Były prezydent Zabrza oskarżony o zabójstwo

    Były prezydent Zabrza oskarżony o zabójstwo

    Maria Olecha

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Aresztowany były prezydent Zabrza

    Aresztowany były prezydent Zabrza ©Mikołaj Suchan

    Do Sądu Okręgowego w Katowicach trafił dziś akt oskarżenia przeciwko Jerzemu G., byłemu prezydentowi Zabrza. Prokuratura Okręgowa w Katowicach oskarża go o zabójstwo biznesmena Lecha Frydrychowskiego.
    Aresztowany były prezydent Zabrza

    Aresztowany były prezydent Zabrza ©Mikołaj Suchan

    Prezydent Jerzy G. nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie.

    Jak informuje Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach, do brutalnego zabójstwa Lecha Frydrychowskiego doszło 17 sierpnia 2008 roku w lesie koło Wymysłowa w powiecie będzińskim. Ciało znalazł dzień później grzybiarz.

    Frydrychowski przed śmiercią nie bronił się. Dlaczego? Bo został związany i był skrępowany taśmą.

    - Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były trzy rany kłute i dwie rany cięte zadane nożem. Ofiara zmarła na skutek wykrwawienia. Miała też liczne obrażenia na ciele - relacjonuje prok. Zawada-Dybek.

    Jak ustalili śledczy, były prezydent Zabrza w latach 2002-2006, miał motyw, aby zabić zabrzańskiego biznesmena - ogromny dług do spłacenia. G. był winien biznesmenowi 246 tysięcy zł. Z odsetkami, które rosły lawinowo, kwota urosła w sierpniu 2008 roku do blisko 800 tysięcy zł.

    - Spłata tego długu mogła grozić oskarżonemu bankructwem - podkreśla prok. Zawada-Dybek. - Ustaliliśmy w toku śledztwa, że oskarżony miał plan, aby uprowadzić ofiarę i zmusić ją do podpisania dokumentów, które zwolnią go ze spłaty takiej sumy - mówi rzeczniczka.

    Jerzy G. znał się z Frydrychowskim od lat. Zanim został prezydentem Zabrza prowadził z matką ofiary wspólny biznes - księgarnię w centrum miasta. Pożyczał też pieniądze od Frydrychowskiego. W 2004 roku G. miał pożyczyć od biznesmena 246 tys. zł. Gdy Frydrychowski żądał spłaty, G. twierdził, że pieniędzy nie pożyczył, a czek podpisał in blanco. Sprawa skończyła się w sądzie. Wyrok był pomyslny dla Frydrychowskiego.

    Śledztwo w tej sprawie trwało ponad rok. Przypomnijmy, że G. został aresztowany 19 listopada 2009 roku. Wówczas do aresztu trafili też Robert T. i Mariusz S., którzy są oskarżeni o współudział w tym morderstwie. Jedynie Mariusz S. przyznał, że brał udział w porwaniu i skrepowaniu Frydrychowskiego. Zaprzecza jednak, że uczestniczył w morderstwie.

    Miesiąc później, czyli w grudniu 2009 roku śledczy zatrzymali i aresztowali Rafała T. Piąta osoba - Tomasz L. jest oskarżona o udzielenie pomocy przy porwaniu Frydrychowskiego. L. się przyznał do winy. Grozi mu 5 lat więzienia. Pozostałej czwórce - dożywocie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama