Kiedy będzie można jeździć Pendolino? Pociągi mają ruszyć w...

    Kiedy będzie można jeździć Pendolino? Pociągi mają ruszyć w grudniu 2014 r.

    Karolina Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Centrum serwisowania Pendolino już powstało na warszawskim Grochowie

    Centrum serwisowania Pendolino już powstało na warszawskim Grochowie ©Stanisław Śmierciak/Polskapresse

    PKP i minister Bieńkowska zapowiadają, że 14 grudnia Pendolino przewiezie pierwszych pasażerów. Rozmowy jednak nadal trwają.
    Centrum serwisowania Pendolino już powstało na warszawskim Grochowie

    Centrum serwisowania Pendolino już powstało na warszawskim Grochowie ©Stanisław Śmierciak/Polskapresse

    Jak zapowiedziała w rozmowie z TVN24 wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska, intencją resortu jest, by w grudniu pociągi Pendolino wyjechały na tory. - W tej chwili obie spółki, producent pociągów Alstom i PKP, prowadzą rozmowy biznesowe w tej sprawie - dodała. Wtóruje jej prezes Grupy PKP Jakub Karnowski, który podkreśla, że 14 grudnia "wszystko ma być tak, jak ma być".


    PKP Intercity zakupiło w maju 2011 r. 20 składów Pendolino - pociągów poruszających się z prędkością 250 km na godzinę. Zapłacono za nie około 400 mln euro, a cały kontrakt, wraz z serwisem, szacuje się na 665 mln euro: obejmuje także budowę zaplecza technicznego dla pociągów w stolicy oraz koszty utrzymania technicznego pociągów przez 17 lat.

    6 maja minął termin przekazania pociągów spółce PKP przez firmę Alstom. Producent pociągów nie dostarczył, tłumacząc, że po polskiej stronie istnieją braki infrastrukturalne, które nie pozwalają na jazdę po torach z taką prędkością. W związku z tym firma nie może dołączyć do składów - które są gotowe i czekają tylko na wyjazd na tory - niezbędnej homologacji, czyli gwarancji. Obiecała za to, że może przekazać składy z homologacją do prędkości 160 km na godzinę, na co jednak nie przystało PKP i zaczęło naliczać producentowi kary. Za cztery tygodnie zwłoki kwota kar miała wynosić 480 tys. euro za jeden pociąg. Oznaczałoby to, że za osiem składów kary wyniosłyby za taki okres blisko 4 mln euro.

    Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Tydzień temu wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński zapowiadał, że kontrakt z firmą Alstom może zostać zerwany. - A wówczas dojdzie do dużego biznesowego konfliktu - mówił na antenie stacji RMF FM. Wicepremier skrytykował też pomysł zakupu pociągów, które nie mogą poruszać się po polskich torach z tak dużą prędkością. - Trzeba było zadowolić się 160 km na godzinę - mówił. Takie pociągi produkują polskie firmy - PESA i NEWAG.

    Według prezesa grupy PKP Jakuba Karnowskiego właśnie rozpoczęły się pojednawcze rozmowy pomiędzy polskim przewoźnikiem a francuskim koncernem. Tydzień temu jednak stanowisko PKP było twarde. - Chcemy otrzymać wyjaśnienia od producenta, jak widzi dalsze przekazywanie pociągów i kiedy zamierza, po raz kolejny, złożyć pełną dokumentację do Urzędu Transportu Kolejowego - mówiła Zuzanna Szopowska z PKP Intercity. Zdaniem rzeczniczki firma Alstom, gdy przystępowała do przetargu, doskonale wiedziała, jak wygląda w Polsce infrastruktura, a testy udowodniły już, że pozwala ona na rozwinięcie prędkości znacznie wyższej niż 250 km na godzinę.

    Minister Bieńkowska ucięła dalsze spekulacje na temat konfliktu, podkreślając, że to zarządy obu spółek muszą w tej sprawie dojść do porozumienia i nie planuje wyciągać ze swojej strony żadnych konsekwencji w związku z opóźnieniem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Kolejne wyborcze obiecanki dla naiwnych.

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      Niejaki Zwiewka, pełniący obowiązki szefa kampanii KCPO oświadczył,
      że afera z PO-pędolino to wina ....... PiS.
      Nie wyjaśnił tylko dlaczego.
      Może wredny PiS zaminował tory lub rozkręca...rozwiń całość

      Niejaki Zwiewka, pełniący obowiązki szefa kampanii KCPO oświadczył,
      że afera z PO-pędolino to wina ....... PiS.
      Nie wyjaśnił tylko dlaczego.
      Może wredny PiS zaminował tory lub rozkręca podstępnie szyny? Tego nie wiadomo.
      Wyborcy KCPO w miejsce odpowiedzi niech wstawią co im strzeli do głowy.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      byle „nie u Niemca“

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 10

      A ten włoski pociąg jak będzie chciał wejchać do Unii to gdzie pojedzie, do Rzymu od razu? Oczywiście jak będzie chciał z Wartszawy do Berlina to trzeba będzie najpierw „zmieniać lokomotywę”....rozwiń całość

      A ten włoski pociąg jak będzie chciał wejchać do Unii to gdzie pojedzie, do Rzymu od razu? Oczywiście jak będzie chciał z Wartszawy do Berlina to trzeba będzie najpierw „zmieniać lokomotywę”. Trzeba było po sąsiedzku kupić niemieckie ICE a nie szukać technologii za górami i za lasami.

      Ale schemat jest zawsze ten sam: kupić drożej a gorzej, byle „nie u Niemca“. Robią Niemcy najlepsze i najwięsze samoloty A380 to trzeba było wywalać pieniądze na palące się Drimlajnery?zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama