Ważne
    Narty nie samochód - można się napić i zjechać?

    Narty nie samochód - można się napić i zjechać?

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Narty nie samochód - można się napić i zjechać?

    ©Fot. ARC

    Od ponad czterech lat Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji straszy narciarzy zaostrzeniem przepisów dotyczących spożywania alkoholu na stokach.
    Narty nie samochód - można się napić i zjechać?

    ©Fot. ARC

    Tym razem MSWiA zapowiada, że ustawa w tej sprawie jest gotowa i priorytetowa, ale nowe prawo zacznie najpewniej obowiązywać... dopiero wiosną. Tymczasem policja twierdzi, że nie potrzebuje kolejnych zakazów, tylko większych pieniędzy na prewencję.
    200 policjantów pilnuje bezpieczeństwa na stokach tej zimy. Narciarskich piratów pouczają i dyscyplinują mandatami
    "Narciarz winien mieć wzgląd na innych narciarzy i powinien panować nad prędkością" - nie wszystkim wystarcza kodeks narciarski zawierający 10 podstawowych (w tym powyższe), ale dobrowolnych zasad bezpieczeństwa w ruchu na stoku.
    W niedzielę w Białce Tatrzańskiej pijany narciarz ze Śląska staranował 35-letnią krakowiankę, która wycieczkę w góry przypłaciła m.in. złamaniem barku i wstrząśnieniem mózgu. Mężczyźnie, który w chwili wypadku miał ponad 2 promile alkoholu, ma zostać przedstawiony zarzut umyślnego uszkodzenia ciała. Grozi mu do roku pozbawienia wolności.

    Jeżdżenie na nartach pod wpływem alkoholu nie jest obecnie zakazane. Między innymi to ma zmienić ustawa przygotowywana w MSWiA. Resort chce też na przykład, żeby nietrzeźwych narciarzy mogli usuwać z trasy zarządcy stoku.

    - Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku ustawa trafi do Rady Ministrów, a potem do Sejmu. Posłowie zdają sobie sprawę, że sprawa jest pilna - mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA. Mało prawdopodobne, by ekspresowa procedura umożliwiła wprowadzenie nowego prawa w życie przed końcem tego sezonu narciarskiego.

    - Potrzebujemy prawa, które będzie możliwe do egzekwowania. W Zakopanem mamy tylko 186 policjantów. Nie można wszystkich wysłać na stoki - podkreśla Kazimierz Pietruch, rzecznik zakopiańskiej policji.
    Pietruch proponuje, by dofinansować działania prewencyjne - więcej pieniędzy przeznaczyć na dodatkowe "patrole narciarskie". Ministerstwo odpowiada: tej zimy bezpieczeństwa na stokach pilnuje dwustu policjantów.






    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama