Przed świętami mają pełne ręce roboty

    Przed świętami mają pełne ręce roboty

    Katarzyna Domagała

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    KATOWICE: w "Złotym Rogu" praca idzie pełną parą
    1/7
    przejdź do galerii

    KATOWICE: w "Złotym Rogu" praca idzie pełną parą ©fot. lucyna nenow

    Trzysta kilogramów uszek wigilijnych? Dwa tysiące świeżych i pachnących bochnów chleba? Zatrudnieni w piekarniach czy sklepach zgodnie przyznają, że w ostatnie dni przed Wigilią pracy im nie brakuje.
    Niektóre firmy nie przyjmują już zamówień na świąteczne potrawy.
    - Pracujemy na pełnych obrotach - mówi Lucjan Brzezicki, właściciel sklepu "Złoty Róg" na ul. Mariackiej 2 w Katowicach. - Przezorni klienci już w zeszłym tygodniu kupowali u nas gotowe świeże uszka i mrozili je w domu.

    Tylko w tym tygodniu z tej placówki na nasze stoły trafi, np. 300 kilogramów wigilijnych uszek. I to właśnie te dość czasochłonne smakołyki, najczęściej podawane z czerwonym barszczem, są hitem tegorocznej oferty.
    Na to, aby starczyło ich dla wszystkich chętnych pracuje 10 kucharzy. Potem 10 ekspedientek pakuje je i sprzedaje klientom, czekającym w kolejce. A warto - spróbowaliśmy pierogów z kapustą i grzybami i śmiało można powiedzieć, że smakują jak domowe.

    - Świąteczne szaleństwo zaczęło się już podczas minionego weekendu - mówi z kolei Lidia Łukasik, która prowadzi punkt pakowania prezentów w katowickim "Zenicie". Ma jeszcze do wykonania kilka dużych zamówień, ale klientom, którzy przyjdą do niej z marszu też nie odmówi. Na spóźnialskich poczeka w piątek do godz. 14. Ile godzin pracuje na dzień? - Muszę zapakować wszystko więc siedzę w pracy tyle ile trzeba - odpowiada.

    Święta bez chleba? nie ma takiej możliwości. Dlatego w piekarni Paweł Kadłubek w Zawierciu pracuje więcej osób niż zwykle. - Zazwyczaj pieczemy około tysiąca bochnów chleba - mówi Paweł Kadłubek, właściciel piekarni. - W czasie świąt o sto procent więcej - dodaje.

    Jedno jest pewne - w piekarni mąki nie zabraknie, bo jej zapas robi się ze sporym wyprzedzeniem. Zimą również proces pieczenia chleba jest trudniejszy. - W piekarni bardzo ważne są temperatury. Zimą trudniej upiec chleb i trwa to nieco dłużej - wyjaśnia pan Paweł.

    Chleb przechodzi przez ręce piekarza minimum siedem razy. Wszystko zaczyna się od wsypania składników do dzierży, czyli kotła, w którym wyrabia się ciasto na chleb. Koniec procesu to rozwożenie jeszcze ciepłych chlebów do sklepów.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama