Ważne
    25 lat wolnej Polski. Oto 25 ważnych spraw, które odmieniły...

    25 lat wolnej Polski. Oto 25 ważnych spraw, które odmieniły nasz kraj [GALERIA]

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Stadion Śląski, kiedyś duma regionu, dziś symbol nieudolności
    Stadion Śląski, duma i synonim nowoczesności Śląska w czasach PRL-u. W 1993 r. Polski Związek Piłki Nożnej nadał mu miano"Stadionu Narodowego",
    1/26

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Co chwilę padały w redakcji pytania w stylu: "Jak na to spojrzeć? Bo z jednej strony, to sukces, no, ale wiesz - przecież można było osiągnąć więcej". Zestawienie, które prezentujemy Państwu na tej i sąsiednich stronach, to nasz subiektywny wybór, który - doskonale zdaję sobie z tego sprawę - zapewne nie zostanie w stu procentach zaakceptowany przez żadnego Czytelnika. Już sam fakt, że w gronie dziennikarzy mieliśmy tak gorące dyskusje, pokazuje, jak wrażliwa to tematyka.
    25 LAT WOLNOŚCI, CZYLI 25 LAT SUKCESÓW I PORAŻEK. WSKAŻ NAJWIĘKSZE:

    ZAGŁOSUJ W PLEBISCYCIE:
    25 lat wolności. Oceń najważniejsze zmiany w woj. śląskim [PLEBISCYT DZ]


    Myślę, że tu nie chodzi wcale o przerzucanie się liczbami - jaki wzrost gospodarczy, ile kilometrów autostrad, jaka stopa bezrobocia i tak dalej - i na tej podstawie analizowanie, czy szklanka do połowy pełna, czy do połowy pusta.
    Liczby, wskaźniki, parametry są ważne, ale jeszcze istotniejsze dla dzisiejszej oceny ostatniego 25-lecia jest nasza obecna sytuacja, przez pryzmat której widzimy rzeczywistość albo na różowo, albo na czarno.

    Socjologowie doskonale wiedzą - nie trzeba być zresztą socjologiem, by widzieć to u znajomych czy sąsiadów - jak wiele tych wszystkich politycznych kłótni wynika z poczucia materialnego upadku, refleksji nad zmieniającą się pozycją społeczną, niedopasowaniem. Nie jest to oczywiście aż tak proste, by wysnuć wniosek, że wszyscy - nieźle sobie dziś radzący - pieją z zachwytu nad ostatnim ćwierćwieczem, jednak - co do zasady - poczucie krzywdy (lub jego brak) jest tu doznaniem kluczowym.

    Z badań CBOS-u wynika, że generalnie jesteśmy zadowoleni ze zmiany ustroju, jaka zaszła w 1989 roku (71 procent). A co z 29 procentami Polaków, którzy mówią: "Nie warto było"? Czy naprawdę tęsknią za szarzyzną, kolejkami, donoszeniem, utrudnieniami przy wyjeździe za granicę? Zapewne nie. Te 29 procent dostrzega po prostu, że dziś zmalało bezpieczeństwo socjalne. Być może tęskni za dawnymi więzami społecznymi, może bardziej niż kiedyś boi się przestępczości, może żałuje, że musi dziś słuchać politycznego jazgotu, wtedy tak skutecznie wyciszanego.

    Jasne, że nie wszystko nam wyszło. Niemniej jednak tego odsetka badanych, którzy jednoznacznie wzdychają za PRL-em, nie zrozumiem pewnie nigdy.
    Marek Twaróg, redaktor naczelny DZ


    *Pielgrzymka mężczyzn do Piekar 2014: ROZPOZNAJ SIĘ NA ZDJĘCIACH
    *TRAGEDIA NA WIŚLE: Nurt porwał dwie dziewczyny ZDJĘCIA
    *Elementarz: Bezpłatny podręcznik POBIERZ PDF
    *Prawo jazdy kat. A. Egzamin na motocykl [PORADNIK WIDEO, ZDJĘCIA PLACU]

    Czytaj także

      Komentarze (13)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      paranoja glupota bez granic

      petruss (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Przypominam tylko fakty historyczne:w39wybucha wojna nasi sojusznicy co prawda wypowiadaja wojne niemcom ale nie kiwneli palcem a gdyby ostro zareagowali byc moze zastopowaliby.Jest rok...rozwiń całość

      Przypominam tylko fakty historyczne:w39wybucha wojna nasi sojusznicy co prawda wypowiadaja wojne niemcom ale nie kiwneli palcem a gdyby ostro zareagowali byc moze zastopowaliby.Jest rok 45zakonczenie wojny.Po Jalcie oddaja Polske stalinowi w niewole.Teraz z nimi swietujemy 25lat "wolnosci"no jaja niesamowite.dzieki.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prostytucja dziennikarska

      Roczniok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Część dotycząca narodowości śląskiej jest przykładem manipulowania przez dziennikarzy faktami. W całym artykule nie udało się wspomnieć o ZLNS, którego rejestracja jest motorem sprawy narodowości i...rozwiń całość

      Część dotycząca narodowości śląskiej jest przykładem manipulowania przez dziennikarzy faktami. W całym artykule nie udało się wspomnieć o ZLNS, którego rejestracja jest motorem sprawy narodowości i języka śląskiego. Za pieniądze dziennikarze są w stanie wiele sfałszować.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cd wywiadu -......

      Ben (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Są jakieś szanse na wzrost słupków ekonomicznych i uratowanie sytuacji gospodarczej Polski?

      - Poważną nadzieją na uratowanie Polski są złoża gazu łupkowego. Obecnie w Stanach Zjednoczonych litr...rozwiń całość

      Są jakieś szanse na wzrost słupków ekonomicznych i uratowanie sytuacji gospodarczej Polski?

      - Poważną nadzieją na uratowanie Polski są złoża gazu łupkowego. Obecnie w Stanach Zjednoczonych litr benzyny kosztuje w przeliczeniu 3 złote. Za dwa lata USA będą największym na świecie eksporterem gazu pochodzącego z tzw. łupków. Niestety, w Polsce od trzech lat parlament nie uchwalił odpowiedniej ustawy ekologicznej, poza tym w każdej sprawie musimy prosić o zgodę struktury Unii Europejskiej. Kilka tygodni temu odwiedził mnie znajomy profesor, Amerykanin, który powiedział, że na Ukrainie i w Rosji dużo łatwiej jest załatwić sprawy biurokratyczne dotyczące inwestycji w złoża gazu łupkowego. Tam są proste zasady. 60 procent zysków dla państwa, 40 procent dla inwestora. U nas tego brakuje. W tej chwili konieczna jest radykalna reforma polityki państwa i tak jak przed chwilą powiedziałem, skierowanie wszystkich wysiłków na wydobywanie gazu łupkowego. Warto pamiętać również o tym, że w Polsce znajdują się ogromne złoża węgla. Co ciekawe, jesteśmy w posiadaniu technologii produkcji benzyny z węgla. To też jest pewne rozwiązanie. Amerykańskie opracowania mówią, że jeśli cena za baryłkę ropy naftowej będzie wynosiła powyżej 50 dolarów, wówczas produkcja benzyny będzie opłacalna. Dziś jak wiemy, ta cena wynosi około 100 dolarów. Chemia węgla daje dalsze ogromne możliwości.

      W jaki sposób przeciętny Polak może przyczynić się do poprawy sytuacji swojego kraju?

      - Sytuacja w Polsce jest obecnie niesłychanie poważna i konieczna jest daleko idąca mobilizacja. Przede wszystkim musimy zacząć korzystać z usług małych polskich przedsiębiorstw, robić zakupy w tych nielicznych, ale polskich sklepach. Kupować również polskie artykuły. Ale to nie wszystko. Moim zdaniem, musimy stale pracować nad odpowiednim kształtowaniem młodych ludzi, których postawa jakże często jest teraz ogromnie hedonistyczna. Naszym zadaniem jest upowszechnienie chrześcijańskich wartości. Powinniśmy również rozpowszechniać piękno filozofii chrześcijańskiej. Niestety, te kwestie na przełomie wieków również zaprzepaściliśmy. Proszę sobie wyobrazić, mój ojciec miał zasadę, że nie przyjmował w domu znajomych, którzy byli rozwodnikami. W dzisiejszych czasach brzmi to niewiarygodnie, ale taka właśnie była atmosfera w polskich domach przed wojną.

      Rozmawiał Paweł Ozdoba

      Prof. zw. dr hab. Witold Kieżun – doktor honoris causa, członek International Academy od Management (USA), honorowy członek Komitetu Nauk Organizacji i Zarządzania PAN, były doradca naukowy prezesa NBP. Kierownik projektów ONZ dotyczących modernizacji zarządzania w Afryce Centralnej. Kierownik Zakładu Prakseologii PAN. Wykładał m.in. na Universite Paris Sorbonne II, School od Managment Bradford University, Temple University w Filadelfii oraz Universite de Montreal. Oficer Armii Krajowej, powstaniec warszawski, odznaczony w czasie Powstania osobiście przez naczelnego dowódcę AK Orderem Virtuti Militari. Więziony w radzieckim gułagu na pustyni Kara-Kum.

      Read more: http://www.pch24.pl/zielona-wyspa-czy-neokolonia-,20198,i.html#ixzz33aqMR4VV

      Data publikacji: 2014-01-01 21:00
      Data aktualizacji: 2014-01-04 15:39:00
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      cd. wywiadu zielona wyspa - warto poczytać i pomysleć ile prawdy w tym jest ?

      Ben (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Wspomniał Pan o Niemczeh. Jak kształtują się różnice w zarobkach polskich i niemieckich pracowników? Coraz częściej słyszy się, że na Zachodzie nie tylko zarabia się znacznie więcej, ale również i...rozwiń całość

      Wspomniał Pan o Niemczeh. Jak kształtują się różnice w zarobkach polskich i niemieckich pracowników? Coraz częściej słyszy się, że na Zachodzie nie tylko zarabia się znacznie więcej, ale również i produkty stają się tańsze tam niż w Polsce.

      - Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym zwrócić uwagę, że w Polsce mamy jedenaście miast, w których żyje się na przyzwoitym poziomie. Wśród nich Warszawa, notująca bezrobocie na poziomie zaledwie ok. 4 proc. To bardzo dobry wynik. Ponadto, w stolicy mamy stosunkowo wysokie zarobki, które przewyższają średnią krajową o prawie 1 000 zł. Wracając do pytania, chciałbym opowiedzieć pewną historię. Mój znajomy przeprowadził ciekawą analizę, mianowicie będąc w Berlinie odwiedził kilkanaście dobrych restauracji. Po przyjeździe do Polski okazało się, że w porównaniu z warszawskimi lokalami Berlin wypada lepiej, gdyż tam jest po prostu taniej.

      Swego czasu przygotowałem oficjalne zestawienie płac w różnych zawodach. Jeśli chodzi o architektów oraz informatyków, trzeba przyznać, że zbliżamy się do średniej europejskiej, ale w przypadku pozostałych zawodów posiadamy średnio cztery razy mniejsze zarobki niż w pozostałych zachodnich krajach. Dla lepszego zobrazowania problemu przywołam przykład gliwickiej fabryki Opla, która została wybudowana przez Niemców i wygląda dokładnie tak samo jak fabryka Opla w Hanowerze. Różnica występuje tylko w zarobkach pracowników. Polacy zarabiają średnio 1 200, a Niemcy 4,5 tysiąca euro.

      Z Pana analizy wynika, że nasza sytuacja jest bardzo poważna. Nie posiadamy wielkich przedsiębiorstw ani banków. Zarabiamy dużo mniej niż nasi sąsiedzi, choć wykonujemy tę samą pracę. Ale o sile państwa stanowi również administracja oraz sprawni politycy. Jak skomentuje Pan tę sferę?

      - W gospodarce planowej, w której wszystko było centralnie ustalane, w aparacie administracji centralnej pracowało 46 tysięcy osób. W tej chwili mamy 144 tysiące! Stworzyliśmy powiaty, w dobie informatyki zupełnie niepotrzebne, a także jedyny w skali świata fenomen, którym są podwójne struktury wojewódzkie. W Polsce funkcjonuje zarówno marszałek województwa jak i wojewoda. Jeśli przyjrzeć się tym strukturom dokładniej, zauważymy, że są to takie same urzędy. Wszystko to jest podyktowane chęcią umieszczania przez rządzących na różnych stanowiskach swych współpracowników i znajomych.

      Innym ważnym elementem są wybory, podczas których realnie głosujemy na listy wyborcze, na wybranych kandydatów ustalanych przez kierownictwa poszczególnych partii. Kolejność oczywiście nie jest przypadkowa, a zależy od stosunków i relacji z najważniejszymi osobami w partii.

      Jeśli chodzi o życie polityczne, muszę przyznać, że jest ono nonsensowne. W pierwszej kadencji Sejmu 240 posłów zmieniło od dwóch do czterech razy przynależność partyjną. Od początku poprzedniej kadencji tylko z jednej partii Prawo i Sprawiedliwość, wyłoniły się trzy kolejne. Lewica też się dzieli a były minister Gowin też tworzy nową partię. Jeśli chodzi natomiast o sprawność legislacyjną to mamy cały szereg ustaw, które były zmieniane 40, 60 czy 120 razy! Dokładne dane podaję w swojej książce pt. „Patologia transformacji”.

      Badania Banku Światowego mówią nam, że spór gospodarczy w Polsce trwa średnio 300 dni, jest to zupełny absurd! Kwintesencją polskiej polityki parlamentarnej są incydenty, które bardzo często mają miejsce w hotelu sejmowym. Dzięki znajomej, która została posłem, udało mi się dotrzeć do oryginalnego zestawienia skandali, jakie miały tam miejsce. Pijaństwo i rozróby były na porządku dziennym.

      Obok problemu z władzą mamy inne, choćby fatalne prognozy demograficzne.

      - No właśnie. Niestety, sprawy, o których pokrótce powiedziałem, to nie jest koniec naszych problemów. Jesteśmy w światowej czołówce, jeśli chodzi o stopień wymieralności. Na 224 kraje, które były przedmiotem analizy, Polska znajduje się na 212. miejscu ze wskaźnikiem rozrodczości 1,2. Co ciekawe, wskaźnik rozrodczości Polek mieszkających w Londynie wynosi 2,5.

      Są jakieś szwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wolność? Jeszcze nigdy w więzieniach nie siedziało tylu

      pp (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      politycznych z 212 kk co dzisiaj. Od 2giej wojny ustawodawstwo obcego kraju (Watykanu) nie miało tak silnego wpływu na nasz system, nawet za komuny nie sądzono wg prawa ZSRR tylko polskiego, a...rozwiń całość

      politycznych z 212 kk co dzisiaj. Od 2giej wojny ustawodawstwo obcego kraju (Watykanu) nie miało tak silnego wpływu na nasz system, nawet za komuny nie sądzono wg prawa ZSRR tylko polskiego, a teraz ludzi skazuje się wg ustawodawstwa watykańskiego. Puknijcie się tam w wasze tępe łby w tym dzienniku zanim napiszecie kolejne bzdury.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zielona wyspa czy neokolonia? w rozmowie z prof. dr hab. Witold Kieżun.

      Ben (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      W rozpoczynającym się roku minie ćwierćwiecze od startu tzw. transformacji ustrojowej. O stanie polskiego państwa i gospodarki mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl prof. dr hab. Witold Kieżun,...rozwiń całość

      W rozpoczynającym się roku minie ćwierćwiecze od startu tzw. transformacji ustrojowej. O stanie polskiego państwa i gospodarki mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl prof. dr hab. Witold Kieżun, ekonomista, wybitny ekspert w dziedzinie zarządzania, powstaniec warszawski, kawaler Orderu Virtuti Militari.

      Panie Profesorze, w jakim stanie znajduje się obecnie nasza gospodarka? Premier Donald Tusk oraz były minister finansów Jacek Rostowski wielokrotnie zapewniali, że jesteśmy tzw. zieloną wyspą.

      - Nasza struktura gospodarcza w chwili obecnej jest analogiczna do struktury krajów pokolonialnych i w zasadzie można powiedzieć, że Polska jest neokolonią. Jeśli chodzi o niepodległość polityczną to uważam, że ją mamy, choć jest ona ograniczona w ramach Unii Europejskiej. Natomiast w sferze ekonomicznej, niestety, jesteśmy podlegli. Moją tezę bardzo łatwo wytłumaczyć. W Polsce obecnie istnieje około sześćdziesięciu banków, z czego tylko trzy są polskie. Spośród tych trzech tylko jeden ma 100 procent polskiego kapitału - jest nim Bank Gospodarstwa Krajowego. Wszystkie nasze banki sprzedaliśmy łącznie za ok. 25 mld zł, a dla porównania łączny dochód banków w roku ubiegłym wyniósł 15 mld zł. Podsumowując, można powiedzieć, że banki oddaliśmy prawie za darmo.

      Kolejną kwestią jest wielki handel, który można określić mianem „złotego jabłka”. W zasadzie nie mamy polskich supermarketów. Najpopularniejsza u nas jest portugalska „Biedronka”, której właściciel za dwa lata będzie najbogatszym przedsiębiorcą w Polsce. W związku ze sprzedażą banków nie kontrolujemy finansów, ze względu fakt, że nie posiadamy polskich supermarketów – nie mamy handlu. Ale jest jeszcze trzecia ważna struktura, mianowicie przemysł. Niestety, wielki przemysł również w Polsce już nie istnieje. Są oczywiście jeszcze pojedyncze duże firmy, ale coraz częściej bazują one w znacznej części na obcym kapitale, jak choćby Kopalnia Miedzi i Srebra w Lubinie, która posiada jedynie około 43 – 45 procent kapitału polskiego. PKO Bank Polski ma do dyspozycji też mniej niż połowę kapitału polskiego. Posiadamy jeszcze średniej wielkości przedsiębiorstwa, które i tak zaledwie w niespełna połowie przypadków są w pełni polskie. W efekcie w ciągu roku nawet do 100 miliardów złotych zysków zagranicznych przedsiębiorstw wypływa poza Polskę. Za tym idzie niemożność tworzenia nowych miejsc pracy, a w konsekwencji olbrzymia emigracja. Ostatnie dane GUS mówią o 2,1 mln osób stale osiadłych za granicą oraz około 1 milionie Polaków, którzy wyjeżdżają okresowo. Tak więc straciliśmy 3 miliony obywateli. W Polsce mamy również 2 miliony bezrobotnych, co stanowi 13 procent, a także masę emerytów i rencistów. Proszę pamiętać, że w pewnym momencie w likwidowanych przedsiębiorstwach zwolnionym pracownikom powszechnie proponowano renty.

      W tym miejscu optymiści powiedzieliby: „ale przecież otrzymujemy wielkie pieniądze z Unii Europejskiej”.

      - Oczywiście, otrzymujemy, ale musimy pamiętać o tym, że my też musimy dokładać się do jej budżetu. Poza tym, warto policzyć, ile straciliśmy dzięki strukturom UE. Tak jak wcześniej wspomniałem, stocznie zostały zlikwidowane dzięki Unii Europejskiej, byliśmy ukarani za dofinansowanie ich z budżetu państwa. Co ciekawe, Niemcy były w podobnej sytuacji do naszej, ale im ta sprawa „uszła na sucho”. Użyli argumentu, że dofinansowują dawne przedsiębiorstwa socjalistyczne na terenie byłego NRD, ale przecież my moglibyśmy użyć tego samego argumentu. Niestety, Niemców traktuje się w sposób wyjątkowy. Straciliśmy również wielki przemysł cukrowniczy i zostaliśmy zmuszeni do importu cukru z Ameryki Południowej. To tylko przykłady, których jest o wiele więcej.

      Wspomniał Pan o Niemczeh. Jak kształtują się różnice w zarobkach polskich i niemieckich pracowników? Coraz częściej słyszy się, że na Zachodzie nie tylko zarabia się znacznie więcej, ale również i produkty stają się tańsze tam niż w Polsce.

      - Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym zwrócić uwagę, że w Polsce mamy jedenaście mizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bida z nędzą...

      chudy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      Likwidacja wielu zakładów pracy i niskie zarobki w stosunku do cen – to największe porażki Polski ostatniego 25-lecia. Wśród sukcesów najbardziej cieszy nas swoboda podróżowania i wejście Polski...rozwiń całość

      Likwidacja wielu zakładów pracy i niskie zarobki w stosunku do cen – to największe porażki Polski ostatniego 25-lecia. Wśród sukcesów najbardziej cieszy nas swoboda podróżowania i wejście Polski do Unii Europejskiej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wolność dla uwłaszczonej komuny na zrabowanym mieniu...

      Katowiczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

      Sowieccy generałowie na Powązkach...WOLNOŚĆ ?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do DZ

      szary (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

      25 wolnosci ? sorry Cie bardzo Egon ale o czym mowa. Musiałem wyjechać z tego dziwnego kraju żeby zobaczyc i poczuć co to jest wolność. Polska egzystencja mnie nie interesuje, świat jest duży a z...rozwiń całość

      25 wolnosci ? sorry Cie bardzo Egon ale o czym mowa. Musiałem wyjechać z tego dziwnego kraju żeby zobaczyc i poczuć co to jest wolność. Polska egzystencja mnie nie interesuje, świat jest duży a z Polski mało widać. Co sie zmieniło? w sumie mało bo rządzący dalej Ci sami a naleciałości ze starego systemu będą jeszcze przez kolejne dwa pokolenia - także nie wracam wolę czuć że oddycham niż tylko myśleć że mam oddychać. Aha a to co Unia dała kasy to fakt ale co Polska sama wypracowała? Elektrownie juz dawno sprzedane a z wegla nie umieja zrobic interesu - w takiej Australi zarobki duzo wieszke a wegiel ma cene konkurencyjna. Sorry ale "bierzcie wszystko w swoje rece" i sprzedali. Poza tym w mysleniu Polaka jest tylko jedna mysl dobro jednostki czyli ile moge dla siebie, to sie zaczyna od gory (Rzad) i idzie w dół.

      pozdro dla normalnychzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Politycy i dziennikarze fałszują historie

      prawda historyczna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16

      25 lat temu rządziła PZPR a na terenie Polski stacjonowały wojska sowieckie. jeszcze w lipcu '89 ZOMO rozbiło demonstracje KPN w Warszawie. Komunistyczną SB rozwiązano w 1990r, cenzure...rozwiń całość

      25 lat temu rządziła PZPR a na terenie Polski stacjonowały wojska sowieckie. jeszcze w lipcu '89 ZOMO rozbiło demonstracje KPN w Warszawie. Komunistyczną SB rozwiązano w 1990r, cenzure zlikwidowano w 1990r. Kto wymyślił te 25 lat wolnej Polski, Komorowski?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kiszczak z Michnikiem...

      Katowiczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Oprawca i brat oprawcy...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Po tym znaczku 25 WOLNOŚCI

      prawda historyczna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      można chyba rozpoznać gazety prorządowe, proKomorowskie. np. Polityka ma taki, a Dziennik.pl i Rzeczpospolita nie. Przynajmniej w chwili, w której to pisze


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      25 lat okresu ochronnego dla czerwonych pająków !

      LeonZawodowiec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      Czy któremuś bolszewikowi włos spadł z głowy ?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama