Górale z Trójwsi pieklą się, bo są odcięci od świata

    Górale z Trójwsi pieklą się, bo są odcięci od świata

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Mieszkańcy górskich przysiółków zmagają się z zimą

    Mieszkańcy górskich przysiółków zmagają się z zimą ©Fot. ARC

    120 osób nie ma jak dostać się do pracy czy szkoły. Mieszkańcy Jaworzynki żądają pilnej pomocy
    Mieszkańcy górskich przysiółków zmagają się z zimą

    Mieszkańcy górskich przysiółków zmagają się z zimą ©Fot. ARC

    Mieszkańcy pięciu przysiółków we wsi Jaworzynka w gminie Istebna podpisali się pod protestem, który trafił w poniedziałek do wojewody i miejscowego Urzędu Gminy. Żądają pilnej interwencji w sprawie fatalnie odśnieżonej drogi w rejonie Wawrzaczowego Gronia.

    - W tych przysiółkach mieszka 120 osób. Uczniowie nie mają jak dotrzeć do szkoły, osoby starsze do kościoła czy sklepu - alarmuje Łucja Michałek.


    Mieszkańcy podnoszą, że droga jest w tak fatalnym stanie, że do przysiółków nie mogą dojechać pogotowie czy straż pożarna. Śniegu jest tak dużo, że na pewnych odcinkach z pokonaniem oblodzonej drogi mają problemy samochody terenowe. Mieszkańcy zdają sobie sprawę, że odśnieżanie dróg gminnych to obowiązek gminy, ale liczą na pomoc wojewody, bo... "Wójt i Urząd Gminy nie reagują na nasze skargi, wnioski i protesty (...). Dyspozycje wydawane przez pracownika UG Istebna nakazują wykonawcy, który odśnieża drogi, jednorazowy przejazd we ciągu doby. To stanowczo zbyt mało, zwłaszcza w warunkach intensywnych opadów" - piszą.

    Robert Fiedor z Wydziału Gospodarki UG w Istebnej, przyznaje, że na sesję Rady Gminy został wezwany szef firmy odpowiedzialnej za odśnieżanie. Tłumaczył się przed radnymi. Został zobowiązany do tego, by bardziej dbać o odśnieżanie gminnych dróg.

    Zima w górskich miejscowościach



    W poniedziałek mieszkańcy górskich, beskidzkich przysiółków odetchnęli nieco z ulgą, bo intensywne opady nieco ustały, nie było już takich mrozów jak przez ostatnie dni, co więcej - w niektórych miejscowościach pojawiła się odwilż. Większość dróg była przejezdna.

    Intensywne opady śniegu na początku grudnia sprawiły, że mieszkańcy najwyżej położonych miejscowości w Beskidach z niepokojem patrzyli w niebo. Zazwyczaj największe problemy z dojazdem do swoich domów mają ludzie mieszkający w trójwsi Beskidzkiej na Śląsku Cieszyńskim. Na zimowe kłopoty nie mogą także narzekać mieszkańcy żywieckich miejscowości - Koszarawy, Soblówki, Ujsół czy Złatnej.

    Przed kilkoma dniami, 13 grudnia, ksiądz Jan Byrt z parafii ewangelicko-augsburgskiej w Szczyrku Salmopolu alarmował: - Jesteśmy odcięci! Droga przez Salmopol ze Szczyrku do Wisły od godz. 14 jest nieprzejezdna, zasypana śniegiem! Teraz tylko skutery! Drogówka sobie nie poradziła z opadami! Nie ma dojazdu do domów. Na szczęście teraz droga na Salmopol jest już przejezdna.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama