Ważne
    Elektroniczne czytniki w przedszkolach. Są już m.in. w...

    Elektroniczne czytniki w przedszkolach. Są już m.in. w Tychach, Miasteczku Śląskim, czy Sosnowcu

    Monika Chruścińska-Dragan

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Elektroniczne czytniki w przedszkolach. Są już m.in. w Tychach, Miasteczku Śląskim, czy Sosnowcu
    1/2
    przejdź do galerii
    Co do minuty. Coraz więcej przedszkoli tak rozlicza dzieci z czasu spędzonego w placówce. Kolejne elektroniczne czytniki montują Mysłowice.
    Elektroniczne karty odbijają już maluchy m.in. w Tychach, Miasteczku Śląskim, Świerklańcu czy Sosnowcu, a od września będą także w Mysłowicach. Tyle że nie karty czasu pracy, a pobytu w przedszkolu. Urzędnicy przekonują, że nowe urządzenia usprawnią organizację placówek. Wychowawcy będą mieć więcej czasu dla podopiecznych, a rodzice zaczną częściej spoglądać na zegarek.

    Przedszkole jak kopalnia



    Obecnie zgodnie z przepisami, za pierwsze pięć godzin pobytu w przedszkolu rodzice nie płacą. Dopiero za każdą kolejną godzinę spędzoną w placówce. Stawkę i sposób rozliczania się z rodzicami ustala miasto. Aby usprawnić system, coraz więcej gmin decyduje się na elektroniczną ewidencję czasu pobytu w przedszkolu.
    Działa tak samo jak w większości zakładów pracy. Rodzic, który przyprowadza swoje dziecko do przedszkola, musi odbić specjalną kartę, a kiedy jej zapomni - wpisać indywidualny kod. Tak samo robi podczas odbierania pociechy z placówki. Urządzenia rejestrują przyjście, wyjście, same podliczają, ile czasu maluch spędził w placówce w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca...

    W Mysłowicach właśnie zaczął się montaż elektronicznych czytników. Wcześniej testowali go wychowawcy i rodzice Przedszkola nr 7. - Miałam wiele obaw, ale do dzisiaj wpłynęła tylko jedna uwaga od rodziców - mówi Beata Żuk, dyrektorka "siódemki". - Zasugerowano, aby wydłużyć czas na wpisanie kodu do urządzenia. Na początku był bardzo krótki i starsi mogli mieć problem z szybkim wbiciem cyfr. Firma, która zainstalowała system, zgodziła się go wydłużyć i teraz opiekunowie mają 10 sekund czasu między wciśnięciem jednego a drugiego przycisku - wyjaśnia. Największą frajdę mają jednak dzieci. - Często w obecności rodziców same odbijają karty lub wprowadzają swój kod - mówi dyrektorka.

    Katowice wolą dzienniki



    W Śląskiem, odkąd tylko znowelizowano ustawę o oświacie, z czytnikami pracują m.in. wychowawcy przedszkolni w Miasteczku Śląskim, Bieruniu i Tychach. System sobie chwalą.

    - Usprawnił bardzo pracę. Nauczyciele zamiast rejestrować wejścia i wyjścia w dzienniku, raz klikną i mają gotowy raport pobytu dziecka - wyjaśnia Barbara Fischer, dyrektorka Przedszkola nr 1 w Miasteczku Śl. Tutaj też nie ma obawy, że rodzic zapomni karty. Może ją zostawić w specjalnym pudełku obok czytnika.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ewidencja czasu

      mama (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      W przedszkolu do którego chodzi moje dziecko też od kilku miesięcy jest zamontowany taki system: http://biosys.pl/rozliczanie-pobytu-w-przedszkolu.html. Zasady są przejrzyste, wygoda z odbijaniem...rozwiń całość

      W przedszkolu do którego chodzi moje dziecko też od kilku miesięcy jest zamontowany taki system: http://biosys.pl/rozliczanie-pobytu-w-przedszkolu.html. Zasady są przejrzyste, wygoda z odbijaniem karty, nie widzę powodu żeby narzekać. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama