Katowice nie radzą sobie ze śniegiem. Oczyszczają tylko...

    Katowice nie radzą sobie ze śniegiem. Oczyszczają tylko centrum

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Katowice nie radzą sobie ze śniegiem. Oczyszczają tylko centrum

    ©Justyna Przybytek

    Śnieg zalega przed domem albo na dachu? Wynajmij wywrotkę, a do załadunku zaangażuj rodzinę. Za darmo śniegu nikt nie zabierze
    Katowice nie radzą sobie ze śniegiem. Oczyszczają tylko centrum

    ©Justyna Przybytek

    Ile śniegu zalega na ulicach? Tysiące wywrotek! Tak, wywrotek, bo właśnie w liczbie wywrotek pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Katowicach szacują, ile śniegu już wywieźli.

    Gdy MPGK prowadzi akcję wywozu śniegu w jedną noc około 20 wywrotek wyjeżdża z centrum do oczyszczalni ścieków w Dąbrówce Małej albo do Zaopusty. Ale nie myślcie, że zaspy znikną też z waszych ulic. Służby MPGK wywożą śnieg jedynie z centrum, bo to droga zabawa.

    - Mamy 24 takie miejsca, to między innymi ulice Dyrekcyjna, 3 Maja, Stawowa, rynek, Wawelska, Staromiejska, Mariacka - wylicza Czesław Kopiec, odpowiedzialny w MPGK za akcję "Zima".

    W zeszłym roku za metr sześcienny wywiezionego śniegu spółka płaciła oczyszczalni 6 zł. Nie wiadomo, ile będzie w tym roku.

    - W ubiegłym roku decyzją prezydenta mogliśmy składować też śnieg na terenie po kopalni Katowice. To było tańsze i bliżej, tam też mogli wywozić śnieg ludzie zgarniający go z dużych połaci dachu - wyjaśnia Kopiec. W tym roku takiego zarządzenia prezydent nie wydał.

    Ulice w centrum są więc odśnieżone, ale i tak nie na długo, bo w rozgrywce pogoda kontra MPGK to przedsiębiorstwo przegrywa z kretesem. Po trzech dużych atakach zimy i dwóch tygodniach opadów zużyło już 2 tys. ton soli, w magazynie zostało 2,5 tys. To mało, dlatego MPGK czeka na dostawę z kopalni soli w Kłodawie.

    - Niestety, nie jesteśmy w stanie wywieźć całego śniegu, tym bardziej z całych Katowic. Walczymy, odśnieżamy, a śnieg znów pada - mówi Kopiec.

    W sumie w akcję "Zima" zaangażowanych jest 92 pracowników wydziału oczyszczania miasta MPGK. Mają do dyspozycji 20 piaskarek z pługami, a do odśnieżania aż 570 km dróg, podzielonych na 63 rejony utrzymania.

    Co więc z mieszkańcami, którym śnieg zalega na podwórkach, w ogródkach i przed garażami?
    Są zdani na siebie. MPGK śniegu na pewno nie wywiezie. Mogłoby przyjąć takie zlecenie i pobrać opłatę, ale i na to nie ma czasu. Co radzą?

    - Wynająć wywrotkę, która zabierze śnieg i wywiezie go do oczyszczalni - mówi Kopiec. Wywrotka na godzinę kosztuje około 50 zł. Do tego trzeba doliczyć koszt robocizny, to jest załadunek i opłaty w oczyszczalni. Rachunek wyniesie kilkaset złotych.

    Nic dziwnego, że nie mamy w Katowicach najazdu prywatnych wywrotek. Wynajmują je co najwyżej firmy, które mają do odśnieżenia duże dachy.
    A pozostali? Zarządcy domów, którzy mają obowiązek odśnieżyć chodnik, śnieg zbierają i... wyrzucają na jezdnię.

    - To odwieczny konflikt między tymi, co sprzątają chodniki, a tymi, co oczyszczają jezdnię. Jedni zgarniają śnieg na jezdnię, przyjeżdża pług i wyrzuca pryzmy na chodnik - opowiada Kopiec. I tak jest i trzecia strona konfliktu - kierowcy, którym dramatycznie zwęża się jezdnia.

    Jaka więc rada na śnieg w Katowicach? Tylko wiosna.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama