/34
    przejdź do galerii

    Droga krzyżowa w Katowicach ©Arkadiusz Gola

    Rodzina miłością wielka - takie hasło przyświecało rozważaniom uczestników tegorocznej drogi krzyżowej w Katowicach. ZOBACZ ZDJĘCIA
    Bez widowiska, teatralności, a jednak przyciąga tłumy. Jak co roku w piątek przed Niedzielą Palmową tłum katowiczan przeszedł z krzyżem i modlitwą przez miasto. A tematem rozważań, jak to w Metropolitalnym Roku Rodziny, były właśnie wspólnoty rodzinne i małżeńskie.

    - Miłość i krzyż są ze sobą nierozerwalne - mówił ks. Andrzej Suchoń, proboszcz parafii mariackiej w Katowicach. - Nieraz życie małżeńskie i rodzinne jawi się jako krzyż. Jednak nie ma takiej sytuacji rodzinnej i kryzysów małżeńskich, których nie dałoby się uzdrowić - przekonywał.

    Rozważania do poszczególnych stacji drogi krzyżowej opracowali i czytali, nie kapłani, ale sami jej uczestnicy - m.in. wierni różnych parafii, stowarzyszeń katolickich, studenci, harcerze. Modlili się za ojczyznę i miasto, o poszanowanie życia ludzkiego, za pomordowanych górników i ofiary stanu wojennego oraz polecali sprawy swoich rodzin - kryzysy małżeńskie, niewierność i brak wzajemnego zaufania. - Jezus potrafi przejść drogę męki o własnych siłach. My nieustannie potrzebujemy jego pomocy, by powstawać z naszych codziennych upadków - usłyszeli uczestnicy nabożeństwa przy jednej ze stacji.

    Agnieszka Kraska z katowickiego Wełnowca od kilku lat co roku bierze udział w drodze krzyżowej ulicami miasta.- To piękne przeżycie wewnętrzne, relaks dla duszy. Człowiek wycisza się, ma czas zastanowić się nad sobą, swoim życiem, przychodzi powierzyć Bogu własne intencje - mówi.

    - Na co dzień jesteśmy zbyt zagonieni i rzadko mamy chwilę na refleksję - zauważa.

    Droga krzyżowa ulicami stolicy aglomeracji odbywa się od 1999 roku. W piątek wieczorem, uczestnicząc w nabożeństwie, przez miasto przeszło co najmniej kilka tysięcy osób. Tradycyjnie już pierwsza stacja znajdowała się przy krzyżu koło kopalni "Wujek". Stąd wierni przeszli ulicą Wincentego Pola, Parkiem Kościuszki, a następnie ulicami Barbary, Mikołowską, Kopernika, Placem Karola Miarki, Kościuszki i Powstańców, aż do katedry Chrystusa Króla.


    *Restauracja Kryształowa Katowice bez Magdy Gessler. Teraz Maria Ożga z MasterChef
    *Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
    *Prezenty na Komunię Św. Zastanów się i wybierz [TOP 10 PREZENTY KOMUNIJNE
    *Agnieszka Radwańska na turnieju tenisowym BNP PARIBAS KATOWICE OPEN
    *Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ATEIŚCI I SZLYZIERY JAK ZWYKLE ATAKUJĄ WIARĘ

      INO FANA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ALE WY TEŻ KIEDYŚ STANIECIE PRZED OBLICZEM PANA
      NIESTETY A MOŻE RACZEJ NA SZCZĘŚCIE ŚMIERĆ JEST NIEUNIKNIONA DLA KAŻDEGO I BOGATEGO I BIEDNEGO

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      krzyzowcy

      fafel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      co za durny narod.Trzeba byc rzeczywiscie debilem zeby chodzic z krzyzem po ulicach.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powinniscie na kolanach isc

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Tak by biskupy i faroze widzieli jak poddanczo przed nimi chodzicie.
      Jak by im sie to podobalo, jak by urosli w duchu, ze maja taki posluch i taki strach sieja, jak we sredniowieczu. Moze jeszcze...rozwiń całość

      Tak by biskupy i faroze widzieli jak poddanczo przed nimi chodzicie.
      Jak by im sie to podobalo, jak by urosli w duchu, ze maja taki posluch i taki strach sieja, jak we sredniowieczu. Moze jeszcze stosik dla ociagajacych sie, tak z milosci do blizniego? Jak Joanna D'ark, ktora spalili. Kiedy jeden z ksiezuli, zapytany, czemu spalono osobe, ktora sluzyla kosciolowi odpowiedzial: "Ale przeciez pozwolono popatrzyc jej na krzyz, a to byl akt laski" Doprawdy sami dobrodzieje. Nie namawiam tu do odwrotu od wiary, a jedynie na trzewiejsze patrzenie na "milosciwych" duchownych, Wybor nalezy do ciebie!

      ps: nie lubie komuchow, katoli, po, pis i klonow, palikotow, kibolsko-dresiarskich partii, czy grup pseudonarodowych, roznej masci zdrajcow ojczyznyzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Juz po pyskach widac ze to zle ludzie--!

      Dylon (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Pieronske ,,Mohery..jak by niy lone to faroze juz by ze torbami poszli.!

      Zdjęcie autora komentarza
      NUDLA

      fajla11

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 8

      NUDELKULA--GŁUPA LUDZKA NIEZNA GRANIC--
      WOLA ZA NUDLAMI WIEŻYC
      JAK PRZYDZIE STALIN TO ZAŚ BYDOM ZSYŁKI NA NUDELOST

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama