Szymonik: Czarne kreski już po 40-tce

    Szymonik: Czarne kreski już po 40-tce

    Janusz Szymonik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Janusz Szymonik
    1/2
    przejdź do galerii

    Janusz Szymonik ©arc.

    Czas to pieniądz - najlepiej sens tego porzekadła, możemy zrozumieć przy kasie supermarketu. Właśnie minęła 40. rocznica wprowadzenia kodów kreskowych na towarach.
    Jak przypomina Fundacja Pro-Test, pod koniec czerwca 1974 r. w markecie w amerykańskim Troy, zeskanowano pierwszy kod z towaru. Dziś taka operacja na 50 produktach z koszyka zajmuje kasjerowi ok. 3 minut. Gdyby wszystkie ceny musiał wprowadzić ręcznie, z powodu kolejek upadłby sens istnienia supermarketów.

    Wprowadzenie kodów przede wszystkim wyszło na dobre sieciom handlowym, gdyż zwielokrotniło ich obroty. Przy okazji zyskali klienci. Z tym, że klienci zyskali czas, a sklepy nasze pieniądze. Tymczasem, jak donosi Bankier.pl, Szwedzi testują płatności poprzez skanownie dłoni klientów. W Lund 1600 osób nie potrzebuje już kart płatniczych. Wygląda to obiecująco. Czy nadchodzi kres plastikowego pieniądza? W polskich Biedronkach dopiero go odkrywają.

    Janusz Szymonik
    zastępca redaktora naczelnego DZ



    *Kobieca strona Mundialu 2014 jest najciekawsza SPRAWDŹ
    *Jakie będzie lato? Zobacz prognozę pogody nalipiec 2014 i zaplanuj urlop
    *Jakie imię dla dziecka? Zobacz Księgę Imion Męskich i Żeńskich i wybierz
    *Dawniej Dom Prasy, dzisiaj Biuro Obsługi Mieszkańców Katowic ZDJĘCIA

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czarne kreski,

      imc. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      zdaly egzamin

      ludzie jak zwykle ,,,nie,,,

      Proporcja powiedzmy te 40 % ludzi ,,,tak,,60 % nie.i tak to chyba bedzie wygladalo dalej.

      Rozwoj ,,techniki ,,,jest duzy i wiekszosc nie nadaza......rozwiń całość

      zdaly egzamin

      ludzie jak zwykle ,,,nie,,,

      Proporcja powiedzmy te 40 % ludzi ,,,tak,,60 % nie.i tak to chyba bedzie wygladalo dalej.

      Rozwoj ,,techniki ,,,jest duzy i wiekszosc nie nadaza...

      Przemielenie przez ,,,fleischmaschine,,,nie wchodzi w gre i co z tym fantem zrobic..zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cywilizacja biegnie do przodu, nie ubłagalnie.....

      Gość 95621478 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      ...ciekawe "odkrycie"....Ale to "wszystko galopuję" naprzód......

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      RFID

      noho(o)l (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      j.w.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      irreparabile tempus

      tempus fugit (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Niedawno mój 14-letni Synek dostal malego szoku slyszac od Opy, ze ten jak pisal egzaminy (matura i chyba tez jeszcze studia, lata 1950+60te)), to nie bylo wtedy jeszcze dlugopisów. :-) Trawil to...rozwiń całość

      Niedawno mój 14-letni Synek dostal malego szoku slyszac od Opy, ze ten jak pisal egzaminy (matura i chyba tez jeszcze studia, lata 1950+60te)), to nie bylo wtedy jeszcze dlugopisów. :-) Trawil to kilka dni, jeszcze wiele razy sie dopytywal. :-)))zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Kalkulator z enerefu

      Janusz Szymonik

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Kiedy ojciec chyba w 1973r. lub 1974 r. kupił mi porządny kalkulator z funkcjami, to była sensacja w całej szkole. Chyba dopiero po roku rówieśnicy mieli prościutkie polskie "Bolki" czy "Lolki",...rozwiń całość

      Kiedy ojciec chyba w 1973r. lub 1974 r. kupił mi porządny kalkulator z funkcjami, to była sensacja w całej szkole. Chyba dopiero po roku rówieśnicy mieli prościutkie polskie "Bolki" czy "Lolki", ale takie dodać, odjąć pomnożyć i podzielić. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A kto z was zna suwak logarytmiczny?

      Jak nie było kalkulatorów takim liczyłem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      W latach pięćdziesiątych pisało się w szkole stalówką i atramentem,nikt nie wiedział co to takiego długopis,a niewielu było stać na wieczne pióro.
      Czy wiecie,że gdy nastały długopisy , gdy się...rozwiń całość

      W latach pięćdziesiątych pisało się w szkole stalówką i atramentem,nikt nie wiedział co to takiego długopis,a niewielu było stać na wieczne pióro.
      Czy wiecie,że gdy nastały długopisy , gdy się wkład wypisał szedłeś do punktu napełniania wkładów tuszem i używałeś znowu stary wkład.Było taniej niż kupno nowego długopisu.
      A jak te napełnione wkłady długopisów brudziły kartkę.Prawie jak atrament,bo na szpicy długopisu gromadziła się kuleczka tuszu,która nagle zostawała na kartce papieru podczas pisania.Dzisiejsze długopisy to luksus w porównaniu z tymi pierwszymi.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama