Afera taśmowa: Nowe nagranie rozmowy Belki i Sienkiewicza....

    Afera taśmowa: Nowe nagranie rozmowy Belki i Sienkiewicza. "Wprost" odpowiada na zarzut manipulacji

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Afera taśmowa: Nowe nagranie rozmowy Belki i Sienkiewicza. "Wprost" odpowiada na zarzut manipulacji
    "Wprost" opublikował kolejne nagranie rozmowy szefa NBP Marka Belki i ministra Bartłomieja Sienkiewicza. To odpowiedź na zarzut manipulowania taśmami. "Przedstawiamy pierwszą godzinę bez żadnego cięcia w materiale" - czytamy na stronie internetowej tygodnika.
    Afera taśmowa: Nowe nagranie rozmowy Belki i Sienkiewicza. "Wprost" odpowiada na zarzut manipulacji
    Redaktor naczelny "Wprost" poinformował, że zdecydował się opublikować nagranie w odpowiedzi na zarzut Marka Belki, który twierdzi, że jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu. "Nie wszystko, nawet z tych znanych rozmów, ujrzało światło dzienne" - dodał Sylwester Latkowski.



    "SMOLEŃSK, KUR**, PIERDOŁY", "SUWERENNOŚĆ SRELNOŚĆ" - ZOBACZ, O CZYM JESZCZE ROZMAWIALI BELKA I SIENKIEWICZ [STENOGRAM + NAGRANIE + CYTATY]


    Tygodnik "Wprost" upublicznił nagrania, na których słychać, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS. Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A czy "Wprost" analizowało niezamierzone skutki opublikowania podsłuchu Belki i Sienkiewicza?

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 19

      Zastanawia mnie jedno - czy "Wprost"analizował skutki wynikające z opublikowania informacji o nagranych rozmowach i ujawnienia przebiegu rozmów pomiędzy prezesem Belką a ministrem Sienkiewiczem?...rozwiń całość

      Zastanawia mnie jedno - czy "Wprost"analizował skutki wynikające z opublikowania informacji o nagranych rozmowach i ujawnienia przebiegu rozmów pomiędzy prezesem Belką a ministrem Sienkiewiczem?
      Dlaczego się o to pytam.
      Nie chodzi mi o sprawy wewnętrzne - polityczne. Wiadomo od dawna (wiadomo lecz nie opinii publicznej), że prowadzenie polityki to gra nie zawsze zespołowa gdzie często gra się po bandzie, interesy partyjne górują nad państwowymi, obozy polityczne i agendy państwowe są powiązane wzajemnie niewidzialnymi dla społeczeństwa nitkami, prawo jest elastyczne, a etyka jest pojęciem dla polityków co najmniej abstrakcyjnym. Nic mnie tu nie zaskoczy.

      Natomiast interesuje mnie inna sprawa. Sprawa bezpieczeństwa narodowego w tym i finansowego w kontekście oceny naszych działań przez zewnętrzne zagraniczne ośrodki finansowe w tym UE i PE.

      Irytuje inny aspekt - medialny. Bob Woodward dziennikarz Washington Post - ten od rozpracowania afery WATERGATE napisał w książce "Tajne wojny CIA", że gdy zdobyli informację na temat tajnej operacji "Ivy Bells" - podsłuchach NSA na sowieckich kablach podmorskich wówczas on, red. naczelny Bradlee i red. Leonardem Downie Jr. poszli do dyrektora NSA Williama J. Odoma z zapytaniem, czy nie wpłynie ujawnienie jej w prasie na bezpieczeństwo państwa i ujawnienie innych operacji. Spotykali się dwukrotnie z doradcami NSA po to by im wskazali co może zaszkodzić interesom USA bo maja zamiar opublikować artykuł na ten temat. Bradlee, Downie, Kaiser i Woodward konsultowali artykuł także z wysokim rangą emerytowanym funkcjonariuszem CIA. Artykuł konsultowali tez w Białym Domu w jakim stopniu może to zaszkodzić stosunkom USA - ZSRR. "Washington Post" nie opublikował artykułu do czasu aż zrobił to "Times". Dziennikarze amerykańscy słusznie doszli do wniosku, że tego rodzaju sprawy nie sa takie proste i moga mieć niezamierzone skutki.

      Dziennikarzom zalecam przestudiowanie tego fragmentu książki Woodwarda i postępować na przyszłość bardziej roztropnie. Czy interes wydawnictwa jest większy niż interes i wizerunek państwa za granicą? Czy analizowali wpływ artykułu na sytuację finansową i ocenę zagranicznych ośrodków finansowych postępowania władz finansowych i rządowych naszego państwa? Czy konsultowali to ze specjalistami od międzynarodowych finansów i UE odnośnie naszej pozycji w PE i UE po ujawnieniu zapisów na taśmach?
      Kto dziennikarzom zada te niewygodne dla nich pytania?

      Od momenty zdobycia informacji przez Washington Post w 1985 roku do maja1986 gdy zdecydowali się opublikować artykuł upłynęło wiele czasu w którym dziennikarze poszli do między innymi NSA i konsultowali z Białym Domem i wyższym emerytowanym oficerem CIA. Dopiero pod koniec czerwca NYT i inne gazety opublikowały informacje na ten temat. WP opublikował dopiero 21 maja.

      To postępowanie charakteryzuje prace doświadczonych wydawnictw którym zależy na interesach własnych, ale nie ignorują interesu i bezpieczeństwa własnego kraju. Najpierw dokładnie analizują zanim opublikują. Czy "Wprost" dochowało takich standardów dziennikarstwa odpowiedzialnego?

      Także w swojej książce "State of Denial" Bob Woodward w sposób bezstronny i obiektywny a jednocześnie bezlitosny obnażał cała prawdę o kuchni rządowej i kolejnych kryzysach które wstrząsały rządem amerykańskim. Jednak Bob Woodward także i ten materiał konsultował pod kątem bezpieczeństwa USA.Czy ujawniając podsłuchy "Wprost" było całkowicie przekonane że nie dokonały ich służby zewnętrzne obcych państw? Czy nie mając takiej świadomości czasem beztrosko nie spalono takiej operacji pozwalając obcym "zwinąć zabawki", pozrywać nitki i i pozacierać ślady?

      Kompromitacja ministra Sienkiewicza jest totalna całkowicie go deprecjonująca jako zwierzchnika służb specjalnych. Pozostawienie pana Sienkiewicza na stanowisku jest błędem. Z pewnością są osoby które mogłyby z powodzeniem zstąpić nieudolnego i beztroskiego w sprawach bezpieczeństwa ministra, oczywiście nie mam tu na myśli "harcerzy" Antoniezwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ps. ABW i WPROST

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Na przykładzie tej sprawy kiepsko oceniam prac i ABW i tygodnika Wprost. Pierwsi prawdopodobnie nie konsultowali z nikim stopnia potencjalnego niebezpieczeństwa zawartego w tych taśmach dla...rozwiń całość

      Na przykładzie tej sprawy kiepsko oceniam prac i ABW i tygodnika Wprost. Pierwsi prawdopodobnie nie konsultowali z nikim stopnia potencjalnego niebezpieczeństwa zawartego w tych taśmach dla bezpieczeństwa Polski, drudzy brakiem profesjonalizmu i złej współpracy z mediami.
      Być może, w ocenie Wprost jest to tylko sprawa czysto polityczna, a więc ktoś przekazał taśmy by zmieść Tuska ze sceny politycznej. Jak widać z czasu nagrań tę chęć przejawiał wcześniej? Na co czekał? Czy to Wprost czekał czy delikwent?

      Taśmy mogą zdradzić autora nagrań. Być może i dziennikarze maja prawo chronić źródło o ile nagrywający to ta sama osoba, co dostarczający i mająca czyste intencje.
      Ale znowu powstaje dylemat prawny. Czy tylko interes społeczny był powodem dokonywania nagrań? To warto sprawdzić. A może taśmy są tylko odpryskiem innej grubszej sprawy?
      Zasadą pracy dziennikarzy jest nie zdradzać źródła. Bob Woodward nigdy nie ujawnił swego źródła informacji o aferze Watergate dopóki sam Felt – zastępca dyr. FBI nie przyznał się po latach do tego, co potwierdził Bob. I tym razem ABW musi obejść się smakiem.

      Jedyna pretensja do Wprost to fakt ,że prawdopodobnie poszli na żywioł i nie prowadzili konsultacji odnośnie skutków dla Polski.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rozumiem

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      rozumiem tych którzy ocenili źle mój artykuł. Ich interes jest jeden. Zniszczyć Tuska i nie oglądać się na to że przy okazji ocena strategii finansowa Polski w oczach zachodnich zostanie...rozwiń całość

      rozumiem tych którzy ocenili źle mój artykuł. Ich interes jest jeden. Zniszczyć Tuska i nie oglądać się na to że przy okazji ocena strategii finansowa Polski w oczach zachodnich zostanie nadszarpnięta. I nie chodzi tu o nieudolność, bo ocena do tej pory była bardzo dobra ale o cwaniactwo finansowe. A więc jedni politycy jada po bandzie i prowadza podstokowe gry a drudzy podpalili by Polskę byle by Jaruś został Premierem. I jedni i drudzy nie warci funta kłaków. zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Nie ma żadnych "harcerzy" Antoiego. Dzięki wyborczym kretynom, Tusk z Komorowskim

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

      powyrzucali wszystkich nowych, a na ich miejsce wrócili starzy z WSI, MO, ŻW.
      Więc, nie pieprz farmazonów.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RMF FM własnie podało że zwolnią Parafianowicza wiceprezesa PGNiG

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 1

      niech mi ktos powie jak to jest , sienkiewicz z belką działali dla dobra kraju jak nam tusk wytłumaczył, iżadnych dymisji nie będzie , a wiceprezesa za to samo działanie dla dobra kraju wywalają z...rozwiń całość

      niech mi ktos powie jak to jest , sienkiewicz z belką działali dla dobra kraju jak nam tusk wytłumaczył, iżadnych dymisji nie będzie , a wiceprezesa za to samo działanie dla dobra kraju wywalają z roboty ?zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Działania organizacji przestępczej, nie dadzą się wytłumaczyć w racjonalny sposób.

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Dlatego nie pytaj.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama