Ważne
    Wojewoda i VIPy w spektalu Mała syrenka [ZDJĘCIA]

    Wojewoda i VIPy w spektalu Mała syrenka [ZDJĘCIA]

    Wanda Then

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Na pierwszym planie Syrenka - Małgorzata Handzlik - i mewa Woody - proboszcz Jan Duraj
    1/8
    przejdź do galerii

    Na pierwszym planie Syrenka - Małgorzata Handzlik - i mewa Woody - proboszcz Jan Duraj ©Wanda Then

    W Teatrze Polskim w Bielsku-Białej odbyły się dwa spektakle Mała Syrenka. Jego cel był charytatywny. Dwa czeki na 30 tys. 500 zł i 33 tys. 700 zł po przedstawieniach odbierali na scenie szefowie Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego, budującego w Bielsku pierwsze stacjonarne hospicjum.
    Wojewoda śląski wyprowadzany na scenę przez sześć niebieskowłosych roznegliżowanych syren, pląsająca eurodeputowana w peruce i prześcieradle, przewodniczący Rady Miejskiej, jednocześnie dyrektor szpitala wojewódzkiego zamknięty w jednym czerwonym wdzianku z posłem na Sejm, w którym wspólnie zabawnie tuptają bokiem.
    Zobacz fotografie ze spektaklu - kliknij w zakładkę Zdjęcia
    Takie i wiele innych podobnych scen oglądać można było w sobotę podczas zagranego w Teatrze Polskim dwa razy spektaklu Mała Syrenka. Znani ludzie odważyli się wyjść na scenę i nie bali się śmieszności.

    - O żadnym upadku autorytetu nie może być mowy. Dla takiego celu? - zapewniał nas w sobotę Piotr Zdunek, dyrektor Beskidzkiego Centrum Onkologicznego. Na scenie bardzo wiarygodnie zakochał się w tytułowej syrence, a jego popisy przyszła oglądać znaczna część personelu onkologa.

    Podobnego zdania jest wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, który w bielskim spektaklu zagrał właśnie ze względu na jego szczytny cel.

    Bajki z udziałem VIP-ów grane są w Bielsku już trzeci rok. Ich inicjatorką jest eurodeputowana Małgorzata Handzlik. Doliczając sobotni zysk, cała akcja pozwoliła zebrać już na pomoc potrzebującym 200 tys. zł.

    - Zainspirowały mnie charytatywne pokazy mody z udziałem VIP-ów. Jeśli jest konkretny cel, zawsze znajdą się znani ludzie na taką zabawę i ludzie, którzy chcą to zobaczyć. Efekty są wymierne i warte zachodu - zapewnia europosłanka.

    Iwona Purzycka, dyrektorka bielskiego Muzeum
    Nie mam ambicji, żeby robić karierę sceniczną. Zachęcił mnie cel przedsięwzięcia. Przy okazji świetnie się bawię. Autorytet? Trzeba mieć trochę dystansu do siebie.

    Jan Chrząszcz, dyrektor poczty w Bielsku
    Biorę udział w tych spektaklach już trzeci rok. Wciąż jest to dla mnie jakiś stres, ale jak jest okazja do pomocy, pomagam. No i wrażenia są niepowtarzalne.

    Ryszard Batycki, szef RM i szpitala wojewódzkiego oraz poseł Adam Wykręt
    Śmieszność? Jaka śmieszność? To przecież fantastyczne doświadczenie, którym jeszcze można pomagać innym. Nie do przecenienia.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mala syrenka

      na emeryturze (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

      Pieknie jest jesli sie ma gwarancje zatrudnienia.
      Majac lat 59 mozna jeszcze zagrac mala syrenke, albo dziewice orleanska.
      "Solidarnosc"

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama