Zasada: Rotacja poselska, czyli ile waży tona pierza?

    Zasada: Rotacja poselska, czyli ile waży tona pierza?

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marcin Zasada

    Marcin Zasada ©arc.

    Co jest cięższe: tona węgla czy tona pierza? W politycznym rachunku tona to tona, tak jak sztuka jest sztuka, gdy idzie o poselski mandat i miejsce w sejmowym fotelu. Wszystko się zgadza, tylko na co komu tona pierza.
    Marcin Zasada

    Marcin Zasada ©arc.

    Nic nie ujmując Jerzemu Sądlowi, wskutek brukselskiej promocji Jadwigi Wiśniewskiej, dostanie on sejmowy mandat, choć wyborach w 2011 r. zdobył zaledwie 3068 głosów (1,37 proc. w okręgu częstochowskim).

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    WYNIKI WYBORÓW I ICH KONSEKWENCJE: RZYMEŁKA I SĄDEL DO SEJMU. ŁUKASZCZYK SENATOREM?


    Inny rekord szykuje się w Rybniku - czterech senatorów w cztery lata (licząc do przyszłorocznych wyborów) i drugie wybory uzupełniające rok po roku (koszt to w sumie ponad milion zł). Tak, tak - demokracja jest bezcenna.

    Najwyższy czas dodać do niej jednak jakiś element ryzyka i odpowiedzialności. Poseł startuje do europarlamentu? Niech zrzeknie się jednego mandatu, zanim zdobędzie drugi. Szanujmy się nawzajem. Na co komu tona pierza?

    Marcin Zasada, dziennikarz DZ


    *Matura 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI + PRZECIEKI
    *Elementarz: Bezpłatny podręcznik POBIERZ PDF
    *Weź udział w quizach Dziennika Zachodniego. SPRAWDŹ SWOJĄ WIEDZĘ
    *Prawo jazdy kat. A. Egzamin na motocykl [PORADNIK WIDEO, ZDJĘCIA PLACU]

    Czytaj także

      Komentarze (19)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ozjasz Goldberg wyznawca Dmowskiego !!!

      ktw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Ukraińska agencja UNIAN poświęciła notkę Januszowi Korwin-Mikkemu - donosi portal Kresy.pl. Depeszę zatytułowano "Putina poparł polski polityk, który wzywał do pozbawienia kobiet prawa wyborczego"....rozwiń całość

      Ukraińska agencja UNIAN poświęciła notkę Januszowi Korwin-Mikkemu - donosi portal Kresy.pl. Depeszę zatytułowano "Putina poparł polski polityk, który wzywał do pozbawienia kobiet prawa wyborczego". Przytoczono też wypowiedzi prezesa Kongresu Nowej Prawicy dla rosyjskiej agencji RIA Novosti.

      Agencja zauważa, że Korwin-Mikke nazwał "okupację" Krymu "całkiem naturalną". Większość Ukraińskich mediów przyłączenie półwyspu krymskiego do Rosji nazywa "okupacją".

      "Już dawno w rozmowie z ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Polsce powiedziałem, że Krym prędzej czy później wróci do Rosji. To na pewno się stanie, pozostaje tylko kwestią czasu. Moje prognozy obecnie się sprawdzają. Wzięcie Krymu - to było całkiem naturalne" - przytacza wypowiedź polskiego polityka agencja UNIAN. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jeszcze o wyborach...

      KTW (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Wygrana Platformy w niedzielnych wyborach do PE jest zdaniem prof. Staniszkis symboliczna, ma jednak znaczenie w kontekście negocjacji związanych z wyborem nowego przewodniczącego Komisji...rozwiń całość

      Wygrana Platformy w niedzielnych wyborach do PE jest zdaniem prof. Staniszkis symboliczna, ma jednak znaczenie w kontekście negocjacji związanych z wyborem nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej. - PO obroniła stan posiadania, ale głębokie tendencje są dla niej bardzo niekorzystne: to z tej partii ma miejsce większy odpływ wyborców - 25 proc. osób, które głosowały na PO w 2011 r., teraz wybrało inne partie, m.in. młodzi przedsiębiorcy woleli Janusza Korwin-Mikkego - wymienia.

      PiS ma jej zdaniem wielką szansę na wygraną w wyborach parlamentarnych także dlatego, że partia po raz pierwszy przeskoczyła PO, jeśli chodzi o poparcie wśród młodych ludzi w wieku 18-24 lata. Na wisi z kolei PiS poprało trzy razy więcej wyborców niż PSL. PiS może wygrać, czy jednak brak zdolości koalicyjnej nie uniemożliwi mu przejęcia władzy? - Jak się wygrywa, koalicjant zawsze się znajdzie. Poza tym zawsze pozostaje PSL - PiS jest mocno osadzone na wsi, częściowo dzięki osobom, które były wcześniej w PSL - Januszowi Wojciechowskiemu i Zbigniewowi Kuźmiukowi - ocenia.

      O minimalnej przegranej PiS zdecydował charakter kampanii wyborczej, która była nastawiona głównie na promowanie "jedynek", dostęp do mediów dla osób z dalszych miejsc był blokowany. - Wiele "dwójek" należało pociągnąć, bo to często byli lepsi kandydaci, ale nie mogli się przebić bez wsparcia centrali - mówi J.Staniszkis.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Zasada abo ...

      Jo powiem jedno (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Temu Brzozowskiemu to sie nic nie podobo ino aby pozostoł stary inkszy ordnung wedle PRELowskich doktryn i poglondów.
      łon mo za ciaszne szczwiki abo wstoł lewom girom z beta i pizgo andreony jak...rozwiń całość

      Temu Brzozowskiemu to sie nic nie podobo ino aby pozostoł stary inkszy ordnung wedle PRELowskich doktryn i poglondów.
      łon mo za ciaszne szczwiki abo wstoł lewom girom z beta i pizgo andreony jak Gierek czy inksze
      na wyborach do PE.
      Poloki to dziwny twór jak sie im godo że to jest gorkie to łone same muszom tyknonć
      a jak tyknom to sie nie przyznajom co im duma szlachecko chłopska nie pozwolo.
      i jak Ślonzoki majom egzystować pomiendzy tymi co fedrujom pora lot a Polok im pedzioł
      co som do d u p y bo som nie rentowne...
      Poloki zwienkszyły penzyjo do 67 lot a Niemiec łobnizył do 63 lot, ale Polok nie
      bo Ślonzoki som takie abo inksze
      Nie chca godac co poloki godajom ło Ślonzokach bo to ni wypado ...
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      3 grosze

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Święte słowa, kurde.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sztuka dla Sztuki

      imc, (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      tak jak Polityka dla Polityki na koszt podatnikow ,

      daje im samym duze korzysci...stad tez duzo chetnych...

      Kulejaca Demokracja uprawiana w Mediach w obecnosci dziennikarzy bojacych sie o utrate...rozwiń całość

      tak jak Polityka dla Polityki na koszt podatnikow ,

      daje im samym duze korzysci...stad tez duzo chetnych...

      Kulejaca Demokracja uprawiana w Mediach w obecnosci dziennikarzy bojacych sie o utrate pracy ,daje wielkie mozliwosci do zaklamania..
      Proby ,,,Interaktywnosci,,,medialnej czy internetowej koncza sie wnioskiem o obrazanie..

      To jest Demokracja Koscielno Religijno,,,Kazaniowa,,,w jedna strone...

      Druga strona moze tylko ze zlosci ,,,kopnac,,,w telewizor ze szkoda wlasna...

      Taniej jest sie wylaczyc i dac temu spokoj...

      Nie zyjemy jednak w izolacji i SZTUKMISTRZE pierzowi to wykorzystuja...

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zrozumieć niezrozumiane?

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Demokracja w historii Polski jawiła się zawsze jako REŻIM POLITYCZNY lub zamordyzm polityczny. Niewiele jednak miało to wspólnego z demokracją tzw. słownikową!
      Polska demokracja pośrednia nieraz...rozwiń całość

      Demokracja w historii Polski jawiła się zawsze jako REŻIM POLITYCZNY lub zamordyzm polityczny. Niewiele jednak miało to wspólnego z demokracją tzw. słownikową!
      Polska demokracja pośrednia nieraz pokazała swoją słabą stronę. Właściwie można ze 100% pewnością powiedzieć: Polska demokracja nie ma mocnych stron! Nie ma też prawych i oddanych narodowi czyli państwu - POŚREDNIKÓW czyli przedstawicieli narodu zwanych posłami, senatorami, radnymi, prezydentami, itp, itd.
      ZAWSZE Polski wyborca staje przed faktem, że ma do wyboru tylko i wyłącznie - zło i mniejsze zło!
      Dlatego też do wyborów chodzi coraz mniej suwerenów. Jest to dowód na nijakość naszej sceny politycznej oraz żenująco tragiczny poziom naszych "wybrańców". O sposobie sprawowania przez nich mandatu - napisano już wiele złego. Dobrym przykładem jest słynne hasło: TKM!

      Na Śląsku ma to szczególną wymowę! Od 1919 roku Śląsk znalazł się w orbicie zainteresowań Polskich elit, które znalazły się pod "ścianą" nazywaną: permanentnym brakiem pieniędzy, przemysłu, surowców, kadry zarządzającej, wykwalifikowanych pracowników, transportu, uregulowanych dróg wodnych, itd.
      Wszystkie te Polskie braki w/g. warszawskich elit - były na Śląsku, wówczas części legalnie działającego państwa Pruskiego. Dlatego też od 1919 - co roku - Polska wywoływała przy pomocy konfidentów francuskich i najemników z małopolski i guberni kieleckiej, wojny Polsko-Pruskie. Po przegranym przez Polskę plebiscycie, Śląsk dostał się pod okupację Polską i rozpoczął się chocholi taniec...
      Efektem tego jest np. nieuznawanie Ślązaków i odmowa rejestracji narodowości Śląskiej. Znamienne jest także stanowisko w tej sprawie historyka z wykształcenia i z zamiłowania, zatrudnionego obecnie na umowę na czas określony - prezydenta RP - wielbiciela i wyznawcę ideologii samozwańczego marszałka, satrapy i tyrana - Józefa P.
      Stanowisko prezydenta w spawie języka i narodu śląskiego jest jednoznaczne: nie ma i już!
      I tu chcę Panu Prezydentowi przypomnieć słowa wielkiego syna narodu polskiego, wybitnego polskiego językoznawcę, uznawanego za jednego z najwybitniejszych w historii dyscypliny - Jana Niecisława Baudouin de Courtenay: „żaden warszawski polityk, który chciałby zmienić Kaszubów, Ślązaków czy Białorusinów w Polaków, nie miał prawa czuć się dotknięty tym, że carska administracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan.”
      Chciałoby się zapytać Prezydenta RP, który został wybrany RÓWNIEŻ głosami Ślązaków: nie gańba Wam Prezydencie?
      Czyżby Polska administracja idąc śladem carskiej administracji - próbuje zmienić Ślązaków w Polaków?

      W roku 863 Cyryl i Metody dokonali chrztu Śląska. Mieszka I czyli wikinga o imieniu Dagome - nie było jeszcze na świecie. Gdy jednak Mieszko I dokonał chrztu - Śląsk nie był pod jego panowaniem i jurysdykcją. Czyżby Pan Prezydent przeczył takim faktom? Czy jego zachowanie dotyczące Śląska i jego tożsamości - to część nowej demokracji nazywanej zamordyzmem polityczno-sarmackim?
      Oby nie! Jest jeszcze czas aby się obudzić i odsunąć ten polityczny nocnik, pełen złych zachowań i emocji jak najdalej od Śląska i Ślązaków...
      Czego sobie i Wam życzę!
      zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Wybór mniejszego zła ?!

      Euro

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Karlus, mosz recht!
      ==========
      ZAWSZE Polski wyborca staje przed faktem, że ma do wyboru tylko i wyłącznie - zło i mniejsze zło!
      Dlatego też do wyborów chodzi coraz mniej suwerenów. Jest to...rozwiń całość

      Karlus, mosz recht!
      ==========
      ZAWSZE Polski wyborca staje przed faktem, że ma do wyboru tylko i wyłącznie - zło i mniejsze zło!
      Dlatego też do wyborów chodzi coraz mniej suwerenów. Jest to dowód na nijakość naszej sceny politycznej oraz żenująco tragiczny poziom naszych "wybrańców".
      ==========

      Natomiast można polemizować w przekonaniem redaktora Marcina Zasady:
      "Ale droga jest bardzo prosta - wystarczy pójść na wybory."

      To, że większa frekwencja rzekomo zasadniczo zmieni rozkład procentowy głosów, jest raczej wyrazem chciejstwa, niż rzeczywistości.
      Przecież przedwyborcze sondaże istotnie nie odbiegają od ostatecznych wyników wyborów.
      Z drugiej strony, nie można wykluczyć sytuacji, że wyniki wyborów przy większej frekwencji, mogłyby dać większą ilość mandatów dla ... populistów.
      Wszak nieobecnymi na wyborach są przede wszystkim reprezentanci mas, a nie elit, pomijając już nawet poziom tych ostatnich.

      Aby się przekonać o prawdziwych preferencjach absolutnej większości społeczeństwa, należałoby wprowadzić wybory obowiązkowe, jak np. w państwach wielonarodowych - Australia, Kanada, Belgia, Luksemburg.
      Do tego jednak nie garnie się elita polityczna w wielu państwach demokratycznych, mimo notorycznie niskiej frekwencji, np. w USA, Wielkiej Brytanii, Czechach, Polsce, etc.
      Pytanie retoryczne: Czy to się zmieni ?!
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Karlus

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Drogi Panie Karlusie - rozumiem frustracje i część społecznie podzielam. Pisze Pan, by odsunąć polityczny nocnik... Ale droga jest bardzo prosta - wystarczy pójść na wybory. Narzekamy na partie,...rozwiń całość

      Drogi Panie Karlusie - rozumiem frustracje i część społecznie podzielam. Pisze Pan, by odsunąć polityczny nocnik... Ale droga jest bardzo prosta - wystarczy pójść na wybory. Narzekamy na partie, polityków, ich pogłębiające się oderwanie od rzeczywistości, butę, nieudolność...etc....etc. Ale później masowo sankcjonujemy to wszystko - gdy 70 proc. Obywateli nie głosuje. Pozdrowienia, MZzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Marcin Zasada DZ

      karlus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Panie Marcinie. Od chwili gdy jako młody człowiek uzyskałem tzw. prawo wyborcze - biorę udział w każdym głosowaniu - bez względu na rodzaj wyborów lub referendum. Uważam to za moje niezbywalne...rozwiń całość

      Panie Marcinie. Od chwili gdy jako młody człowiek uzyskałem tzw. prawo wyborcze - biorę udział w każdym głosowaniu - bez względu na rodzaj wyborów lub referendum. Uważam to za moje niezbywalne prawo oraz mój obywatelski obowiązek z którego nikt, nawet władze RP - nie mają mnie prawa zwolnić. Jednak od pierwszego mojego głosowania - ZAWSZE miałem do wyboru dwie opcje: ZŁO i MNIEJSZE ZŁO. I ZAWSZE liczyłem się jako suweren do chwili, gdy trzymałem kartę wyborczą w ręku. Kiedy wrzuciłem kartę do urny, z suwerena stawałem się jednym z miliona... PODATNIKÓW!
      W rozmowach ze swoimi znajomymi oraz przygodnymi adwersarzami, pozwalam sobie w stosunku do malkontentów i osób nastawionych na "nie" do stwierdzenia: jeżeli nie bierzesz udziału w wyborach, to nie masz prawa narzekać! Jak się Pan domyśla - skutek był odwrotny od zamierzonego czyli dostało mi się po "głowie" i "wylewane są kuby pomyj" na moją osobę :-(

      Obywatel to suweren, to osoba która ma obowiązek brać odpowiedzialność za państwo - (czy taki sam obowiązek ma tzw. "wybraniec"?) - a to zobowiązuje!
      Jak padoł mój starzik po kądzieli ( ten, kerego Jaruzelski odznaczył medalem ) - najpierw obowiązek a dopiero potem przyjemności. W przypadku "wybrańców"w grę wchodzą TYLKO przyjemności!!!

      Mój "frustrujący" komentarz jest efektem kilkudziesięciu lat moich obserwacji, połączonych z udziałem w wyborach. Partie polityczne w Polsce to równia pochyła z przewagą "bardzo pochyłej". W miarę upływu czasu jakość polityczna "wybrańców" spada, coraz mniej osób korzysta ze swoich praw obywatelskich i coraz mniej osób widzi szansę wyjścia kraju na tzw. "prostą".
      Dlatego jest też grupa ok. 2,5 miliona osób, które zagłosowały nogami. Co do nich rodzi się wątpliwość, czy nawet gdy głosują na obczyźnie - płacą podatki w innych państwach - to mają prawo decydować o państwie które opuścili? Czy mają prawo decydować o tych, którzy pozostali w kraju? O tych, którzy UTRZYMUJĄ TO PAŃSTWO? A może sprawdziłoby się powiedzenie: nieobecni nie mają racji?
      Parę dni temu byłem przewodniczącym OKW i bacznie obserwowałem osoby, które głosowały.
      Obserwowałem również ich zachowanie i dezorientację. Tylko na tyle pozwalało mi prawo.
      Efekt tych obserwacji jest porażający!
      Młodzieży jak na lekarstwo, najwięcej było osób które wychodziły z kościoła, przeważającą grupą były osoby po 50 roku życia.
      Na kilku kartach - nieważnych - były napisane uwagi suwerenów: zawiedliście mnie po raz wtóry, dlatego nie dam wam więcej szans i nie będę na was już nigdy głosował(a)!
      Najwięcej osób nie wiedziała na kogo głosować, długo zastanawiali się na kogo oddać głos...
      O uwagach werbalnych jakie wypowiadali wyborcy pod adresem "wybrańców" - nie będę pisał - nie chcę dodawać pracy adminowi ;-)
      Partie polityczne, ich prezesi, członkowie oraz cała ta polityczna kamaryla wspierająca tą groteskę, jest wypadową nastrojów polskiego społeczeństwa i stanu gospodarki tego państwa. Wystarczy spojrzeć na tzw. licznik zadłużenia Balcerowicza.
      Kończąc ten elaborat stwierdzam, że tak źle - to jeszcze nie było, mimo że premier i jego pretorianie twierdzą, że jest wspaniale a narodowi żyje się ponad stan!
      Zapomnieli o tym, iż cechy dobrego państwa to - praworządność, przyzwoitość i zdolność przewidywania - czego naszym wybrańcom i rządzącym - permanentnie brak! Tak jak i kindersztuby oraz odwagi cywilnej!
      Ale to już temat na osobny artykuł!
      Pozdrawiam.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Marcin Zasada, DZ

      mo pan recht (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Co by Ślonzoki poszli na welunek we 1921 to by teroz nie musieli godać co nie som Polokami
      a Ślonzokami ...

      Tak mi Opa godoł i mioł recht...

      Zdjęcie autora komentarza
      Demokracja, ale jaka?

      Józef Brzozowski

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Zgadzam się z Panem Marcinem:

      Cytat:
      Tak, tak - demokracja jest bezcenna.


      Tylko się zastanawiam, jaka demokracja? Jak sięgnę pamięcią, to w Polsce były dwie różne demokracje, Ludowa i III...rozwiń całość

      Zgadzam się z Panem Marcinem:

      Cytat:
      Tak, tak - demokracja jest bezcenna.


      Tylko się zastanawiam, jaka demokracja? Jak sięgnę pamięcią, to w Polsce były dwie różne demokracje, Ludowa i III RP, ale żadnej nie nazwałbym prawdziwą demokracją (obie określiłbym jako totalitaryzm partyjny). Ta obecna?, cóż to za demokracja jak zebrano dwa miliony podpisów obywateli pod petycją o referendum w sprawie wieku emerytalnego, a szefostwo 40-tysięcznej partyjki która ma aktualnie władzę nad narodem, powiedziało NIE – nie będzie referendum (kto tu jest hegemonem?).

      W prawdziwej demokracji powinien być prawdziwy trójpodział władz, u nas jest to fikcja – pusta nazwa. Trójpodział władz – rozumiem że powinny być trzy niezależne od siebie władze, czyli każda powinna być niezależna od dwóch pozostałych, a wszystkie zależne od swoich wyborców. Warszawskie centrale partyjne mają ustawioną ordynację wyborczą pod siebie, oni wystawiają listy z kandydatami do władzy ustawodawczej, opanowując władzę ustawodawczą wybierają władzę wykonawczą i mają większościowy wpływ w wyborach władzy sądowniczej.

      Inna sprawa – po raz drugi w tej kadencji wybory uzupełniające do senatu w Rybniku. Pisze Pan Marcin Zasada że koszt to w sumie ponad milion zł.

      Dlaczego to my podatnicy mamy ponosić ten koszt skoro to jest nieodpowiedzialne działanie ustawodawcy? Powinno być tak jak w sejmie, odchodzi senator, w jego miejsce zasiada kolejny z listy wyborczej.

      Ten ewenement rybnicki to wina jest trzech stron, zarówno tych, co ustanowili ordynację wyborczą, warszawskiej centrali partyjnej wystawiającej na liście kandydatów senatora, wiedząc, że jak przejdzie to będą wybory uzupełniające oraz wyborców (tu konkretnie, z okręgu śląskiego). Ci, co zawinili powinni ponieść tego koszty.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      panie wielmożny przeciwniku ...

      Józef Brzozowski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      co pan jako obywatel III RP zrobił z tym faktem co sie panu nie podoba ...
      Czy pan wygłasza swoje myśli bez wsparcia czy poparcia
      czy panu się marzy powieść pt Hary Ptter - plagiat w stylu
      tu...rozwiń całość

      co pan jako obywatel III RP zrobił z tym faktem co sie panu nie podoba ...
      Czy pan wygłasza swoje myśli bez wsparcia czy poparcia
      czy panu się marzy powieść pt Hary Ptter - plagiat w stylu
      tu przyjechałem i wszystko co jest mi obce musi być negowane.

      Z pańskich wpisów zauważyłem że pan nie ogarnia krainy w której
      się pan znalazł przez przypadek nie wiem czy twierdzacy czy negujący.

      Jedno co mi wmawiali w mojej familii jak włazisz między wrony to kracz jak i one.

      Wrona to nie odpowiednik Godła lecz Polskiego Przysłowia.

      Pozdrawiam warto przemyśleć ?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Józef Brzozowski

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Tak, dobrze Pan to ujął. Dodam tylko, że partyjny centralizm, jego przerost szczególnie w regionach doszedł do ekstremum; z drugiej strony - ciągła słabość (lenistwo umysłowe) Polaków, którzy...rozwiń całość

      Tak, dobrze Pan to ujął. Dodam tylko, że partyjny centralizm, jego przerost szczególnie w regionach doszedł do ekstremum; z drugiej strony - ciągła słabość (lenistwo umysłowe) Polaków, którzy głosują bez względu na rzeczywistość - to rozzuchwala politykę, pozwala na partyjną ekspansję. Co zrobić? Nie chcę operować truizmami, ale taka to chyba diagnoza. Pozdrowienia, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przywykliśmy do parlamentarnej rozrzutności...

      zak1953 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      i nieliczenia się z zasadami przyzwoitości w obracaniu społecznym pieniądzem. A jednak tona pierza, to dla wielu mogłaby być podstawa dobrego biznesu. To w końcu kilkaset kołder (ewentualnie...rozwiń całość

      i nieliczenia się z zasadami przyzwoitości w obracaniu społecznym pieniądzem. A jednak tona pierza, to dla wielu mogłaby być podstawa dobrego biznesu. To w końcu kilkaset kołder (ewentualnie pierzyn) puchowych, jakie można uzyskać przy odrobinie chęci. A polscy politycy? Każdy widzi jacy są...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @zak1953

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Ma Pan rację, standardy są bardzo niskie, ale społeczna, a nawet dziennikarska wrażliwość na niektóre z takich rzeczy bywa bardzo średnia. Jacy są politycy? W niedzielę podczas wieczorów wyborczych...rozwiń całość

      Ma Pan rację, standardy są bardzo niskie, ale społeczna, a nawet dziennikarska wrażliwość na niektóre z takich rzeczy bywa bardzo średnia. Jacy są politycy? W niedzielę podczas wieczorów wyborczych obserwowałem szczególnie tych w drugim rzędzie - na scenie, za liderem podczas przemowy. Zwrócił Pan uwagę na ten widok? Warto. pozdrowienia, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      uwaga (retoryczna)

      patriot (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Panie Red.!
      Miło, że stara się Pan wprowadzić odrobinę honorowych zasad do tej gry, ale sam Pan wie, jak zresztą każdy, że polska parlamentarna synekurka to tylko i wyłącznie źródło utrzymania a...rozwiń całość

      Panie Red.!
      Miło, że stara się Pan wprowadzić odrobinę honorowych zasad do tej gry, ale sam Pan wie, jak zresztą każdy, że polska parlamentarna synekurka to tylko i wyłącznie źródło utrzymania a nie cel lokalnej demokracji.
      Choć wszystko co Pan pisze ma uzasadnienie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @patriot

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      Prawda. Fukuyama napisał kiedyś taką ciekawą rzecz: motorem historii nie jest pęd do władzy, a poczucie godności. A my ciągle na wstecznym. Pozdrowienia, MZ


      Zdjęcie autora komentarza
      Samuel Huntington vs. Francis Fukuyama

      Euro

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Panie Marcinie!
      Cytowanie prof. Francisa Fukuyamy, autora książki-przepowiedni "Koniec historii", jest raczej ryzykowne intelektualnie.
      Bezsprzecznie lepiej już powoływać się na prof. Samuela Ph....rozwiń całość

      Panie Marcinie!
      Cytowanie prof. Francisa Fukuyamy, autora książki-przepowiedni "Koniec historii", jest raczej ryzykowne intelektualnie.
      Bezsprzecznie lepiej już powoływać się na prof. Samuela Ph. Huntingtona, autora przytomnego dzieła "Zderzenie cywilizacji".

      Cheers,
      Euro, Ph.D.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Euro

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Szanowny Panie Euro, ja nawet rozumiem frontalną krytykę, jakiej poddawany jest Fukuyama, choć mam wrażenie, że kilka składowych z jego diagnoz zasługuje na uwagę, również z "Końca historii"...rozwiń całość

      Szanowny Panie Euro, ja nawet rozumiem frontalną krytykę, jakiej poddawany jest Fukuyama, choć mam wrażenie, że kilka składowych z jego diagnoz zasługuje na uwagę, również z "Końca historii" (liberalna demokracja? globalizacja? - Ritzer ze swoją świetną makdonaldyzacją to przecież rozwinięcie). Ciekawe, że zestawia Pan Fukuyamę z Huntingtonem - zachowując wszelkie proporcje, to nie tylko uczeń-mistrz, ale też zderzenie antyutopisty z utopistą. Pozdrowienia, MZzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama