Ważne
    Twaróg: Nasz święty Jan Paweł II

    Twaróg: Nasz święty Jan Paweł II

    Marek Twaróg

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marek Twaróg
    1/2
    przejdź do galerii

    Marek Twaróg ©arc.

    Dobrze, że znowu ożyła ogólnonarodowa debata nad Janem Pawłem II. Kanonizacja sprawiła, że ten - niestety, zapewne ostatni - przejaw masowego i szczerego zainteresowania Ojcem Świętym odświeża nieco zestaw klasycznych polsko-polskich dyskusji.
    Byłoby jeszcze mądrzej, gdybyśmy z poziomu "Polska", "my", "społeczeństwo" i "pokolenie" zeszli na piętro prywatne. Analiz socjologicznych o wpływie Jana Pawła II mamy aż nadto, roztrząsania jego historycznych zasług, rozważania nad naszą krótką po nim żałobą, studiowania podziałów w polskim Kościele. Dziś, choć dziać się to może w obliczu wielce uroczystej liturgii, warto jednak wrócić do osobistych refleksji.

    ZOBACZ TAKŻE:

    QUIZ: Sprawdź, jak dobrze znasz biografię Jana Pawła II


    Kanonizacja jest oczywiście jakimś aktem publicznym i mówi o kulcie publicznym, jednak już następnego dnia niemal wszystko, co najważniejsze w tym manifeście wiary, dziać się będzie w naszym prywatnym świecie.

    A czy tam - wewnątrz, w środku, prywatnie - też emocje jak w studiu TV? Pewnie nie. Oczywiście, wielu z nas zadaje sobie pytania o niektóre słowa i gesty Jana Pawła II, o to, jak pokierował naszymi codziennymi wyborami, jak wpłynął na nas przez pielgrzymki. Albo - twierdzę, że najdłużej w nas zostaną te właśnie momenty - jak zmienił nas w 2005 roku. To jednak miliony osobnych opowieści. One, chwała Bogu, nie nadają się na wielkie socjologiczne dyskusje i same w sobie w oderwaniu nie tworzą socjologicznego obrazu społeczeństwa. Są po prostu spisem rzeczy ważnych w naszym życiu.

    W przeddzień kanonizacji może właśnie w ten sposób warto wrócić do Jana Pawła II? Ktoś przypomniał ostatnio Miłosza, który po wyborze napisał: "Na dnie swojej nędzy Polska dostała króla, i to takiego, o jakim śniła, z piastowskiego szczepu, sędziego pod jabłoniami, nie uwikłanego w skrzeczącą rzeczywistość polityki". Ale Miłosz też widział papieża prywatnego, papieża osobistego. Dlatego bardziej mi odpowiadają ostatnie dwa wersy innego jego dzieła o Janie Pawle II: "Twój portret w naszych domach co dzień nam przypomni, co może jeden człowiek, i jak działa świętość".

    Twitter @MarekTwarog

    Marek Twaróg, redaktor naczelny DZ


    Czy znasz Jana Pawła II i jego śląskie ślady [ROZWIĄŻ QUIZ]


    *Egzamin gimnazjalny 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
    *Pogoda na weekend majowy 2014: Będzie ciepło, ale nie upalnie MAJÓWKA 2014
    *Eurowybory 2014: Sprawdź, kogo naprawdę popierasz [TEST WYBORCZY]
    *Sprawdź, czy znasz geografię woj. śląskiego [QUIZ DZ]

    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      coś jest na rzeczy

      ed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Jan Paweł II był uroczym człowiekiem i kimś ważnym z wielu względów. A jednak biorąc pod uwagę, że przewodził Kościołowi katolickiemu przez blisko trzy dekady tuszowania potwornych pedofilskich...rozwiń całość

      Jan Paweł II był uroczym człowiekiem i kimś ważnym z wielu względów. A jednak biorąc pod uwagę, że przewodził Kościołowi katolickiemu przez blisko trzy dekady tuszowania potwornych pedofilskich skandali, żaden z niego święty – twierdzi Maureen Dowd, felietonistka "New York Timesa" i laureatka Nagrody Pulitzera. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Warto też zwrócić uwagę,że

      Gregor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Kościelne kryteria uznawania za świętych zmieniały się z wiekami i pewnie tych dawnych świętych dziś by za świętych nie uznano. Jeśli chodzi o przytoczoną wyżej Maureen Dowd, to nie jest ona dla...rozwiń całość

      Kościelne kryteria uznawania za świętych zmieniały się z wiekami i pewnie tych dawnych świętych dziś by za świętych nie uznano. Jeśli chodzi o przytoczoną wyżej Maureen Dowd, to nie jest ona dla mnie żadnym autorytetem w tej kwestiizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nasz jako katolicki...ale nie nasz narodowy bo nie ślonski

      Achim (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Wasz Świety bo polok, ale jo jako hanys godom co sam bydom dwa papieże na ołtarze wystawiane....a obaj sa tylko albo az byłymi przywódcami katolickimi. Byli wielkimi papieżami ale z obcych mi...rozwiń całość

      Wasz Świety bo polok, ale jo jako hanys godom co sam bydom dwa papieże na ołtarze wystawiane....a obaj sa tylko albo az byłymi przywódcami katolickimi. Byli wielkimi papieżami ale z obcych mi narodów...wiec się tak nie podniecom zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kanonizacja

      rebeliant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      nie jestem przeciwny,bo sam jestem katolikiem. ale,wg.mnie,przychodzi zbyt wczesnie i jest wymuszona.krzykaczy wszyscy znamy!?.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wosz

      polcki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      nigdy Ślonski.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Temat papieża słabo mnie interesuję

      Gregor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

      Ale Pana Twaroga chce się czytać, bo przynajmniej zachowuje resztki obiektywizmu. W przeciwieństwie do innych redaktorów i felietonistów...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do: Gregor

      Marek Twaróg DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Hm ;), gdyby to był Twitter, to przy Pana komentarzu powyżej zobaczyłby Pan od Twaroga "favourited".
      Pozdrawiam, Marek Twaróg

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Portet i ,,,legalizacja,,,,

      imc, (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      i nie wiele wiecej....poza ukierunkowaniem intencji..

      Dotychczas ,,,portret,,,w kosciolach byl nie formalny ,teraz nastapi zatwierdzenie...

      W wierszu Rozewicza ----Co zabierzesz Synku,,,jest...rozwiń całość

      i nie wiele wiecej....poza ukierunkowaniem intencji..

      Dotychczas ,,,portret,,,w kosciolach byl nie formalny ,teraz nastapi zatwierdzenie...

      W wierszu Rozewicza ----Co zabierzesz Synku,,,jest dygresja ,,,Nic,,,

      Warto,zadac pytanie ,,,co zostawiasz innym i jak sie to ma do rzeczywistosci globalnej....

      I co z tym zrobia Ci inni,,,Byleby na MCHU nie jadali,,,,
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Legalizacja portretu

      Erwin z Uoberkrmelowitchz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Sądząc po kropkach i myślnikach, jest to tak zwany skrót telegraficzny na MCHU pisany.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama