Straż miejska w Siemianowicach dalej głoduje. Kiedy koniec?

    Straż miejska w Siemianowicach dalej głoduje. Kiedy koniec?

    Paweł Szałankiewicz

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Głodówka w straży miejskiej w Siemianowicach Śląskich
    1/2
    przejdź do galerii

    Głodówka w straży miejskiej w Siemianowicach Śląskich ©Paweł Szałankiewicz

    Strażnicy z Siemianowic od 13 dni strajkują. Opowiedzieli nam o tym, dlaczego głodują i czy jest szansa na porozumienie z szefostwem.
    Jak się czuje człowiek, który od trzech dni nie miał nic w ustach? Otępiały, zmęczony i brakuje mu pełnej koncentracji. Tak, jak jednemu z protestujących strażników miejskich w Siemianowicach, który rozpoczął dziś trzeci dzień głodówki. - Pierwszy dzień był najgorszy, ale teraz jest już dobrze. Przez ten czas pracowałem, ale daję radę - przyznaje zaznaczając, że chce wypowiadać się anonimowo.

    Strażnicy protestują już 13 dzień na zasadzie rotacyjnej głodówki. Zmieniają się co trzy dni. Robią to, ponieważ chcą przywrócenia zwolnionego niedawno kolegi, Henryka Zielińskiego, który dwa lata temu uratował na przystanku człowieka. Rozmawialiśmy z nim wczoraj.


    - Jestem przed swoją turą głodówki. Pracuję do 30 czerwca. Jestem wdzięczny kolegom za to, że wstawili się za mną - przyznaje Zieliński, który 10 czerwca spotka się w sądzie pracy z przełożonymi, by dochodzić swoich praw.
    Zieliński został zwolniony, ponieważ naruszył nietykalność cielesną jednego z kierowników Urzędu Miasta, którzy są również jego przełożonymi. Przywrócenie go do pracy to nie jedyny postulat strażników. Chcą dobrych warunków socjalnych, bo te najlepsze nie są. Korytarze budynku straży przy ul. Dąbrowskiego 13 straszą odrapanymi ścianami, deskami imitującymi okna oraz pomieszczeniami, którym przydałby się porządny remont. Ponadto żądają zwiększonej liczby patroli na ulicach i normalności w pracy.

    - Nie jesteśmy krnąbrni. Nie walczymy o jakieś cuda tylko o to, co nam przysługuje z racji ustaw i naszego prawa - podkreśla Krzysztof Wójcik, który w piątek rozpocznie swoją turę głodówki. - Jeśli człowiek w tym kraju domaga się swojego prawa i w zamian ma stracić pracę, to nie wiem gdzie ten kraj zmierza - dodaje w odpowiedzi na nasze pytanie, czy nie obawia się utraty pracy.

    Strażnicy głodówkę rozpoczęli 17 maja i zapowiadają, że głodować będą do skutku. Jeśli faktycznie tak będzie, to szef związków siemianowickiej straży miejskiej Marek Kozubski będzie miał "okazję" głodować po raz drugi.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak trzymać

      Adam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      jak patrza na tych dwóch na zdjęciu to im się przydo jeszcze miesiąc o wodzie na pewno im to nie zaszkodzi a pójdzie na zdrowie !

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama