Bytom. Pożar na Witczaka: spłonął "klub" w piwnicy, dziecko...

    Bytom. Pożar na Witczaka: spłonął "klub" w piwnicy, dziecko nie żyje. Gdzie byli rodzice?

    Magdalena Nowacka-Goik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dziewczynki w nocy powinny być pod opieką dorosłych. Wybrały się jednak do "klubu", gdzie doszło do tragedii
    1/6
    przejdź do galerii

    Dziewczynki w nocy powinny być pod opieką dorosłych. Wybrały się jednak do "klubu", gdzie doszło do tragedii ©KMP Bytom

    Wczoraj przeprowadzono sekcję zwłok 10-latki, która zginęła tragicznie w pożarze, jaki wybuchł w Bytomiu w Wielki Piątek.
    Cztery dziewczynki postanowiły noc spędzić w "klubie" urządzonym w piwnicy. Doszło tam do pożaru, w którym zginęła jedna z nich. Kolejna przebywa w szpitalu.

    CZYTAJ KONIECZNIE: JEST DRUGA OFIARA POŻARU
    POŻAR W BYTOMIU: ZGINĘŁY 10 I 14-LATKA


    Do tragedii doszło przy ulicy Witczaka 101 w Bytomiu.
    Trzy siostry - 14-latka, 12-latka i 10-latka - razem z dwunastoletnią koleżanką postanowiły spędzić noc w piwnicznym "klubie". Dwie dziewczynki się uratowały, dwie trafiły do szpitala. Tam zmarła dziesięciolatka, natomiast stan czternastolatki jest ciężki, ale stabilny. - Wszystko wskazuje na to, że 10-latka nie zmarła od samych oparzeń, ale przyczyną było zaczadzenie - mówi Artur Ott, szef bytomskiej Prokuratury Rejonowej.

    Jak ustalono, siostry wybrały się w odwiedziny do swojego ojca. - Na co dzień mieszkały ze swoją mamą w Chorzowie - mówi Tomasz Bobrek, rzecznik prasowy KMP w Bytomiu. Odwiedzając tatę spotkały się ze swoją dwunastoletnią koleżanką. - Ojciec dziewczynek szedł na nocną zmianę do pracy, siostry miały natomiast wrócić do mamy - dodaje Bobrek. Postanowiły jednak inaczej.

    - Nie wiemy jeszcze, dlaczego tak się stało, bo dziewczynki nie były jeszcze przesłuchane - mówi Tomasz Bobrek. Można więc tylko przypuszczać, że postanowiły zostać w Bytomiu. Zwłaszcza że na drugi dzień nie musiały już iść do szkoły. W piwnicy zapaliły świeczkę. Czy zasnęły zapominając ją zgasić? A może świeczka przewróciła się i tego nie zauważyły? Te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.

    - Wszystko wskazuje na to, że przyczyną było zaprószenie ognia. Śledztwo będzie się toczyło zapewne w kierunku nieumyślnego spowodowania pożaru - mówi prokurator Ott.

    Strażaków przed godziną 2 powiadomił jeden z lokatorów. Dwie dziewczynki były na zewnątrz. Ze środka strażacy wynieśli najstarszą i najmłodszą siostrę. Ta druga nie przeżyła.


    *Eurowybory 2014: Sprawdź, kogo naprawdę popierasz [TEST WYBORCZY]
    *Egzamin gimnazjalny 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
    *Wielkanoc 2014: Tradycje i zwyczaje wielkanocne, które musisz znać
    *Gala 50 wpływowych kobiet woj. śląskiego [ZOBACZ ZDJĘCIA Z GALI]

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      masakra

      dlaczrfj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dlaczego to zrobiły nie musiały (*)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ważne

      wani (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Znałam te dziwczynke biedna ;[[[ Kiedy pogrzeb ?[*]

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama